Dyrektor Lecha zapowiada: To koniec transferów

Maciej Lehmann
Powrót Rafała Murawskiego do Lecha to hit  tego okna transferowego
Powrót Rafała Murawskiego do Lecha to hit tego okna transferowego Grzegorz Dembiński
Z Markiem Pogorzelczykiem, dyrektorem sportowym Lecha, rozmawia Maciej Lehmann

Lech wrócił ze zgrupowania w Hiszpanii, kończąc drugi etap przygotowań do sezonu. Zapowiadał Pan, że porozmawia z trenerem Jose Mario Bakero o ewentualnym transferze skrzydłowego. Mówiło się, że interesujecie się Tomaszem Wróblem z GKS Bełchatów i Senegalczykiem Modou Sougou z Akademiki Coimbria. Tymczasem Wróbel pojechał w niedzielę ze swoim klubem na obóz do Turcji, a Sougou strzela gole dla portugalskiej drużyny i nie pali się do przeprowadzki do Polski. Czy to oznacza, że z nich zrezygnowaliście?
Tak. Doszliśmy do wniosku, że więcej transferów w tym okienku już nie przeprowadzimy. Nie ma sensu robić czegoś na siłę. Sougou będziemy obserwowali, może sięgniemy po niego latem. Teraz szansę gry otrzymają Jacek Kiełb i Tomasz Mikołajczak. Na tej pozycji może grać też Marcin Kikut. Trener Bakero miał okazję ich sprawdzić podczas sparingów w Marbelli i wypowiadał się o nich pozytywnie. Teraz pozostał mu wybór najlepszego.

Żaden z nich nie jest jednak tak szybki i przebojowy jak Peszko, którego przecież mają zastąpić.
Uważam, że nie ma ludzi niezastąpionych. O odejściu Sławka mówiło się już latem, dlatego został sprowadzony Jacek Kiełb. Miał pół roku na aklimatyzację, wie, jakie są wobec niego oczekiwania. Dostanie swoją szansę i wierzę, że ją wykorzysta.

Czy taki konkurent jak Tomasz Wróbel jeszcze bardziej nie motywowałby go do pracy? Za pomocnika Bełchatowa nie trzeba było płacić wielkich pieniędzy.
Doszliśmy do wniosku, że szansę gry musi dostać nasza młodzież. Kiedy ma ona się pokazać, jak nie teraz? Wychodzimy z założenia, że jeśli kogoś kupujemy, to ma być to znaczące wzmocnienie, a nie tylko uzupełnienie składu, bo mamy już wystarczająco szeroką kadrę. Czy Wróbel spełnia te warunki? Każdy niech sobie odpowie na to pytanie.

Czy udało się zrealizować wszystkie plany transferowe?
Liczyliśmy, że uda nam się pozyskać Darvydasa Sernasa, ale być może okaże się, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Myślę, że trudno nie być zadowolonym, kiedy do naszej drużyny przychodzą tacy piłkarze jak Rafał Murawski, Hubert Wołąkiewicz czy Bartek Ślusarski, a także tak ciekawy napastnik jak Vojo Ubiparip. Lech będzie zdecydowanie silniejszą drużyną niż jesienią. Jej wartość na pewno bardzo podniesie Rafał, który znów będzie liderem nie tylko na boisku, ale i w szatni. "Muraś" wraca z bagażem nowych doświadczeń, jest teraz bez wątpienia dużo lepszym piłkarzem niż dwa lata temu, kiedy wyjeżdżał do Kazania.

Wokół tego transferu urosły już legendy. Czy rzeczywiście do ostatniej chwili nie było pewne, że Rafał Murawski wróci do Poznania?
Rafał deklarował, że chce wrócić do Lecha, ale zawsze istniało ryzyko, że naszą ofertę przebije Polonia Warszawa. Nie byliśmy pewni, jak zachowają się Rosjanie, gdy zobaczą, że inny polski klub daje im więcej.

