Liderzy Kolejorza - Rudnev walczy z urazem. Murawski w wybornej formie

Hubert Maćkowiak
Rafał Murawski
Rafał Murawski Paweł Miecznik
Czy Artiom Rudnev zagra w poniedziałkowym meczu z Podbeskidziem Bielsko-Biała? Tego jeszcze nie wiadomo. Na pewno w tym spotkaniu wystąpi Rafał Murawski, który jest ostatnio w wybornej formie.

W ostatnim meczu reprezentacji Polski zagrało dwóch lechitów. Wczoraj Grzegorz Wojtkowiak i Rafał Murawski pojawili się w klubie na krótkim treningu. Razem z nimi pracował Artiom Rudniew, którego występ w najbliższej kolejce ligowej jest jednak zagrożony.

Najskuteczniejszy napastnik Lecha Poznań od meczu z Polonią Warszawa zmaga się z urazem mięśnia. Rudniew to, obok Murawskiego, najważniejszy piłkarz Lecha.

- Jest lepiej, niż było, ale czasami jeszcze mnie trochę zaboli. Do meczu zostały jednak cztery dni i mam nadzieję, że będę mógł w nim wystąpić - mówi snajper Lecha.

Czytaj także: Lech Poznań ma na oku snajpera z Białorusi
Część piłkarzy Lecha Poznań pracuje, część zbiera siły

Na szczęście zdrowy jest inny lider Kolejorza Rafał Murawski. Dobrze prezentuje się w meczach klubowych i międzypaństwowych. Franciszek Smuda konsekwentnie stawia na lechitę, który jest bardzo ważną postacią kadry narodowej. Dyspozycja w klubie i kadrze to nie są dwie oddzielne kwestie, piłkarz "w gazie" może pomóc na dwóch frontach.

- Dużo zależy od tego, jak gramy w naszych ligach. Trener Smuda ogląda nas i wie, kto i jak sobie radzi. Mecze klubowe to argument dla selekcjonera - mówi Murawski. - Widać, że trener ma swój skład, swoich ludzi i na nich się opiera - dodaje. Trudno sobie wyobrazić, by mogło go w kadrze zabraknąć.

Znakomitą dyspozycję "Murasia" zauważają też koledzy z Lecha. Dimitrije Injać bardzo chwali reprezentanta Polski.

- Rafał bardzo dobrze radzi obie w kadrze, podobnie jest w klubie. Nam to tylko może pomóc. Moim zdaniem staje się takim liderem, jakim był przed wyjazdem do Rosji - zaznacza Serb.

Z kolei Murawski twierdzi, że dużo uczy się, grając z silnymi rywalami. - W kadrze mierzymy się z mocnymi przeciwnikami i osiągamy niezłe rezultaty. Nie jest łatwo wygrać, kiedy naprzeciw stają Niemcy albo Włosi. Wiemy jednak, że to wartościowe testy, a zdobyte w nich doświadczenie zaprocentuje w przyszłości - tłumaczy pomocnik Lecha.

Kolejorz w najbliższych dniach niektóre elementy taktyki piłkarskiej musi dopracować, podobnie jak reprezentacja. Podopieczni Franciszka Smudy, kiedy mierzą się z przeciwnikiem z najwyższej półki, starają się stosować pressing i wyjść z kontrą. Na spotkania ze słabszymi zespołami cel jest inny: przejąć inicjatywę i spokojnie budować akcje zaczepne. Skąd to znamy?

Również Lech dąży do tego, by przeważać i konsekwentnie konstruować ataki. To założenie jest wspólne dla tych zespołów. Zdaniem Rafała Murawskiego, który wszedł w meczu z Węgrami na boisko po przerwie, Polaków można oceniać pozytywnie.

- Węgry to zespół poukładany, dlatego ciężko było się przedostać pod bramkę rywala. Graliśmy swoje i momentami ten atak pozycyjny wychodził nam naprawdę dobrze - zauważa. Zarówno w kadrze, jak i Lechu "Muraś" stara się nie tylko odbierać piłki, ale samemu włączyć się do akcji ofensywnej.

- Czasami jest tak, że skupiam się na defensywie, a Rafał przekazuje piłki graczom ofensywnym albo sam prowadzi akcję do przodu - zaznacza Injac.

Jednak Murawski sam nie weźmie się za strzelanie goli. Potrzebni są napastnicy. Tymczasem poznański zespół w lidze polskiej nie zdobył bramki od 296 minut. Problem ze skutecznością ma też kadra. Polaków ostatecznie "wyręczył" węgierski obrońca Vanczak. Polska ma Lewandowskiego, Lech - Rudniewa, ale ze zmiennikami bywa gorzej.

- Starcie z Węgrami ewidentnie pokazało, że należy pójść za ciosem. Wynik mógł być bardziej okazały, ale zabrakło skuteczności. W drugiej połowie Węgrzy strzelili gola na 1:1 i zrobiło się gorąco. Całe szczęście, że udało się wygrać. Musimy wykorzystywać więcej okazji - mówi "Muraś", doskonale wiedząc, że jest to nauka, którą należy wykorzystać i wcielić w życie także w Lechu.

Najważniejsze informacje z Poznania - zamów nasz newsletter

Tokio Raport - rozmowa z Karoliną Pęk

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie