Były Ośrodek Szkolenia Policji w Kiekrzu popada w ruinę. Miasto czeka na inwestora, a wczasowicze chcieliby tam wrócić

Bartosz Kijeski
Bartosz Kijeski
Budynek "Wenus" był głównym budynkiem całego Ośrodka Szkolenia Policji. To tutaj znajdowała się główna recepcja.
Budynek "Wenus" był głównym budynkiem całego Ośrodka Szkolenia Policji. To tutaj znajdowała się główna recepcja. Waldemar Wylegalski
Miały być plaże oraz atrakcje dla mieszkańców. Póki co miejsce to niszczeje i świeci pustkami. Teren byłego Ośrodka Szkoleniowego Policji w Kiekrzu, który w 2017 roku został przekazany miastu, po czterech latach nadal jest zamknięty dla turystów i mieszkańców. Czy w najbliższym czasie będziemy mieli możliwość wejścia na teren obiektu? Jak wygląda dostęp mieszkańców do jeziora Kierskiego?

Były Ośrodek Szkolenia Policji w Kiekrzu w posiadaniu miasta

We wrześniu 2017 roku tereny przy ul. Chojnickiej 35 zostały oficjalne przekazane Poznaniowi za zgodą ówczesnego wojewody wielkopolskiego Zbigniewa Hoffmanna. Nie były one jednak oddane w ręce miasta tak po prostu. Wojewoda podczas przekazywania terenów zaznaczył, że oczekuje w tym miejscu obiektu o charakterze ogólnodostępnym dla mieszkańców.

Tym samym Miasto stanęło przed nie lada wyzwaniem. Jak informuje Tomasz Stube, rzecznik Wielkopolskiego Urzędu Wojewódzkiego, celem darowizny było zaspokajanie potrzeb wspólnoty w zakresie kultury fizycznej i turystyki. Zgoda wojewody została wydana z zastrzeżeniem, że miasto zapewnieni publiczny dostępu do jeziora Kierskiego dla celów rekreacyjnych oraz zostaną przeprowadzone konsultacje społeczne w sprawie dotyczących sposobu zagospodarowania nieruchomości.

Do kiedy te wszystkie warunki zostaną spełnione? Nie ma tutaj określonego terminu, przez co odbudowa dawnego ośrodka policyjnego w Kiekrzu może ciągnąć się latami.

W 2018 zostały podjęte pierwsze działania w tej kwestii. Odbył się bowiem konkurs zorganizowany dla projektantów z trzech poznańskich uczelni: Politechniki Poznańskiej, Uniwersytetu Artystycznego oraz Uniwersytetu Przyrodniczego. Prace studentów zostały opublikowane 17 grudnia tego samego roku w siedzibie Stowarzyszenia Architektów Polskich w Poznaniu.

- Te projekty to jednak nic wiążącego - podkreśla Filip Borowiak, rzecznik poznańskiego POSiR-u. - Wyróżnione koncepcje nie stanowią wiążących planów, ale pokazują możliwe kierunki zagospodarowania terenu po byłym ośrodku policyjnym w Kiekrzu. Nie chcemy niczego narzucać potencjalnym inwestorom – dodaje.

Miasto szuka dzierżawcy na zagospodarowanie terenu

Kiedy mieszkańcy mogliby spodziewać się rozpoczęcia prac w tym miejscu? Nieprędko. Poznań cały czas poszukuje inwestorów, którzy wykonają gruntowną przebudowę ośrodka.

Do tej pory nie zgłosił się jednak oferent, który przedstawiłby kompleksową i wiarygodną koncepcję wykorzystania ośrodka przy ul. Chojnickiej

- informuje nas Filip Borowiak.

Rzecznik POSiR dodaje również, że zostały opracowane materiały promocyjne dotyczące tej nieruchomości. Były one prezentowane chociażby na międzynarodowych imprezach targowych. Jednak nie ma konkretnych dat dotyczących jakichkolwiek przedsięwzięć jakie miałyby się odbyć w byłym Ośrodku Szkolenia Policji w Kiekrzu. Dodaje on również, że w planach jest zaprezentowanie ofert na kolejnych imprezach targowych. Być może w najbliższym czasie znajdzie się inwestor, który sfinansowałby remont obiektu nad jeziorem Kierskim, na co okoliczni mieszkańcy bardzo liczą.

Została tylko hala

To nie oznacza jednak, że cały kompleks jest całkowicie zamknięty. Oprócz opuszczonych budynków, na jej terenie znajduję się hala sportowa, która w ostatnim czasie została wyremontowana i może być wykorzystywana przez wszystkich zainteresowanych. Obecnie korzysta z niej m.in Stowarzyszenie Aster oferując zajęcia swoim uczestnikom. W okresie jesienno-zimowym z tej hali korzystali zawodnicy Stowarzyszenia Lekkoatletycznego Olimpii Poznań. Dodatkowo teren wykorzystywany jest dla pojedynczych ćwiczeń jednostek ratowniczych. Jeśli taka formacja wystąpi o pozwolenie z użytkowania nieruchomości do miasta i POSiR-u, to taka zgoda zostanie im udzielona.

Historia ośrodka w Kiekrzu

Byłe tereny Ośrodka Szkolenia Policji w Kiekrzu były miejscem, gdzie w latach 80-90 przyjeżdżały tłumy ludzi na wakacje, a w czasie pozasezonowym ośrodek ten cały czas tętnił życiem. Mieszkańcy sięgają pamięcią do tamtych czasów. Weekendowe imprezy przyciągały ludzi z różnych stron Poznania oraz okolicznych miast.

Były Ośrodek Szkolenia Policji w Kiekrzu powstał w latach 70’ jako ośrodek wczasowy MSW, a następnie przekształcił się w ośrodek szkoleniowy. Miejsce to początkowo było dostępne wyłącznie dla pracowników oraz gości, którzy tam przebywali. Później dostęp do plaży miał już każdy.

Jeszcze przez dekadę tego wieku można było tam wejść z rodziną, aby spędzić czas nad wodą. Z czasem tereny te zostały w stu procentach przeznaczone policji, gdzie odbywały się jej szkolenia. Jednym z większych przedsięwzięć była tam jedna z baz szkolenia i dowodzenia policji podczas Mistrzostw Europy w 2012 roku.

Plaże nad jeziorem Kierskim: są trzy, ale to wciąż za mało

Jezioro Kierskie to zbiornik o dość dużej powierzchni. Jest największym jeziorem w Poznaniu i jednym z największych w Wielkopolsce. To miejsce jest doskonale znane żeglarzom oraz windsurferom. Odbywają się tutaj także legendarne zawody pływackie “Wpław przez Kiekrz”, których początek sięga 1967 roku. W wakacje zjeżdżają się młodzi adepci szkółek żeglarskich, więc przez całe lato można obserwować ich zmagania. Zimą natomiast, przy srogich mrozach żaglówki zamieniane są na bojery.

W ostatnim czasie powstało kilka plaż dla mieszkańców od wschodniej strony jeziora. Najnowszym projektem jest “Plaża Parkowa” przy ul. Ks. Edwarda Nawrota na osiedlu Kiekrz. Powstała ona w ramach Poznańskiego Budżetu Obywatelskiego. Jest to największe kąpielisko dostępne dla mieszkańców Poznania i okolic z dostępnym zapleczem sanitarnym i gastronomicznym.

Drugim miejscem do spędzenia czasu nad jeziorem Kierskim jest “Plaża Smocza” w Krzyżownikach. Jest to niewielka powierzchniowo plaża, jednak posiada ona dostęp do toalet, gastronomii oraz placu zabaw dla dzieci. Jej wadą jest wielkość. Nie jest ona przesadnie duża i przy upałach jest często niewystarczająca.

Pomiędzy tymi dwoma plażami, wzdłuż ścieżki i trasy rowerowej, która prowadzona jest brzegiem jeziora jest “Plaża Łabędzia”. Jednak to nie jest do końca kąpielisko, ponieważ jest ono pozbawiona budki ratowniczej oraz pomostu. I jeśli chodzi o wymienianie plaż, to to wszystko. Nie ma więcej ogólnodostępnych miejsc wyznaczonych do plażowania. Można oczywiście szukać ustronnego miejsca wzdłuż jeziora nad brzegiem, jednak w większości to tereny zarośnięte i niebezpieczne.

Ośrodki na jeziorem Kierskim zamknięte i niedostępne

Nad jeziorem Kierskim znajduje się jednak cała masa ośrodków. Wiele z nich jest niestety niedostępna dla mieszkańców i wczasowiczów. Są one często odgrodzone bramą, dostępne tylko dla osób upoważnionych. Można wejść do nich wyłącznie za pomocą klucza, pilota lub po ukazaniu karty członka klubu. Dotyczy to głównie ośrodków żeglarskich od ulicy Wilków Morskich w Poznaniu. Oprócz nazwy klubu na bramie wjazdowej można nierzadko dostrzec napis “Wstęp tylko dla upoważnionych”.

Są także miejsca nad jeziorem, które już od dawna nie funkcjonują. Ich wejście jest zamknięte i nie ma tam możliwości dostania się na teren, aby chociaż na chwilę usiąść nad wodą. Jednym z takich miejsc jest ośrodek szkoleniowo-wypoczynkowy przy ul. Nad Jeziorem. Prywatny obiekt został kilka lat temu zamknięty i nie wiadomo, czy w najbliższym czasie ktoś przywróci do życia ten obiekt.

I tak jak od strony Krzyżownik i Kiekrza jest dostęp do kilku miejsc, tak od strony zachodniej strony jeziora Kierskiego, czyli Baranowa oraz Chyb, próżno szukać plaż. W 2016 roku zostało otwarte molo w Chybach. Jest to miejsce do swobodnego spędzenia czasu nad wodą lecz niekoniecznie do pływania. Znajduje się tam skrawek plaży oraz terenu zielonego, jednak nie posiada on ratownika.

Według prawa wodnego zakazuje się grodzenia nieruchomości przyległych m.in. do publicznych wód śródlądowych w odległości mniejszej niż 1,5 m od linii brzegu, a także zakazywania lub uniemożliwiania przechodzenia przez ten obszar. Reasumując jeżeli będziemy przechodzić przez prywatnego ośrodka lub posesji wzdłuż linii brzegowej wynoszącej 1,5 metra nikt nie może nas wyprosić. Trzeba jednak pamiętać, że teren ten nadal należy do właściciela.

Półtora metra w tym wypadku jest sprawą kluczową. Jest to odległość liczona od linii brzegowej. Problemem jest taki, że zgodnie z protokołem posiedzenia Komisji Samorządowej Rady Miasta Poznania z 24 kwietnia 2018 roku ustalono, ze jezioro Kierskie jest jeziorem podpiętrzonym, co oznacza, że nie można wyznaczyć na jego terenie linii brzegowej. Ustawodawca wyznaczył swobodny dostęp do wód, jednak nie w każdym miejscu, a na terenach należących do Spółki Skarbu Państwa.

Problem z Kaskadą

W 2019 roku opisywaliśmy tę sytuację na naszym portalu odnośnie sporu między ośrodkiem Kaskada w Krzyżownikach, a miastem Poznań w sprawie dostępu do plaży publicznej dla mieszkańców. Dwa lata temu właściciel ośrodka Tomasz Lorenc zmuszony był zamknąć teren dla wypoczywających, którzy nie korzystają z usług Hotelu i Restauracji Kaskada.

Plaża przez kilka lat była dostępna dla wszystkich chętnych. Dlaczego więc postanowiono ograniczyć do niej dostęp?

Przez lata, publiczna plaża organizowana była przez ówczesnych i obecnych właścicieli obiektu. Mój Klient liczył na to, że współpraca z Miastem Poznań w tym zakresie, zaowocuje rozwiązaniem licznych problemów na tym terenie. Niestety przeliczył się.

- informuje nas mecenas Grzegorz Koźmicki, reprezentujący Tomasza Lorenca.

- Brak dialogu w tym zakresie pogarszał możliwości organizacyjne, związane z prowadzeniem plaży jako publicznej. Dochodziło m.in. do sytuacji, gdzie brak możliwości oddzielenia plaży publicznej prowadzonej przez mojego Klienta, od terenu ośrodka powodował zakłócanie ciszy nocnej oraz liczne akty wandalizmu.

I dodaje: - Klient zgłaszał sytuacje, gdzie osoby, które nie gościły w ośrodku, przebywały na plaży należącej do ośrodka, korzystały nie tylko z toalet hotelowych i restauracyjnych, ale także wchodziły do pokoi hotelowych i tam korzystały z ubikacji.

- Na tym terenie od 3 czy 4 lat nie ma publicznej plaży. Teren obecnej plaży, to prywatny teren Hotelu i Restauracji Kaskada oraz teren oddany w użytkowanie wieczyste. W niewielkiej części, bezpośrednio przed wodą, jest to teren spółki Wody Polskie - dodaje mecenas. Podkreśla również, że Tomasz Lorenc swoim staraniem i na swój koszt nawiózł piasek na plaże i o nią dba.

Właścicielem plaży bezpośrednio przed wodą, o której jest mowa jest Miasto Poznań, a nie spółka Wody Polskie ani hotel, co można sprawdzić m.in. na mapach Systemu Informacji Przestrzennej Miasta Poznania.

- zaznacza Filip Borowiak z POSiR

Mecenas Koźmicki wskazuje, że teren Hotelu i Restauracji Kaskada nie ma dostępu do drogi publicznej oraz jak w innych sprawach, brak było dialogu z Miastem Poznań. - Z tej też przyczyny, spółka, która w 2013 roku była właścicielem hotelu i restauracji Kaskada, wystąpiła już wówczas do sądu z wnioskiem o ustanowienie służebności drogi koniecznej. Jednak do dnia dzisiejszego sprawa ta nie została jeszcze rozstrzygnięta przez sąd.

- Sprawa cały czas jest w toku - informuje nas rzecznik POSiR Filip Borowiak. - W ubiegłym roku Poznańskie Ośrodki Sportu i Rekreacji złożyły do sądu pozew o umożliwienie dostępu do plaży położonej na miejskiej nieruchomości będącej w powierzeniu POSiR. Wcześniej były podejmowane liczne próby pozasądowego rozwiązania sprawy. - dodaje.

Dopóki nie dojdzie do sytuacji, w której w drodze dialogu z Miastem uda się rozwiązać szereg problemów, w tym w szczególności zmienić miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, aby umożliwić budowę sanitariatów i oddzielenie poszczególnych funkcji na tym terenie, mój Klient faktycznie pozbawiony jest instrumentów prawnych, które pozwoliłyby na udostępnienie plaży, która w 80 % znajduje się na jego prywatnym terenie.

- kończy mecenas Grzegorz Koźmicki

Jedna ładowarka do tabletów i smartfonów?

Wideo

Materiał oryginalny: Były Ośrodek Szkolenia Policji w Kiekrzu popada w ruinę. Miasto czeka na inwestora, a wczasowicze chcieliby tam wrócić - Głos Wielkopolski

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie