Drastycznie wzrosła liczba apostazji! Poznaniacy także występują z Kościoła

Błażej Dąbkowski
Błażej Dąbkowski
Tylko w ubiegłym roku na terenie Archidiecezji Poznańskiej procedowano około 370 wniosków o wystąpienie z Kościoła katolickiego. Robert Wozniak
Tylko w 2020 roku na terenie Archidiecezji Poznańskiej procedowano około 370 wniosków o wystąpienie z Kościoła katolickiego. Dziesięć lat wcześniej w całej Polsce odnotowano 459 aktów apostazji.

W ostatnią niedzielę przewodniczący Episkopatu i metropolita poznański abp. Stanisław Gądecki w liście pasterskim na Wielki Post odniósł się do wciąż rosnącej liczby Polaków, którzy postanowili wystąpić z Kościoła katolickiego. "Wprawdzie niektóre osoby dały się zwieść antykościelnej propagandzie, jednakże – zdaję sobie również sprawę z tego, że przyczyną odejścia niektórych był także brak czytelnego świadectwa wiary z naszej strony" – napisał arcybiskup.

"Wielu z nich – jak sami to piszą – nie miało żadnego kontaktu z parafią, nie prowadziło życia sakramentalnego i nie akceptowało faktu, że zostali ochrzczeni jako niemowlęta. Niektórzy żalą się, że – jako dzieci – zostali ochrzczeni «przemocą», przed osiągnięciem wieku dojrzałości. Gdyby analogicznie stosować tę samą zasadę do szkolnictwa, wówczas naukę w szkole należałoby rozpoczynać dopiero w wieku osiemnastu lat" – dodał Stanisław Gądecki.

W roku 2008 r. Konferencja Episkopatu Polski przyjęła "Zasady postępowania w sprawie formalnego aktu wystąpienia z Kościoła" (zostały one zmodyfikowane dwa lata później). W roku 2012 na konferencji prasowej zostały zaprezentowane podstawowe statystyki dotyczące skali wystąpień z Kościoła katolickiego. Według szacunkowych danych podanych przez Kościół w latach 2006-2009 w Polsce liczba apostatów wyniosła 1057, z kolei w 2010 r. - 459.

Apostazje: Liczba drastycznie wzrosła

W grudniu ubiegłego roku Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego, w związku z zauważalnym wzrostem wystąpień z Kościoła, zapowiedział, że ponownie zajmie się zjawiskiem apostazji. Jak się dowiedzieliśmy Instytut zaczął już zbierać aktualne informacje na ten temat, jednak może to potrwać co najmniej trzy miesiące. Organizacja w tej chwili posiada szczątkowe informacje z całego kraju. - Staramy się je uzyskać od każdej parafii w Polsce. Chcemy też poznać motywacje ludzi, którzy dokonują apostazji – poinformowano nas w sekretariacie ISKK.

Jednak w Archidiecezji Poznańskiej liczenie już trwa.

- Pełna statystyka zostanie w najbliższym czasie opublikowana, dziś mogę powiedzieć, że w Archidiecezji Poznańskiej procedowanych wniosków o formalne wystąpienie z Kościoła Katolickiego było około 370. Dokładna liczba będzie dopiero wskazana, czekamy także na oficjalny raport Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego

– wyjaśnia ks. Krystian Sammler z Wydziału Duszpaterskiego Kurii Metropolitarnej w Poznaniu.

Duchowny dodaje też, że najwięcej wniosków pochodzi z Poznania.

Ks. Adam Pawłowski, proboszcz parafii pw. św. Marcelina w Rogalinie tłumaczy, że w ubiegłym roku jedna osoba dokonała apostazji. - To była młoda, dwudziestokilkuletnia dziewczyna. Porozmawialiśmy chwilę o jej motywacji oraz konsekwencjach i na tym sprawa się zakończyła – mówi duchowny. Ks. Pawłowski uważa, że jeśli ktoś nie wierzy w Boga, nie praktykuje i nie identyfikuje się z Kościołem, nie ma sensu, by do niego należał. Choć oczywiście zdarzają się powroty, bo niektórzy nie potrafią poradzić sobie z pustką, kiedy zostają pozostawieni sami sobie – dodaje.

Według duchownego motywacji w przypadku apostatów jest wiele. - To z jednej strony forma samookreślenia, czy buntu, z drugiej nie brakuje osób zgorszonymi sytuacjami w Kościele lub przez niego skrzywdzonymi. Niektórym przeszkadzają polityczne kazania, drogie samochody, ale nie dostrzegają, że w parafii obok takich kazań nie było od dwudziestu lat, a ksiądz żyje skromnie – mówi. Ks. Pawłowski podkreśla, że z niecierpliwością czeka na wyniki badań Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego, interesuje go przede wszystkim struktura wiekowa apostatów.

Apostazja? Chciałem symbolicznie zerwać z Kościołem

Jednym z poznaniaków, który w ostatnich dniach postanowił wystąpić z Kościoła katolickiego jest Wojciech Pigla, mieszkaniec Wildy. Trzydziestokilkulatek przyznaje, że od dawna nie wierzy w Boga, do kościoła nie chodzi, bo nie ma po co.

- Dla mnie było ważniejsze symboliczne zerwanie z instytucją, którą uznaję za przestępczą, niż kwestie duchowe. Mam jednak świadomość, że moja decyzja nic niestety nie zmieni, a kościół i jego ludzie nie zostaną sprawiedliwie osądzeni za swoje haniebne czyny

– mówi.

Wojtek, by dokonać aktu apostazji musiał wybrać się do parafii w województwie lubuskim, gdzie został ochrzczony. - Skontaktowałem się wcześniej z tamtejszym proboszczem i poprosiłem, nie wspominając o moich planach, o przygotowanie aktu chrztu. Bałem się, że będzie mi robił pod górkę. Na szczęście poza uwagą, że przed obliczem Boga pozostanę osobą ochrzczoną, nic nieprzyjemnego mnie nie spotkało – opowiada. Następnie udał się do parafii na Wildzie, gdzie mieszka. - Tam poinformowano mnie jedynie, że muszę pamiętać, że nie będę mógł być na przykład chrzestnym po dokonaniu apostazji. Nie jest to dla mnie żadna strata – podsumowuje.

Sprawdź też:

Będą zmiany zasad w noszeniu maseczek?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie