"Jesteśmy drużyną, która nie traci głowy na boisku." Lech Poznań zaczyna punktować, choć to dopiero początek drogi po upragnione sukcesy

Jakub Kowalski
Jakub Kowalski
- Pod względem mentalnym, to był dobry występ - tak komentował spotkanie z Cracovią, trener Maciej Skorża. Kolejorz pomimo niezbyt przekonującej gry, zwyciężył w starciu z Pasami i notuje udany początek sezonu.
- Pod względem mentalnym, to był dobry występ - tak komentował spotkanie z Cracovią, trener Maciej Skorża. Kolejorz pomimo niezbyt przekonującej gry, zwyciężył w starciu z Pasami i notuje udany początek sezonu. Waldemar Wylegalski
Pojedynek z Cracovią nie był cudownym widowiskiem, czy pokazem piłkarskich fajerwerków. Pierwsza połowa meczu bardzo przypominała nieskuteczne walenie w mur, jak w starciu z Radomiakiem. Kolejorz zaprezentował jednak, że potrafi zachować zimną krew i nie poddaje się w dążeniu do celu. Podopieczni Macieja Skorży musieli sięgnąć po trzy punkty i zrobili, co trzeba, by cieszyć się z pierwszej wygranej na własnym stadionie. Wciąż nie jest to jednak Lech, którego wymarzył sobie szkoleniowiec niebiesko-białych.

Spotkania na własnym stadionie są dla Lecha Poznań niesamowicie trudne. Wygrana z krakowskim zespołem jest dopiero trzecim zwycięstwem Kolejorza przy Bułgarskiej w 2021 roku. Presja oczekiwań napływająca z trybun jest dość wyraźnie zauważalna, bo to kolejne ligowe starcie, w którym niebiesko-biali grają nerwowo i w ogromnym pośpiechu, często popełniając proste błędy.

- Graliśmy nerwowo, szczególnie w tej pierwszej połowie. Wydawało się, że po bramce Mikaela Ishaka, która ostatecznie nie została uznana, drużyna złapie właściwy rytm, ale wręcz przeciwnie. Graliśmy coraz bardziej schematycznie, wolno rozgrywaliśmy piłkę i nie stwarzaliśmy groźnych sytuacji pod bramką Cracovii - mówił po meczu trener Maciej Skorża.

Zobacz, jak oceniliśmy piłkarzy Lecha Poznań w starciu z Cracovią

Po prostu trzeba było wygrać

Szkoleniowiec Lecha potrafi jednak odpowiednio zmotywować swój zespół w przerwie meczu, gdyż podobnie jak w pojedynku z Górnikiem, Kolejorz wyszedł na drugą połowę z nieco chłodniejszymi głowami. Poznaniacy błyskawicznie wykorzystali błędy rywali i obnażyli założenia taktyczne Michała Probierza. Trudno mówić tu o spektakularnej grze lechitów, ze względu na skalę trudności z jaką zmierzyli się dziś zawodnicy trenera Skorży. Na tle tak fatalnej Cracovii, trzeba było po prostu wygrać, stąd nerwowa postawa drużyny z pierwszej odsłony meczu, dawała sporo do myślenia.

- Po drugiej bramce bardziej kontrolowaliśmy przebieg wydarzeń na boisku i mecz może nie był atrakcyjny, ale dla nas najważniejsze było to, żeby wygrać i nie stracić bramki, odnosząc pierwsze zwycięstwo przed własną publicznością - dodał szkoleniowiec Lecha.

Czytaj też: Lech Poznań, trener rezerw Artur Węska: Nie narzekam, nie marudzę i nie chodzę po kątach

Pomimo presji i niezbyt czarującego stylu gry, drużyna ma siedem punktów w trzech pierwszych meczach, co w tym momencie daje Lechowi możliwość zagrzania miejsca w fotelu lidera PKO Ekstraklasy. Ostatni tak dobry start, poznaniacy zanotowali dwa sezony wcześniej, gdy również wstawali z kolan po koszmarnych rozgrywkach zakończonych daleko poza oczekiwanym podium. Po tak udanym początku ówczesnej kampanii, niebiesko-biali rozpoczęli marsz po sukcesy, ostatecznie zakończone wicemistrzostwem Polski.

- Jesteśmy na dobrej drodze. Taki trudny mecz, w którym nie gramy wielkiej piłki, ale wygrywamy i nie tracimy bramki, również nas buduje. To też będzie porcja pozytywnej energii, którą chcemy wykorzystywać. Jesteśmy drużyną, która nie traci głowy na boisku. Potrafimy przez większość część meczu kontrolować spotkanie i dążyć do wyznaczonego celu - podkreślał Maciej Skorża podsumowując spotkanie z Cracovią.

Zobacz też: Kary za czerwone kartki dla piłkarzy Lecha Poznań i Warty Poznań

Gra na obu frontach

Trzeba przyznać, że w tym momencie Kolejorz ma niemal wszystko, by w trwającym już sezonie sięgnąć po tak długo wyczekiwane trofea. Sztab szkoleniowy Lecha dysponuje odpowiednio szeroką i wyrównaną kadrą, która pozwoli poznańskiej lokomotywie na grę na obu frontach. Sytuacja, w której lechici nie grają w europejskich pucharach, jest dużo bardziej komfortowa dla Macieja Skorży, który może w pełni skupić się na realizowaniu założonego w myślach projektu.

Trener Kolejorza zaznacza jednak, że do wymarzonego Lecha brakuje jeszcze sporo i w tym momencie skupia się na ćwiczeniu poszczególnych elementów, które z czasem będą układały się w spójną całość. W dużej mierze wiąże się to z różnicami pomiędzy przeciwnikami, którzy staną poznaniakom na drodze.

- My nie jesteśmy gotową drużyną, absolutnie nie. Jeszcze mamy wiele do poprawienia i wszyscy zdajemy sobie z tego sprawę. Cieszy mnie to, że zespół podchodzi do tego odpowiedzialnie i treningi naprawdę wyglądają tak, jak powinny. Wszyscy ciężko pracują, są zaangażowani na 100% i to budzi mój optymizm - dodał na koniec szkoleniowiec Lecha.

Zobacz też:

Jędrzejczyk wykreślona z rankingu UFC

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie