Made in Chicago 2014: Jazzowe brzmienia usłyszymy w Nowej Gazowni i w Scenie na Piętrze

Redakcja MM Poznań
Redakcja MM Poznań
Przed nami weekend z Festiwalem Jazzowym Made in Chicago.
Przed nami weekend z Festiwalem Jazzowym Made in Chicago. Redakcja MM Poznań
Przed nami weekend z Festiwalem Jazzowym Made in Chicago.

W najbliższych dniach odbędą się warsztaty z chicagowskimi artystami, natomiast w weekend czeka nas sześć znakomitych koncertów (codziennie odbędą się dwa koncerty, w Scenie na Piętrze oraz drugi w Pawilonie Nowa Gazownia).

Program festiwalu jest w tym roku bardzo różnorodny. W piątkowy wieczór, 21 listopada, usłyszymy Fitted Shards Grega Warda, muzykę niezwykle emocjonalną, pełną pasji i dynamizmu, zawsze budzącą wielki entuzjazm publiczności. Fitted Shards przedstawi swój najnowszy projekt. Następnie w Pawilonie Proyecto Libre Jamesa Andersa rozgrzeje słuchaczy muzyką, w której łączy jazzową wirtuozerię z latynoskimi i afrykańskimi rytmami.

W sobotę, 22 listopada, w Scenie na Piętrze odbędzie się koncert powołanego specjalnie na festiwal składu: Gray Wilkerson Ra Trio – usłyszymy znakomite brzmienie kontrabasu, saksofonu i perkusji. Potem w Pawilonie Nowa Gazowania w niezwykłą muzyczną podróż zabierze nas Marquis Hill Blacktet. Na czele zespołu stoi Marquis Hill, zaledwie 27 letni trębacz! Artysta przynosi ze sobą nie tylko zmianę pokoleniową, ale i estetyczną. Dla niego i jego kolegów z zespołu muzycznym abecadłem jest klasyka jazzu, ale dźwiękami, wśród których wzrastali jest muzyka r&b oraz hip-hop. Jak to wszystko łączy się w jego muzycznej wizji? Fascynująco!

Ostatni dzień festiwalu, 23 listopada, to dzień „projektów”. O godz. 18.00 usłyszymy Our Roots brzmienie bluesa. Projekt nawiązuje do nagrania sprzed pół wieku, z płyty chicagowskiego muzyka Clifforda „These Are My Roots: The Music of Lead Belly” oraz do repertuaru Huddiego Ledbettera, znanego jako LeadBelly, geniusza tradycyjnego amerykańskiego bluesa. Festiwal zakończy projekt Orbert Davis.

To będzie szczególna noc dla wszystkich pamiętających koncert Orberta Davisa ze studentami poznańskiej Akademii Muzycznej sprzed pięciu lat. Dziś część tamtych muzyków, już dojrzałych instrumentalistów, znów spotka się na jednej scenie z chicagowskim mistrzem.

Bilety na koncerty kosztują 50 i 60 zł.

Będzie nowe święto państwowe?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie