W Poznaniu można zaginąć bez śladu. Pomoże większa liczba kamer?

Norbert Kowalski

Po głośnej sprawie zaginięcia Ewy Tylman z 2015 roku, teraz bez śladu zaginął Michał Rosiak. W ustaleniu, co się z nimi stało pomógłby monitoring. Czy to znaczy, że w Poznaniu powinno być więcej kamer?

– Najgorsze jest to, że w miejscu, w którym Michał przebywał po raz ostatni, nie ma monitoringu – tak niedługo po zaginięciu Michała Rosiaka wypowiadał się detektyw Bartosz Weremczuk, który zaangażował się w jego poszukiwania. Na razie wiadomo, że 19-latek po raz ostatni przebywał na przystanku Garbary. Ostatnia kamera nagrała go zaledwie 100 metrów wcześniej przy Aquanet. Co wydarzyło się potem? To wciąż pozostaje tajemnicą.

Podobnie było w przypadku Ewy Tylman, która zaginęła w okolicach mostu Rucha. Chociaż po kilku miesiącach odnaleziono jej ciało nadal nie wiadomo, co dokładnie zaszło nad Wartą. Wszystko byłoby o wiele prostsze do wyjaśnienia, gdyby w tych miejscach był wtedy zainstalowany monitoring. W przypadku mostu Rocha – kamery zainstalowano tam kilka miesięcy po zaginięciu Ewy.

Czytaj też: 82 osoby szukały Michała Rosiaka. Natrafiono na jakiś ślad?

Władze miasta przekonują, że obecna sieć monitoringu jest dobrze rozwinięta, lecz cały czas starają się ją rozbudowywać.

– Konsekwentnie nad tym pracujemy. Rejon ulicy Szelągowskiej oraz Garbary ma zostać objęty monitoringiem w trakcie prac nad drugim etapem budowy tramwaju na Naramowice, od pętli Wilczak do Garbar – wyjaśnia Mariusz Wiśniewski, wiceprezydent Poznania i dodaje: – Działamy także na innych obszarach. Chcemy mocniej rozwinąć monitoring na Dębcu, Świerczewie, Krzyżownikach czy Smochowicach. To są tereny, na których teraz będziemy się mocno skupiali. Nowe kamery pojawiły się np. w parku Chopina, Moniuszki czy Marcinkowskiego.

Z kolei Wojciech Chudy, radny Koalicji Obywatelskiej, wtrąca: – Monitoring w centrum jest dobrze rozbudowany, ale wciąż znajdą się białe plamy, w których nie ma kamer. Jednak w ostatnim czasie dużo nowych pojawiło się np. na Chartowie.

Obecnie w całym Poznaniu jest ponad 680 kamer monitoringu miejskiego. Do tego dochodzą też setki prywatnych kamer, monitoring przy sklepach, w autobusach itp.

– Monitoring miejski występuje w miejscach, w których jest najbardziej potrzebny, czyli tam, gdzie gromadzi się dużo osób lub jest duży ruch pojazdów i pieszych. Dzięki obecnie istniejącym kamerom mamy dobry przegląd tego, co się dzieje i nie zgłaszaliśmy co do tego zastrzeżeń – mówi Maciej Święcichowski z biura prasowego wielkopolskiej policji.

Z kolei Mariusz Wiśniewski dodaje: – Te najważniejsze miejsca, takie jak Stary Rynek, ul. Wrocławska itp. są objęte monitoringiem. Jednak nie da się zrobić tak, żeby kamery były wszędzie. Takich przykrych zdarzeń niestety nie unikniemy. Ale to jest też wskazówka, że warto jeszcze bardziej rozwijać system monitoringu. Co roku jest też na to zapisana odpowiednia pula pieniędzy w budżecie miasta. Ponadto oprócz nowych kamer, staramy się wymieniać także te, które już istnieją.

Sprawdź też: Co grozi za fałszywy alarm bombowy?

O potrzebie rozwoju sieci monitoringu jest przekonany także Łukasz Kapustka, radny PiS. Nie zgadza się on jednak z opiniami przedmówców, że obecny system monitoringu jest już dobrze rozbudowany.

– Jest on jeszcze niewystarczający. Co z tego, że mamy nowoczesny monitoring w samym centrum, skoro szybko można wyjść z pola widzenia kamer. Oczywiście trzeba też pamiętać, że koszty monitoringu są tak wysokie, że nie da się nim od razu objąć całego miasta – mówi.

Zapytaliśmy poznaniaków, czy halę Arena trzeba zburzyć. Co odpowiedzieli?

Widzisz wypadek? Coś cię zaniepokoiło? Chcesz się czymś pochwalić?

Pisz do nas na: poznan@naszemiasto.pl
lub zostaw nam wiadomość na facebooku

Wideo

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3