25-letnia Julia zginęła na przejściu dla pieszych w Poznaniu. "Nie pamiętam, czy hamowałem". Kierowca wyraził skruchę przed sądem

Justyna Piasecka
Justyna Piasecka
Tadeusz I. wyraził skruchę przed sądem. Powiedział, że jest mu przykro i ma wyrzuty sumienia, przez które leczy się psychiatrycznie.
Tadeusz I. wyraził skruchę przed sądem. Powiedział, że jest mu przykro i ma wyrzuty sumienia, przez które leczy się psychiatrycznie. JP
Udostępnij:
1 lipca ubiegłego roku na ul. Hetmańskiej w Poznaniu 68-letni Tadeusz I. śmiertelnie potrącił na przejściu dla pieszych młodą kobietę. Mężczyzna jechał zbyt szybko, z prędkością co najmniej 90 km/h. Za tydzień sąd wyda wyrok w tej sprawie.

W czwartek, 12 maja rozpoczął się proces Tadeusza I. Mężczyzna przyznał się do spowodowania wypadku.

– Bezpośrednio przed wypadkiem nie widziałem tej pieszej, nie wiem dlaczego jej nie dostrzegłem. Jakbym miał jakąś czarną dziurę. Nie pamiętam, czy hamowałem. Pamiętam samo uderzenie, że uderzyłem w coś, co upadło. To była ta kobieta

– zeznawał oskarżony.

Czytaj też: Ojczym i matka znęcali się nad 10-latkiem z Lubonia. Chłopiec pukał przez szybę komisariatu i prosił o pomoc. Jest wyrok w sprawie

Tadeusz I. wyraził skruchę przed sądem. Powiedział, że jest mu przykro i ma wyrzuty sumienia, przez które leczy się psychiatrycznie.

Na sali rozpraw obecna była matka Julii, która opowiedziała o trudnej sytuacji rodzinnej, która nastąpiła po śmierci jej córki.

– Julia pracowała, pomagała mi finansowo w utrzymaniu mieszkania. Ja zajmuję się niepełnosprawnym 8-letnim synem, który przez autyzm wymaga całodobowej opieki. Julia pomagała w jego opiece, teraz nie ma takiej osoby, która mogłaby mi pomóc

– mówiła pani Matylda.

Dodała, że po śmierci Julii zachowanie jej syna drastycznie się zmieniło.

– Był bardzo związany z siostrą, gdy ja byłam w szpitalu - cierpię na stwardnienie rozsiane i jestem po operacji guza mózgu - to Julia zajmowała się bratem. W tej chwili syn ma bardzo silne ataki autoagresji, w nocy budzi się z krzykiem, jest na lekach nasennych, żeby mógł przespać noc

– wskazała

I dodała: – Jak syn widzi szczęście koło niego, np. dzieci w szkole, to wpada w histerię i krzyczy, żeby wezwać policję, bo stwierdził, że jak będzie niegrzeczny, to policja go zastrzeli i wróci do siostry. Chce się wyrwać na ulicę i wpaść pod samochód tak jak siostra. Ma myśli samobójcze, cały czas muszę go pilnować. 8-letnie dziecko, które myśli o śmierci...

Proces zakończył się jeszcze tego samego dnia. Prokurator domaga się dla oskarżonego kary 2 lat więzienia, zakazu prowadzenia pojazdów na okres 5 lat oraz zapłaty zadośćuczynienia dla matki Julii w wysokości 20 tys. zł.

Z kolei pełnomocnik pani Matyldy wniósł o wymierzenie Tadeuszowi I. kary 6 lat więzienia i zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres 10 lat.

Natomiast obrońca oskarżonego chce dla niego kary w zawieszeniu. Jednocześnie sam 68-latek chce dla siebie orzeczenia zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych na maksymalny okres 15 lat.

Wyrok w tej sprawie zostanie ogłoszony 19 maja.

Zobacz też:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mikołajów i Odessa bramą do Morza Czarnego

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie