Pracownicza "Solidarność" pikietowała dziś pod bramą zakładu Bridgestone przy ul. Bałtyckiej w Poznaniu.

Pod Bridgestone podjechaliśmy około godzinę przed planowaną pikietą. Przed główną bramą wjazdową do zakładu stało kilku pracowników ochrony. Były już policyjne radiowozy. Kilkadziesiąt metrów od bramy stała niewielka grupa uczestników manifestacji.

- Niech pan zobaczy, co zrobili w nocy - mówi jeden z pracowników Bridgestone. Wymalowali białą linię i ustawili barierki, jakbyśmy im w czymś zagrażali. To ma być dialog?

Z daleka widać, że jeden ze strażników kręci film. Nagrywa uczestników pikiety. Niemal wszyscy przybyli na nią nie zasłaniają twarzy. Głośno komentują. Ubierają związkowe koszulki. Szykują transparenty. Czekają na Macina Steinke, przewodniczącego Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” w Bridgestone Poznań. Im bliżej godziny 10.00 tym więcej fotoreporterów i dziennikarzy. Tym więcej flag "Solidarności" w powietrzu, Tym więcej radiowozów.

Pod Bridgestone przy Bałtyckiej podjeżdżają autobusy ze związkowcami z Gniezna i Jarocina. Marcin Steinke udziela wywiadów. Za chwilę to samo powtórzy przez megafon.

- Chodzi nam o dialog w rozwiązywaniu problemów pracowniczych - mówi szef zakładowej "Solidarności". - Firma odrzuca projekty zmian w regulaminach pracy. Najwięcej zależy nam na zmianie restrykcyjnego programu nieobecnościowego - podkreśla Marcin Steinke. - Za nieobecność są drastycznie cięte premie - dodaje.

Przewodniczący wspomina o tym, że związkowcy muszą płacić wygórowaną stawkę za wynajem zakładowych pomieszczeń na spotkania. Mówi, że firma zabroniła urządzać spotkania związkowe w stołówce. Jego wypowiedzi lapidarnie ujmuje napis na transparencie: "Bridgestone: tu prawa związkowe nie są lubiane".



Pochód związkowców z wiezionym taczką Koziołkiem Matołkiem, przyodzianym w koszulkę z napisem "Wracam do Pacanowa" przy akompaniamencie syreny i gwizdów wydobywających się z dziesiątków gwizdów miał do przejścia ledwie kilkadziesiąt metrów. Manifestujący starali się nie zakłócać ruchu samochodowego. Przez pewien czas wydawało się, że związkowcy są karni i we wszystkim słuchają swego szefa, który między innymi prosił o nieużywanie środków pirotechnicznych. Niestety, w tłumie ktoś odpalił świece dymne. To od razu zelektryzowało stojących po drugiej stronie barierek.

Marcin Steinke, pytany o możliwość dialogu z kierownictwem Bridgestone po pikiecie i jej nagłośnieniu w mediach, wyraził optymizm.
- Nie zakładamy możliwości, że nie dojdzie do dialogu - deklarował.

Chcesz skontaktować się z autorem informacji? w.kaiser@polskapresse.pl

Najważniejsze informacje z Poznania - zamów nasz newsletter

Czytaj także

    Komentarze (51)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    ćśog (gość) (zwiazkowiec)

    wypraszam sobie wieśniaków- prawda jest taka że "najwierniejszymi żołnierzami Bridgestone" są ludzie małostkowi, często ze słabym wykształceniem dla których ta praca to jak chwycenie się Boga za nogi, to oni wiecznie mają spermę na ustach i 400, 500 za wkład

    zwiazkowiec (gość) (pracownik)

    no ty chyba zbytnio pokazales ze umiesz zasuwac...pewnie przez Ciebie mamy takie wykonanie planu jakie mamy :-/ no ale nic dziwnego...wiesniaki za 300zl za wklad usmiercili by wlasna mateke... eeee szkoda gadac! nie mam jeszcze 30 na karku a juz jak wracam z pracy wszystko mnie boli bo latam jak dzik na maszynie! i zastanawiam sie w imie czego?! tego zeby koziol dostal premie za najlepsza fabryke roku...a co mi dadza za trud ktory wkladam? wielkie g... !!! a wracajac do kozla to taki polski kadafi ! mysli ze jest despota ktorego nie da sie ruszyc... przejedzie sie burak! wyrwiemy k... chwasta :)

    pracownik (gość)

    ale my wszyscy chcemy pracowac i do tej pory pokazywalismy ze potrafimy ciezko zasuwac.ale chcemy tez godnie zarabiac i byc godnie traktowanym

    kozlowski (gość) ( )

    bo kozlowski nie pozwala im na dialog i probe zalatwienia czegos.zmieni sie dyrektor zmieni sie sytuacja w firmie

    menago (gość) (johny bravo)

    odlicz sobie premie idodatki i gola pensja wyglada tragicznie.wyniki produkcyjne sa bardzo dobre firma zarabia coraz wiecej a pensje nasze stoja w miejscy.wszystkie podziekowania od japonczykow zgarnia kozlowski a my nic z tego nie mamy.jak prezesem byl japonczyk to bylo duzo lepiej.chcialo sie tam pracowac byly regularne podwyzki inne podejscie do pracownika.a teraz.to dyrektor kozlowski niszczy dobre imie tej firmy.i wlasnie przeciwko niemu byla ta pikieta a nie przeciwko bridgestone jako japonskiej korporacji bo to dobra firma.to rzady kozlowskiego obrzydzaja nam ta prace.to kozlowski niszczy dobre imie tej firmy

    johny bravo (gość)

    brawo chlopaki!!!w koncu ktos odwazyl sie powiedziec prawde prosto w oczy!!!jestem pracownikiem tymczasowym...owszem placa moze jest calkiem niezla(2500 na start) ale jakim kosztem!!!trzeba naprawde sie niezle nachapac zeby zarobic,a do tego te ciagle podnoszenie norm!!!!omg pracuje niecale 2 lata a juz 3 razy zostaly podniesione!!!jestesmy rozliczani z kazej minuty! tak dobrze widzicie z kazdej minuty ten kto tu pracuje to wie,a z tego co rozmawialem ze starszymi kolegami to w ciagu 5 lat o 80-100%!!!do tego system 3 zmianowy 4 brygady 7 dni w tygodniu i poltora dnia przerwy!!!umowa przez bridgestone to nastepna sprawa,mowili ze bedzie po pol roku,ale oczywiscie przyszedl kryzys potem po roku i znoiwu kryzys omg ile mozna sie prosic,czekac,i w kolko ta sama odpowiedz "kryzys"jaki ku..a kryzys?!firma sie rozbudowuje,zarabia,zatrudnia ludzi,ale umowy nie dadza bo krysys!:D zalosne... faktycznie od czasu pikety w firmie zawrzalo dyrektor chodzi i wylapuje pojedyncze osoby uczestniczace w "strajku"i prubuje ich nastraszyc!oczywiscie nie jednoznaczne lecz dwuznacznie... i tu znowu nasuwa sie pytanie "to wlasnie ten dialog?"

    Masło (gość)

    Taka jest polska rzeczywistość, żyjemy w kraju rządzonym i dojonym przez nieudaczników z partii przekrętów i afer. POprawnie politycznie media podały liczbę kilkudziesięciu manifestantów a było około 200, komu mamy wierzyć?.TVN-owskie , Polsatowe szuje , dziennikarzyny zatruwaja nasze umysły, a przykład płynący z góry od naszego płemieła i strażnika żyrandoli Bronasa przekłada się na całe życie społeczne. W Polsce trzeba kombinować nie może być normalnie bo państwo i system wdepcze Cię w ziemie, jak masz dobre i miękkie serce musić mieć twardą du...e. POdzielono społeczeństwo klasowo i materialnie , naszczuto jednych na drugich, polak polakowi nie ufa, najchętniej by go sprzedał z nawiązką. Dlatego przykład z wyżyn naszego wspaniałego rządu promującego zieloną wyspę i rzekomo dobrobyt przekłada się na nasze wzajemne relacje. Szef jakiegoś koncernu nie będzie patrzył na to że jest takim samym człowiekiem jak Ci na dole i to dzięki im ma te pracę(filozofia japońska)i ma służyć swym wykształceniem i doświadczeniem tylko ma oszsczędzać na Tobie, i wybić się. Tak jakby to z jego pieniędzy wszystko się kręciło.POzdraw3iam wszystkich myślących z Bridzstona mimo kieratu trzech zmian który niestety ogranicza racjonalne myślenie.

    Maryna (gość) ( )

    Strach pomyśleć o wielu rzeczach. To jeszcze mało, bo wielu tym związkowcom marzy się powrót do czasów kiedy jak ktoś nie pracował to dzielnicowy mu oferty pracy przynosił, kiedy można było się szwendać po zakładzie a nie zasuwać cały dzień i kiedy brak nadzoru w państwowych firmach pozwalał co chwila jakieś towary na lewo wynosić.
    Te wszystkie śmieszne związki powinny zniknąć razem z komuną, bo tak samo jak te ustrój nie mają żadnej racji bytu.

    Mietek (gość) ( )

    A trzy procent podwyżki (marne i poniżej inflacji ale zawsze coś) w ubiegłym roku to Tobie kolego z nieba spadło?Wywalczyły je związki.Tylko po tych negocjacjach słowem w biuletynie "z pierwszej łapki"nie napisali aby związkowcom darmowej reklamy nie robić.

    związkowiec (gość) (franc)

    Po co traciłeś czas na ten komentarz internetowy trolu. Chcesz być fajny ?
    Pewnie nie jesteś nawet pracownikiem Bridgestone.
    Napisz gdzieś na forum Bravo może Cię ktoś zauważy.

    Powodzenia.

    związkowiec (gość) ( )

    Związek to wszyscy związkowcy a nie tylko komisja zakładowa i przewodniczący, jeżeli należysz do niego to działaj zamiast tylko wymagać.

    kynolog (gość)

    za 3500pln kozi szkoli przy ul.bałyckiej 1300 psów rasy polski czarny niewolniczy, 490 z tych psów gryzie rękę swojego pana- i oby uj.ba.i mu ją ku.w. całą.

    dexDexter (gość) ( )

    Konkrety - odsyłam do zeszłotygodniowych raportów zawartych w Dzienniku Gazecie Prawnej, numeru niestety nie pamiętam, ale jesli chcesz mieć taki KONKRET, to myślę, że wycieczka do Czytelni nie sprawi problemu.