Jakub Wilk: Często czegoś nam brakowało

Hubert Maćkowiak
Jakub Wilk
Jakub Wilk M. Zakrzewski
Nie udało nam się osiągnąć postawionych celów. Mieliśmy obronić mistrzostwo, a zabrakło nas w pierwszej trójce. Nie pozostaje nic innego, jak przeanalizować to, co się stało na wiosnę. Nie chcemy tych błędów powtarzać - zaznacza Jakub Wilk.

Z pomocnikiem Lecha Poznań rozmawia Hubert Maćkowiak

Wczoraj wygraliście z Koroną, ale to było zwycięstwo na otarcie łez.
Oczywiście chcieliśmy w tym ostatnim spotkaniu pokazać się z dobrej strony, ale inne wyniki ułożyły się niekorzystnie. Ten mecz nic już nie zmienił, bo nie będzie nas w pucharach. Wiadomo, jaka to strata. Mogę jedynie zapewnić, że przez cały sezon staraliśmy się grać o najwyższe cele. Było dużo takich kolejek, w których niewiele nam brakowało do wygranej.

Na pożegnanie przed własnymi kibicami zagraliście chyba najlepszy mecz w tej rundzie. Nie można było tak grać od początku wiosny?
Naprawdę chcieliśmy wygrywać te wcześniejsze mecze, po prostu czegoś brakowało. Zazwyczaj zawodziła skuteczność, te niewykorzystane sytuacje się na nas mściły. W niedzielę wyglądało to o niebo lepiej. Ofensywa zaprezentowała się świetnie. Ale to bardzo marne pocieszenie.

Strzelił Pan gola w Bytomiu i powtórzył ten wyczyn w spotkaniu z Koroną. Chyba szkoda, że wysoka forma przyszła tak późno?
To jest tylko potwierdzenie, że jeśli zawodnik gra kilka razy pod rząd, to forma idzie w górę. Będąc w rytmie meczowym, każdy będzie się prezentował coraz lepiej. To dotyczy też mnie. Rzeczywiście w tych dwóch ostatnich kolejkach grało mi się dobrze. Nie oznacza to, że nie muszę już nad niczym pracować. Wciąż mam wiele do poprawy.

Ten sezon to wielka porażka Lecha.
Nie udało nam się osiągnąć postawionych celów. Mieliśmy obronić mistrzostwo, a zabrakło nas w pierwszej trójce. Nie pozostaje nic innego, jak przeanalizować to, co się stało na wiosnę. Nie chcemy tych błędów powtarzać.

Jaki będzie Lech w następnych rozgrywkach?
Wierzę, że jeszcze bardziej zmobilizowany, a nie smutny. Nie chciałbym, żeby obecna sytuacja się powtórzyła.

SPORTOWY24.PL - rozmowa z Joanną Fiodorow

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie