Zuzia i Marysia Łupickie robią ostatnie szkolne zakupy Zuzia i Marysia Łupickie robią ostatnie szkolne zakupy

Zuzia i Marysia Łupickie robią ostatnie szkolne zakupy (© Grzegorz Dembiński)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Pierwszy tydzień szkoły trudny jest dla wszystkich uczniów: dla pierwszaków w podstawówce, dla uczniów pierwszych klas gimnazjów czy liceów, w których spotykają nowych kolegów. Poznają inne zwyczaje szkolne, nowych nauczycieli. W szybszym zaaklimatyzowaniu się w nowej szkole pomagają „starzy” koledzy i koleżanki. Z przyjacielem z podwórka czy z boiska milej się siedzi w ławce niż z obcym kolegą.

Bliźniaczki Zuzia i Marysia Łupickie jeszcze kilka dni temu były na wakacjach. W sobotę kupowały ostatnie zeszyty i przybory, bo podręczniki już mają.
– Powoli zaczynało brakować nam szkoły, a głównie kolegów – przyznaje Zuzia, która od jutra będzie gimnazjalistką. – Sądzę, że w nowej szkole będą dłuższe lekcje i może być trudniej.
– Nie obawiamy się nauki, bo jesteśmy raczej dobrymi uczennicami, poza tym znamy nauczycieli, bo uczyli nas w podstawówce – dodaje Marysia.
Siostry będą kontynuować naukę w Społecznym Gimnazjum nr 1 im. św. Urszuli Ledóchowskiej STO.

– Będziemy chodzić do tej samej klasy, ale nie usiądziemy w jednej ławce, bo Zuzia żartuje, że ze mną by nie wytrzymała – śmieje się Marysia.
Do pójścia do I Liceum Ogólnokształcącego im. Karola Marcinkowskiego przygotowany jest też Paweł. Dowiedział się już, jacy są nauczyciele w nowej szkole i jaka panuje w niej atmosfera.
– Zdecydowałem się na „Marcinka”, bo słyszałem o nim wiele dobrego – mówi Paweł Sobański. – Sądzę, że nie będzie trudno się do niego przyzwyczaić, zwłaszcza że do klasy będę chodził z kolegami z gimnazjum.

Najtrudniej ma sześcioletni Marek Sikora. Od wtorku będzie uczniem pierwszej klasy Sportowej Szkoły Podstawowej nr 13. Marzy mu się strzelanie goli, więc wybrał klasę Lecha Poznań.
– Marek nie chciał już chodzić do przedszkola, mówił że trochę go nudzi sama zabawa – mówi Magdalena Sikora, mama pierwszoklasisty. – Zdecydowaliśmy się, że zapiszemy go wcześniej do szkoły.

Wspólnie wybrali biurko, krzesełko i kupili podręczniki. Potem Marek pojechał na wakacje z babcią. W tym czasie mama skompletowała wyprawkę i zakupiła plecak z ulubionymi bajkowymi postaciami.
– Nie denerwuje się pierwszym dniem, bo już znam część kolegów z klasy – przyznaje Marek. – Spotkaliśmy się na teście, na którym musieliśmy pokazać, że umiemy kopać piłkę, podawać, biegać i strzelać bramki.

Wszyscy mają już przygotowane stroje galowe, w których jutro pójdą na uroczysty apel.

Wiadomości Poznań, Wydarzenia Poznań

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!