Koronawirus w Poznaniu: Sklepy, apteki i urzędy wprowadziły specjalne środki bezpieczeństwa. Jak działają?

Łukasz Cieśla
Łukasz Cieśla
Koronawirus w Poznaniu: Sklepy, apteki i urzędy wprowadziły specjalne środki bezpieczeństwa
Z powodu koronawirusa wielu mieszkańców zostało w domach. Jednak w Poznaniu czynne są m.in. sklepy spożywcze, apteki, urzędy i przychodnie lekarskie. Sprawdziliśmy, jak funkcjonują. - Wolałabym, żeby przychodziło mniej ludzi, ponieważ widać, że niektórzy uprawiają spacerki. To znaczy przychodzą bez konkretnej potrzeby. Takie wizyty zdarzały się zwłaszcza w ubiegłym tygodniu, teraz jest już spokojniej – mówi farmaceutka z jednej aptek na Grunwaldzie.

W aptece największe wzięcie mają leki przeciwwirusowe oraz preparaty wzmacniające odporność, zwłaszcza te wydawane bez recepty. W zeszłym tygodniu część klientów pytała także o Arechin, produkowany w Polsce lek, który wcześniej był stosowany m.in. w walce z malarią. Pytania o Arechin pojawiły się wraz z informacjami, że może być skutecznym środkiem na koronawirusa.

Apteka na poznańskim Grunwaldzie, którą odwiedziliśmy w poniedziałek, nie przeżywała oblężenia. Sporo klientów było w zeszłym tygodniu, robili zapasy na kolejne dni. Teraz pojawiają się pojedyncze osoby. Drzwi do apteki cały czas są otwarte, aby zapewnić dobrą wentylację. W środku może znajdować się tylko jeden klient i pracownik. Płacić należy kartą płatniczą. Zdaniem farmaceutki, z którą rozmawialiśmy, obecna sytuacja tak szybko się nie zakończy. Gdyby miała uspokoić się do końca miesiąca, byłaby to bardzo dobra wiadomość. Raczej jednak powinniśmy przygotować na dłuższe ograniczenia w codziennym życiu.

- Pozytywny efekt może być taki, że wszyscy zaczniemy zwracać większą uwagę na codzienną higieną – zauważa farmaceutka.

Zmiany także w poznańskich przychodniach lekarskich. Na osiedlu Chrobrego, w Termedice, pacjenci mają zgłaszać swoją obecność przez domofon. W środku mogą przebywać maksymalnie trzy osoby. Osoby z kaszlem, przeziębione, są proszone o pozostanie w domu. Kolejna z przychodni, na os. Chrobrego 11, wprowadza jeszcze większe ograniczenia – zamierza przez najbliższe dni oferować wyłącznie konsultacje telefoniczne.

Czytaj też: Koronawirus w Poznaniu: Od wtorku nie trzeba będzie dotykać przycisków sygnalizacji świetlnej. Zielone światło zapali się automatycznie

Koronawirus w Poznaniu: przed Starostwem Powiatowym ustawiła się kolejka, porządku strzegą ochroniarze

Ograniczenia widać również w poznańskich urzędach. Przed Starostwem Powiatowym przy ul. Jackowskiego cierpliwie czekało około 20 osób, większość z nich chciała załatwić sprawy w Wydziale Komunikacji. Ale musieli czekać na zewnątrz. Do jednego wydziału wpuszczano maksymalnie po pięć osób, a porządku strzegli ochroniarze w lateksowych rękawiczkach. Można było także skorzystać z płynu dezynfekującego.

Kolejki można było także zauważyć przed większymi sklepami spożywczymi. Część z nich skróciła zresztą godziny pracy. W dużych marketach stosowane są dodatkowe środki ostrożności.

Czytaj też: Czy można iść na spacer z dzieckiem, gdy szaleje koronawirus? Eksperci odpowiadają

Przed sklepem Lidl na os. Chrobrego w Poznaniu w poniedziałek już o godz. 7 ustawiła się kolejka. Pracownicy wpuszczali do środka obiektu jednocześnie maksymalnie kilkanaście osób, by nie było ścisku. Trzeba było więc czekać, aż inne osoby zrobią zakupy.

Na drzwiach wejściowych widniała informacja, jaki odstęp trzeba zachować, zwłaszcza przy kasach. Większość osób do zaleceń się stosowała. Byli też klienci, których takie środki ostrożności dziwiły. Chociaż towar na większości półek był, brakowało fasoli, grochu czy kaszy. Z kolei w alejkach z środkami czystości nie było środków do dezynfekcji i rękawiczek jednorazowych.

Koronawirus w Poznaniu. Stacje benzynowe także wprowadziły szczególne środki ostrożności

Nie tylko wielkopowierzchniowe sklepy wprowadziły pewne ograniczenia dla klientów, ale także lokalne piekarnie czy cukiernie. Do osiedlowej piekarni na Piątkowie mogły jednocześnie wejść trzy osoby. Informowała o tym kartka na drzwiach. Ekspedientki obsługiwały klientów w lateksowych rękawiczkach.

- Zdarza się, że klienci dziwią się ograniczeniom, ale nie mają problemów, by się do nich zastosować. Towaru nie brakuje, wszystko jest – zapewnia jedna ze sprzedawczyń.

Ze zmianami trzeba się także liczyć na stacjach benzynowych. Na przykład na Śródce, na stacji Lotosu, klienci są proszeni o pojedyncze wchodzenie do budynku.

- Już na dyspozytorach z paliwem była przyklejona kartka z informacją, że ze względów bezpieczeństwa zalecane jest tankowanie samochodu przy użyciu jednorazowych rękawiczek foliowych, które znajdowały się tuż przy dyspozytorze. Potem do środka wpuszczano pojedyncze osoby. Drzwi były otwierane i zamykane przez pracowników stacji, którzy pilnowali, żeby w środku nie znajdował się więcej niż jeden klient - opowiada nasz czytelnik.

Takich ograniczeń należy spodziewać się przez kolejne dni.

Koronawirus w Poznaniu: Sklepy, apteki i urzędy wprowadziły ...

Współpraca JD, MRT, NK

Zobacz też:

Dezynfekcja w Biedronce! Sieć wprowadza zmiany w związku z k...

Co robić z dzieckiem podczas kwarantanny? Koronawirus zamkną...

Koronawirus. Branże, które najbardziej ucierpią przez epidem...

Sprawdź też:

Koronawirus w Wielkopolsce - aktualna sytuacja:

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie