Co się zmieni po przeprowadzce Dworca PKS?

Zenon Zabawny
Zenon Zabawny
Redukcja etatów, likwidacja nierentownych linii, ale i zakup ...
Redukcja etatów, likwidacja nierentownych linii, ale i zakup ... archiwum/Wojciech Kowalczyk
Redukcja etatów, likwidacja nierentownych linii, ale i zakup nowych autobusów planuje w najbliższych pięciu latach poznański PKS.

Najważniejszą zmianą w funkcjonowaniu dworca PKS w Poznaniu będzie oczywiście włączenie go w budowane Zintegrowane Centrum Komunikacyjne. W nowym miejscu będzie funkcjonował terminal pasażerski mogący obsługiwać nawet 70 autobusów na godzinę, ale co ciekawe, nie będzie w tym miejscu zajezdni, na której stacjonowałyby autobusy. Będą tu jedynie wsiadać i wysiadać pasażerowie.

- W tym miejscu teren jest zbyt drogi, dlatego szukamy miejsca na postój dla autobusów w promieniu 1,5 kilometra od terminala – tłumaczyła na piątkowym posiedzeniu Gospodarki Komunalnej i Polityki Mieszkaniowej Hanna Konieczna, kierownik dworca. – Myślimy o terenie wzdłuż ul. Roboczej, który wydaje się mało atrakcyjny dla innych inwestorów, a dla nas wydaje się optymalny ze względu na bliskość i dogodny dojazd.

Pieniądze na nowe miejsce postojowe dla autobusów oraz budowę całej infrastruktury biurowej i administracyjnej mają pochodzić ze sprzedaży obecnego dworca przy ul. Matyi 1. PKS zakłada, że ze sprzedaży zyska ponad 88 milionów złotych. Kolejne 2,5 milionów ma przynieść sprzedaż dworców w Obornikach i Szamotułach oraz zajezdni w Nowym Tomyślu.

Uzyskane w ten sposób środki mają zostać przeznaczone m.in. na zakup 40 nowych autobusów, w których pasażerowie mają podróżować w znacznie lepszych warunkach. PKS chce też przygotować atrakcyjniejszą ofertę biletów okresowych, gdyż obecnie zaledwie tylko co piąty podróżny jest stałym klientem przedsiębiorstwa.

PKS chce sprzedać obecny dworzec jeszcze przed zakończeniem budowy terminala, ale zastrzec w umowie, że jeszcze dwa lata po sprzedaży będzie mógł korzystać z budynku – na takiej samej zasadzie MPK sprzedało zajezdnię przy ul. Gajowej.

Główne założenie jednak przejętej miasto spółki na najbliższe pięć lat to uczynienie PKS-u przedsiębiorstwem, które nie tylko przestanie przynosić straty, ale też będzie generować przynajmniej niewielki zysk.
- Zakładamy likwidację nierentownych linii, chyba, że niektóre gminy zgodzą się dopłacać do kursów – tłumaczy Konieczna. – Z drugiej strony chcemy zwiększyć liczbę linii dalekobieżnych, bo okazują się najbardziej rentowne.

Likwidacja nierentownych linii oznacza także zwolnienia wśród kierowców – spółka planuje do 2015 r. zmniejszenie zatrudnienia o 61 etatów. Władze spółki zapewniają, że pracownicy są tego świadomi.


Festiwal Kultury Studenckiej ARTenalia
6, 7, 8 maja 2011
Stara Rzeźnia



Wjazd samochodem do centrum niemożliwy?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie