Mieszkańcy Jeżyc narzekają na psie kupy na ulicach

Anna Jarmuż
- Sprzątam po psie, ale często nie mam gdzie tego woreczka wyrzucić - mówi Małgorzata Szelerska
- Sprzątam po psie, ale często nie mam gdzie tego woreczka wyrzucić - mówi Małgorzata Szelerska Anna Jarmuż
Psie kupy na ulicach Poznania to widok dość powszedni. W mieście brakuje terenów zielonych, psich toalet, a nawet koszy na śmieci, o tych specjalnych na odchody nawet nie wspominając. Najgorzej jest na Jeżycach.

Planujesz kupić albo przygarnąć psa? To zastanów się najpierw, czy będziesz miał gdzie swojego pupila wyprowadzać. Duży problem mają z tym mieszkańcy Jeżyc. W dzielnicy brakuje terenów zielonych, psich toalet, a nawet koszy na śmieci - o tych specjalnych na odchody zwierzaków nawet nie wspominając.

- Chodzę ze swoim psem po ulicach. Muszę, bo nie ma tutaj żadnych skwerów i trawników - tłumaczy nam Małgorzata Szelerska, mieszkanka Jeżyc. I dodaje: - Dobre miejsce to jedyna na Jeżycach psia toaleta przy ulicy Kościelnej. Jest ona jednak daleko i trudno dojść tam z małym szczeniakiem. Zanim dotrzemy do toalety, piesek zdąży się już załatwić kilka razy. Sprzątam po nim, ale często nie mam gdzie tych nieczystości wyrzucić.

Mieszkańcom doskwiera bowiem brak koszy na śmieci. Poza tym według wymogu sanepidu psie odchody można wyrzucać tylko do pojemników wyłożonych foliowym workiem. A tych w nielicznych śmietnikach często brakuje.

- Nie dość, że jest tu tylko jedna psia toaleta, to i specjalny pojemnik na psie odchody też jest raptem jeden - dodaje Maria Jaskuła. - Przestałam już zwracać na to uwagę. Nie będę przecież chodzić z psimi odchodami w woreczku po całej dzielnicy.

Czytaj także: Sprzątanie po swoich psach mamy w nosie

Zarząd Dróg Miejskich zapewnia, że stara się na bieżąco ustawiać śmietniki.

- Uwzględniamy wszystkie wnioski mieszkańców. Kosze często są jednak niszczone - tłumaczy Tomasz Libich z ZDM.

Że problem istnieje, przyznają również urzędnicy Zarządu Zieleni Miejskiej.

- Chcielibyśmy postawiæ na Jeżycach dodatkowe toalety lub wybiegi dla psów. Zdajemy sobie sprawę, że zwierzęta trzeba gdzieś wyprowadzać - mówi Małgorzata Sobieszczyk, z ZZM. - Problem polega jednak na tym, że w dzielnicy nie ma odpowiednich terenów. Jeżeli pojawiają się skwery i trawniki, to są zwykle własnością prywatną - wyjaśnia M. Sobieszczyk.

Złej sytuacji nie poprawia to, że wielu mieszkańców nie sprząta po swoich pupilach.

- Najgorzej jest w centrum miasta - opowiadają strażnicy miejscy. - Niestety, osobę, która nie sprząta po psie, trudno jest złapać na gorącym uczynku. Dlatego przede wszystkim edukujemy właścicieli. Niestety, bezskutecznie - dodaje.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie