Wpadek na Matejki w Poznaniu. W piątek, 21 marca przy ul. Matejki w Poznaniu doszło do wypadku. Rowerzysta wpadł pod samochód. Poszkodowany trafił do szpitala.

Wypadek na Matejki w Poznaniu


Przed godziną 14 na skrzyżowaniu ulic Matejki i Grunwaldzkiej samochód osobowy potrącił rowerzystę. Pogotowie zabrało mężczyznę do szpitala.

Rower całkowicie zniszczony leżał na jezdni. Rowerzysta w wyniku uderzenia znalazł się na masce samochodu. Obandażowano mu głowę jeszcze przed przyjazdem pogotowia. Sanitariusze przełożyli rowerzystę na nosze i zabrali do karetki.

Zobacz także: Wypadki w Poznaniu

Według wstępnych informacji winę ponosi kobieta, która kierowała autem. To ona zajechała drogę rowerzyście.

Skomentuj:

Wypadek na Matejki w Poznaniu



Zostaw e-mail, a my dostarczymy Ci najświeższych informacji


Wypadki

Komentarze (10)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Taki tam (gość) (Janusz)

Zaczyna się słuchawki w uszach i jazda rowerem po ulicy jak po pustyni, nikogo się nie widzi i bez żadnych zasad. Przepisy Kodeksu drogowego a po co komu ..
Janek przeczytaj. W artykule: " Według wstępnych informacji winę ponosi kobieta, która kierowała autem. To ona zajechała drogę rowerzyście." i ja się z tym spotykam codziennie! Więc nie pieprz bzdur

xxx (gość)

Na chodniku też nie jest bezpiecznie - mąż jechał chodnikiem wzdłuż Solnej w kierunku Al.Niepodległości. Na ulicy był korek i jakiś taksówkarz próbował go ominąć właśnie wjeżdżając na chodnik! Wiele nie brakowało, a skończyłoby się tak samo.

Janusz (gość)

Zaczyna się słuchawki w uszach i jazda rowerem po ulicy jak po pustyni, nikogo się nie widzi i bez żadnych zasad. Przepisy Kodeksu drogowego a po co komu

Janusz (gość)

Zaczyna się słuchawki w uszach i jazda rowerem po ulicy jak po pustyni, nikogo się nie widzi i bez żadnych zasad. Przepisy Kodeksu drogowego a po co komu

Lens (gość)

Przypominam, że politycy z UM, już dawno temu wypowiedzieli wojnę rowerzystom jeżdżącym po chodnikach! Tu chodzi tylko o pieniądze. Nie budują ścieżek rowerowych i każdy myślący wybiera chodnik i płaci. Są jeszcze desperaci jak ten przypadek, którzy z braku ścieżek wybierają jezdnię i giną!

izii (gość)

Widziałam ten wypadek- jak lezała na masce, przejezdzajc trawmajem. Straszny widok. Nie wiem jak mozna zmuszac rowerzystów do ryzykowania zycia na ulicach.