56- letni mieszkaniec Borui Nowej zginął w czwartek wieczorem na drodze z Borui Kościelnej do Borui Nowej (kierunek na Wolsztyn). Choć szedł odpowiednią stroną jezdni, oślepiony przez inne auto kierowca renault maskot ...

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
56- letni mieszkaniec Borui Nowej zginął w czwartek wieczorem na drodze z Borui Kościelnej do Borui Nowej (kierunek na Wolsztyn). Choć szedł odpowiednią stroną jezdni, oślepiony przez inne auto kierowca renault maskot nie zauważył mężczyzny. Potracenie było na tyle silne, że Franciszek K. zginął na miejscu.

Dramat rozegrał się około godziny 18.00. Niestety było już bardzo ciemno. Kierowca, który potrącił pieszego sam powiadomił służby ratownicze. Przybyłe na miejsce pogotowie ratunkowe potwierdziło jedynie tragiczną, smutną prawdę – mężczyzna już nie żył. W momencie oddawania materiału do druku nie były jeszcze znane dokładne przyczyny wypadku.
Warto jednak przy okazji tej tragedii przypomnieć i przestrzec wszystkich użytkowników dróg, że od zmroku do świtu zdarza się blisko połowa wszystkich śmiertelnych wypadków drogowych, choć na drogach ruch jest nawet dziesięciokrotnie mniejszy. W ciemnościach widzimy znacznie gorzej, a kierowcy wielu rzeczy w ogóle nie dostrzegają, np. idącego skrajem drogi pieszego. Światła samochodów oświetlają drogę przed pojazdem maksymalnie na 40-50 metrów. Sprawny kierowca jest wstanie zauważyć ciemną postać pieszego najwyżej w odległości 20-30 metrów przed swoim pojazdem - nie będzie miał szans na hamowanie lub ominiecie pieszego.  

Policjanci z „drogówki” apelują już od dawana, że należy zdać sobie sprawę z tego, że żaden nawet najbardziej zaawansowany technologicznie samochód nie zatrzyma się w miejscu. Samochód jadący z prędkością 50 km/h, a więc tyle ile mogą rozwijać pojazdy w ruchu miejskim, w ciągu tylko jednej sekundy przejeżdża aż 14 metrów, to czas i odległość potrzebna, aby kierujący pojazdem zareagował na zauważoną przeszkodę w postaci np. pieszego. W tym czasie z pojazdem nic się nie dzieje - kierujący nie zdąży nawet nacisnąć hamulec. Całkowita droga zatrzymania samochodu osobowego na suchej nawierzchni jezdni wynosi orientacyjnie około 26 metrów; na nawierzchni mokrej - to ponad 30 metrów, a na śliskiej, np. podczas ulewnego deszczu - to aż 46 metrów. Prawdą też jest, że poza miastem pojazdy rozwijają większe prędkości. I tak, warto zapamiętać, że samochód jadący z prędkością 90 km/h, w ciągu jednej sekundy przejeżdża aż 25 metrów. Całkowita droga zatrzymania samochodu osobowego na suchej nawierzchni jezdni jadącego z prędkością 90 km/h to ponad 70 metrów; na nawierzchni mokrej - to blisko 90 metrów, a na śliskiej, np. podczas ulewnego deszczu - to aż 140 metrów. - Przytoczone dane dotyczą kierujących zdrowych, szybko i właściwie reagujących, jadących sprawnymi technicznie samochodami. Ale pamiętajmy, za kierownicami samochodów nie zasiadają tylko ludzie młodzi, sprawni i zdrowi, ale również starsi i mniej sprawni. Pieszy musi dać czas kierującemu samochodem na zareagowanie i hamowanie. Pamiętajmy, na jezdni jesteśmy intruzami - jezdnia przeznaczona jest do ruchu pojazdów, a każde jej przekraczanie musi poprzedzone być upewnieniem się, że przejście będzie bezpieczne, nie zaskoczy kierujących samochodami, a pieszy da szansę kierującym na zauważenie pieszego i właściwe zareagowanie. – przypominają policjanci z Sekcji Ruchu Drogowego.
Piesi powinni też pamiętać, że aby czuć się bezpieczniej na drodze powinni być wyposażeni w elementy odblaskowe. Nawet najmniejsze światełko pozwala na zauważenie pieszego przez kierowcę samochodu z odległości 130-150 metrów. Wówczas kierowca zdąży ominąć pieszego lub hamować.

Podstawowe przyczyny powstawania wypadków drogowych powodowanych przez pieszych od lat są niezmienne: blisko połowa wypadków spowodowanych przez pieszych to wypadki, gdzie główną przyczyną jest „nieostrożne wejście na jezdnię przed jadącym pojazdem"; stanie, leżenie na jezdni - często w stanie nietrzeźwości; przekraczanie jezdni w miejscu niedozwolonym; nieostrożne wejście na jezdnię zza stojącego pojazdu lub przeszkody; wejście na jezdnię przy czerwonym świetle dla pieszych, nieprawidłowe przekraczanie jezdni - przebieganie i chodzenie niewłaściwą stroną jezdni. Tylko od listopada do połowy grudnia 2008 roku na wielkopolskich drogach zginęło na miejscu wypadku 27 pieszych.

Wiadomości Poznań, Wydarzenia Poznań

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!