Lech Poznań: Historyczna porażka Kolejorza. Przegraliśmy u siebie z Lechią Gdańsk. Zobacz relację [ZDJĘCIA]

Maciej Lehmann
Gdańszczanie wygrali po raz ostatni w Poznaniu 1966 roku. Każda seria kiedyś się jednak kończy. Lechia, która broniła fotela lidera, trafiła znów na słabo dysponowanego Lecha i po golu Flavio w 25 minucie zainkasowała trzy punkty. Kolejorz natomiast pogrążył się w kryzysie. Waldemar Wylegalski
Lechia, która broniła fotela lidera, trafiła znów na słabo dysponowanego Lecha i po golu Flavio w 25 minucie zainkasowała trzy punkty. Gdańszczanie wygrali po raz ostatni w Poznaniu w 1966 roku. Kolejorz natomiast pogrążył się w kryzysie i ostatecznie przegrał 0:1.

Przed meczem wiele mówiło się o tym, kogo Ivan Djurdjević ukara za słabą grę w dwóch przegranych pojedynkach z Pogonią i Rakowem. Szkoleniowiec zapowiadał personalne konsekwencje, ale w piątek oficjalnie wycofał się z tego pomysłu. - Skupiamy się na meczu z Lechią. Nie odeślę jednak 10 zawodników do rezerw. Chcę, żeby oni brali odpowiedzialność za swoją grę, za swoje błędy. Nic nie da, jak kogoś postawimy z boku - tłumaczył Djurdjevic.

Kontuzja barku wykluczyła z gry Makuszewskiego, a na ławce rezerwowych nie znalazło się miejsce dla Verona De Marko oraz Łukasza Trałki. Miejsce w wyjściowej jedenastce zachował natomiast Wasielewski, ale tym razem obrońca występował na skrzydle. Jak zwykle dużo biegał, ale zbyt dużo pożytku z niego nie było. Poza dobrym podaniem w 11 minucie do Gytkjaera, który uderzył obok lewego słupka, niczym się w pierwszej połowie nie wyróżnił.

To nie on jednak odpowiadał za kreowanie akcji gospodarzy. Większe pretensje trzeba mieć do Tiby i Gajosa, którzy zamiast dokładnie i szybko rozgrywać piłkę, przez niecelne podania, przerywali dobrze zapowiadające się ataki gospodarzy. Problemy z komunikacją były powodem, przez który poznaniacy do przerwy zbyt rzadko zagrażali gościom. Lechia, której taktyka polegała na uważnej grze w defensywie i szukaniu okazji do kontrataków, była konkretniejsza. W odpowiedzi na strzał Gytkjaera była akcja Araka z Haraslina, po której Słowak też uderzył obok bramki.

W 25 min. nie popisał się cały blok obronny Kolejorza. Rogne zamiast wybijać piłkę na aut, zagrał ją na środek, Arak wygrał walkę o pozycję z Kostewyczem, odegrał do Flavio, który uderzeniem z woleja, nie dał szans Buriciowi na skuteczną interwencję. To był dziewiąty gol Portugalczyka w tym sezonie i trzeba przyznać, że wyjątkowej urody.

Kolejorz miał przed przerwą dwie okazje, by doprowadzić do wyrównania. Najpierw groźnie uderzył Amaral, ale czujny był Alomerović, a w doliczonym czasie gry, po rzucie rożnym piłka spadła wprost pod nogi Jóźwiaka. Młody skrzydłowy nie potrafił wykorzystać prezentu. Nieczysto trafił w futbolówkę i w efekcie wyszedł mu bardzo słaby strzał.

Na początku drugiej części znów groźniejsza była Lechia. Obrona Kolejorza zachowała się bardzo pasywnie, gdy Arak wyskoczył wysoko do dośrodkowania, ale na szczęście główkował obok bramki. Chwilę później Flavio z bliska trafił w Buricia, który uratował Lecha przed utratą drugiej bramki.

Gdańszczanie konsekwentnie realizowali swój plan na to spotkanie. Poznaniacy natomiast nie potrafili niczym zaskoczyć, bardzo dobrze zorganizowanych rywali. Drogę przez środek zamknęli Kubicki z Łukasikiem, na skrzydłach akcje Lecha były zbyt przewidywalne, by sprawić jakiekolwiek kłopoty uważnie grającym gościom. Minuty mijały, a bramkarz Lechii był praktycznie bezrobotny. Nawet w samej końcówce, gdy wydawało się, że Kolejorz postawi wszystko na jedną kartę, nic nie zapowiadało remisu. Goście w pełni zasłużenie wywieźli trzy punkty, odnosząc historyczne zwycięstwo.

Piłkarz meczu: Flavio Paixao
Atrakcyjność meczu: 6/10

Czytaj także: Oceniamy piłkarzy Lecha w meczu z Lechią Gdańsk (0:1)

Ile zarabiają reprezentanci Polski ?Najwięcej Szczęsny i Lew

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3