Była pierwszą gwiazdą polskiego big-beatu. Któż nie zna jej wielkich przebojów, któż kiedyś nie śpiewał ich razem z nią - piękną, czarnowłosą dziewczyną o lekko zadartym nosku? Dziś Kasia Sobczyk to żywa legenda, tym ...

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Była pierwszą gwiazdą polskiego big-beatu. Któż nie zna jej wielkich przebojów, któż kiedyś nie śpiewał ich razem z nią - piękną, czarnowłosą dziewczyną o lekko zadartym nosku? Dziś Kasia Sobczyk to żywa legenda, tym bardziej frapująca, że nie było jej w Polsce przez ostatnich 16 lat. Niedawno wróciła, koncertuje, jest w znakomitej formie śpiewaczej.



Telefon do Stefana

W pewnym mieszkaniu dzwoni telefon. Gospodarz domu podnosi słuchawkę:

- Halo, słucham.

- Przepraszam bardzo, ale chciałbym zostawić wiadomość dla Stefana.

- Tu nie ma żadnego Stefana. To pomyłka - odpowiada gospodarz i kładzie telefon na widełki.

Po chwili telefon dzwoni znowu:

- Halo!

- Czy zastałem Stefana?

- Nie, to pomyłka - odpowiada już lekko poirytowany gospodarz i kładzie telefon na widełki.

Po chwili telefon dzwoni po raz trzeci.

- Halo.

- Czy zastałem Stefana?

- Nie - krzyczy Masztalski - tu nie ma żadnego Stefana!

Po godzinie telefon dzwoni po raz czwarty.

- Halo!

- Czy zastałem Stefana?

- Nie! - krzyczy gospodarz. - Tu nie ma żadnego Stefana! I przestańcie już dzwonić, bo za chwilę szlag mnie trafi!

Po godzinie telefon dzwoni po raz czwarty. Gospodarz podnosi słuchawkę i słyszy:

- Tu Stefan. Czy były do mnie jakieś telefony?



Smutny finał

Pewien wieloletni dyrektor siedzi w restauracji przy barze i topi smutki w kieliszku. Stary barman obserwuje go bacznie, aż w końcu mówi:

- Wie pan, dla wielu klientów jestem jak spowiednik. Może nie każdemu potrafię pomóc, ale wiem, że lżej na duszy, gdy człowiek podzieli się z kimś swoim problemem.

- Powiem panu - odzywa się dyrektor. - Jutro idę na emeryturę, po wielu latach opuszczam swój gabinet i wszyscy pracownicy urządzili z tej okazji huczną zabawę.

- Muszą pana bardzo lubić - komentuje z uśmiechem barman.

Na to dyrektor:

- To dlaczego mnie nie zaprosili?

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!