Takiego widoku na pewno nie spodziewali poranni spacerowicze w parku przed poznańską Operą - fontanna przed teatrem pełna była ogromnych ilości... piany.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Pianą szybko zainteresowali się strażnicy miejscy.
- Po sprawdzeniu, że rzeczywiście jest tam coś takiego i że nie wygląda to na zjawisko naturalne, powiadomiliśmy straż pozarną i Aquanet, który zarządza fontanną - wyjaśnił Przemysław Piwecki z poznańskiej straży miejskiej. - Pracownicy Aquanetu zamknęli fontannę aż do wyjaśnienia sprawy, a strażacy pobrali próbki piany i wody do zbadania, czy substancja nie jest toksyczna.

Jednak strażakom, specjalistom od skażeń chemicznych, nie udało się ustalić, co spieniło wodę. Badając próbkki swoim specjalistycznym sprzętem ustalili jedynie, że nie była to żadna z substancji mogących stanowić zagrożenie, jakie mają w swojej bazie danych. Ale co to jest - nie wiadomo.
- Koledzy ustalili jak dotąd, że woda pobrana z fontanny ma wyższe pH, czyli ma odczyn zasadowy - wyjaśnił Sławomir Brandt, rzecznik poznańskiej straży pożarnej. 

Badania tajemniczej spieniającej substancji będą trwały aż do wyjaśnienia sprawy, jednak cała sytuacja jest doskonałym pretekstem do przypomienia poznaniakom, że do fontanny w żadnym wypadku nie należy wchodzić. Przepisy wprawdzie tego zabraniają, ale wielu rodziców w upalne dni pozwala swoim pociechom wchodzić do basenu fontanny i brodzić po wodzie.
- To okazja do przypomnienia rodzicom, żeby tam nie wpuszczali dzieci - mówi Przemysław Piwecki. - Na tym przykładzie bardzo dobrze widać, jak łatwo zanieczyścić taki mały zbiornik czymś, co może być groźne dla dzieci.





Wiadomości Poznań, Wydarzenia Poznań

Komentarze (3)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

elka

Wbrew pozorom jest.. Światowa Organizacja Zdrowia podaje, że tygodniowo na świecie powstaje kilka tysięcy nowych związków chemicznych. Tygodniowo. Na całym świecie. Plus te, którymi ich twórcy się specjalnie nie chwalą z różnych względów albo które powstają przypadkiem czy poza oficjalnym obiegiem laboratorów. Bycie na bieżąco z tym jest niemożliwe, a co dopiero przetestowanie, który to z nich w ciągu doby.

Małgorzata Mrozek

Kiepskich chemików mają ;). ... że nie potrafią sprawdzić, co to za substancja. Niestety ta fontanna teraz nie wygląda zbyt reprezentatywnie :P Fuj...