Robert Więckiewicz jako Leopold Socha Robert Więckiewicz jako Leopold Socha

Robert Więckiewicz jako Leopold Socha

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Najnowszy film Agnieszki Holland to jeden z najpoważniejszych kandydatów do Oscara w kategorii "Najlepszy film nieanglojęzyczny" - podają branżowe amerykańskie pisma. Byłby to pierwszy Oscar dla polskiego filmu w tej kategorii. W 64-letniej historii Oscarów za najlepsze filmy nieanglojęzyczne polskie produkcje wyróżniano nominacją 8 razy. Zobacz, jak to było.

Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że wchodzący właśnie na ekrany polskich kin film Agnieszki Holland "W ciemności" ma spore szanse na nominację.

Bohaterem filmu jest drobny złodziejaszek Leopold Socha, który podczas II wojny uratował życie grupie Żydów, choć początkowo chciał na nich zarobić - ofiarował im schronienie w zamian za pieniądze. Trafiały się nawet recenzje, sugerujące, że odtwarzający postać Sochy Robert Więckiewicz ma szansę na nominację za najlepszą rolę męską! Na taki sukces w zdominowanej przez amerykańskie sławy kategorii liczyć raczej nie można, ale już samo wyróżnienie dla filmu byłoby ogromnym wyróżnieniem dla polskiego kina. A które filmy otrzymywały je wcześniej?




Przeczytaj, co o filmie Agnieszki Holland "W ciemności" myśli Jacek Sobczyński. Zajrzyj na stronę "Głosu wielkopolski"

Czytaj także

    Komentarze (8)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Tamara (gość)

    Głośno się zrobiło o tym filmie ostatnio. Pamiętam, że 2 lata temu byłam na filmie o podobnej tematyce "Dzieci Ireny Sendlerowej". Pamiętam do dziś ten film, ale chętnie bym go obejrzała jeszcze raz. Szkoda, że go nie grają ponownie. Pamiętacie historię tej kobiety?

    bogusz (gość)

    praktyka dotychczasowa wskazuje na fakt iż powinno się w naszej kinematografii częściej sięgać do obsady aktorów o jedynie słusznym rodowodzie tak jak to obowiązuje na rynku amerykańskim.Reżyser jest jedyny słuszny,treść filmu też pozostało obsadzenie ról słusznymi z pochodzenia aktorami i wówczas spodziewać się należało by że film weżmie" ŁOSKARA"..Ciekawi mnie jedynie to gdzie zawędrujecie idąc tą waszą drogą podobną do tej jaką obraliście na początku 20 wieku.

    suchy (gość)

    Nominację, a nawet i Oscara, dostanie, jak akurat będzie miał wygrać film o tragedii Żydów. 2 lata temu "Hurt Locker" na pewno nie wygrał dlatego, że był dobrym filmem. Z najważniejszymi nagrodami jest przeważnie ustawione, kto ma wygrać. Mimo tego, jak mi się zachce, to i "W ciemności" obejrzę.

    Robin (gość)

    Na temat okropnosci wojny zrobiono już bardzo dużo filmów !!!! Ten film to dalsze "powielanie " tematu o tragedii społecznosci żydowskiej !!!! Widocznie wpływowe "kregi " żydowskie w USA mają na taką tematykę zapotrzebowanie i będa zabiegać aby SWÓJ CZŁOWIEK zaistniał przy nominacji do Oskara .

    Szczepan (gość)

    że w Polsce jak się robi dobry film to musi być to film o wojnie, śmierci i tragedii. Jakby nie można było napisać dobrego scenariusza ale o pozytywnym wydźwięku.

    Augustin (gość)

    Film poruszający, swietnie zrealizowany, wielka rola Więckiewicza ale kino to kino. On kariery w świecie nie zrobi z taką twarzą i posturą. Jest to film zbyt intensywny , zbyt mroczny, zbyt przeładowany,mimo napięcia zbyt "płaski". Brak mu tej "lekkości" materii jaką ma wielka Sztuka filmowa np. Cinema Paradiso .Tej opowieści językiem bogatym w swojej prostocie.Dlatego kino irańskie, tureckie, azjatyckie , meksykańskie, brazylijskie podbija świat. Proste ludzkie sprawy opowiedziane w "prosty ale wielki sposób". A np. ten film o staruszku, który jedzie przez Amerykę na kosiarce tygodniami by odwiedzić umierającego brata. Poza tym nie lubię polskiego aktorstwa. Nie pamięta się muzyki, nie pamięta się szczegołów , tak jak kolorowej sukienki w Liście Schindlera, czy sceny z zapalonymi kieliszkami wódki w Popiele i diamencie.
    Nie chce się wracać do tego filmu jak do Łowcy Jeleni czy Misji- wielkich dramatycznych dzieł.
    Oscar dla Holland , być może ale stawiam na inne kino że wygra.