Powrót byłego kapitana cieszy wszystkich kibiców. Czego możemy spodziewać się po Wołąkiewiczu, Ubiparipie i Ślusarskim?
Proszę zauważyć, że wzmocniliśmy się w każdej formacji. Wołąkiewicz to uniwersalny obrońca. Może grać zarówno na środku, jak i na bokach defensywy. Był najlepszym zawodnikiem świetnie spisującej się jesienią Lechii. Ten transfer gwarantuje nam pełne zabezpieczenie obrony. Jesienią brakowało nam graczy ofensywnych. Mikołajczak, Ślusarski i Ubiparip zostali sprowadzeni, by odpowiedzialność na wykańczanie akcji nie spoczywała tylko na barkach Artjomsa Rudnevsa. Bartek Ślusarski może grać zarówno w ataku, jak i na lewym skrzydle. Na Bułgarskiej zawsze dobrze się czuł, więc liczymy, że teraz, gdy będzie miał bardzo mocnych partnerów, wykorzysta cały swój potencjał i doświadczenie zdobyte podczas gry w innych klubach i za granicą. Z kolei Ubiparip to młody, ale bardzo zdolny napastnik. Wszystko przed nim. W Lechu będzie miał bardzo dobre warunki, by się rozwinąć.

Czy pozyskanie Murawskiego oznacza, że Lech pozwoli latem odejść Tomaszowi Bandrowskiemu, któremu kończy się kontrakt?
Nie wiem, kto wymyśla takie historie, ale niewiele mają one wspólnego z rzeczywistością. Będziemy z Bandrowskim rozmawiać o przedłużeniu jego kontraktu. Cieszy nas, że czuje się dobrze, normalnie trenuje i nie musiał poddać się operacji.

Podczas meczów kontrolnych w Hiszpanii szansę dostali wszyscy zawodnicy, nawet tacy, o których mówiło się, że będą musieli opuścić Lecha. Czy trener Bakero mówił, kiedy wykrystalizuje się podstawowa jedenastka na mecze Ligi Europy oraz Pucharu Polski i ekstraklasy. Kibice zastanawiają się też, czy nasza drużyna nadal będzie preferowała ustawienie 4-2-3-1.
Taktyka raczej się nie zmieni, choć ze względu na to, że cały czas nasze treningi w Hiszpanii były obserwowane przez wysłanników Sportingu, trenerzy od czasu do czasu stosowali "zasłonę dymną". Czekają nas jeszcze mecze kontrolne w Turcji i po tych sparingach zapadną najważniejsze decyzje personalne. Muszę przy okazji dodać, że ze względu na to, iż wielu naszych piłkarzy zostało powołanych do drużyn narodowych, będziemy na początku trenowali w ograniczonym składzie. Dlatego zabieramy wyróżniających się piłkarzy z Młodej Ekstraklasy. Będą mieli szansę zwrócić na siebie uwagę trenera Bakero.

Rafał Murawski odrabia zaległości
Trener Jose Maria Bakero po przyjeździe do Poznania z Hiszpanii dał swoim piłkarzom dwa dni wolnego. Po dwóch tygodniach intensywnych przygotowań nasi zawodnicy przez kilkadziesiąt godzin mogą odpocząć w domowym zaciszu. Na ten luksus nie może pozwolić sobie jedynie Rafał Murawski, który z powodu tego, że musiał jeszcze załatwić kilka spraw w swoim poprzednim klubie, poleciał do Kazania.

Wczoraj pod okiem trenera przygotowania fizycznego Luisa Mili odrabiał zaległości. Na szczeście nie są one duże, bo reprezentant Polski uczestniczył w tureckim zgrupowaniu Rubina, gdzie pracował nad siłą i wytrzymałością. Rafał Murawski został powołany przez Franciszka Smudę na mecze z Mołdawią i Norwegią. Do Portugalii uda sie jednak dopiero na ten drugi pojedynek. W pierwszym zastąpi go obrońca Śląska Wrocław Piotr Celeban.

FLESZ: Nowe dyscypliny na igrzyskach w Tokio

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3