Mimo suszy trawniki są regularnie koszone. Co na to miasto?

AD
Koszenie roślin w obrębie skrzyżowań, trójkątów widoczności jest więc w tym rozumieniu koniecznością, bo  wysokie, niekoszone rośliny mogą wchodzić na jezdnie, chodniki i drogi rowerowe, utrudniając przy tym przemieszczanie. ZDM decyduje się więc na terenach przyległych do infrastruktury drogowej, na intensywne koszenie.
Koszenie roślin w obrębie skrzyżowań, trójkątów widoczności jest więc w tym rozumieniu koniecznością, bo wysokie, niekoszone rośliny mogą wchodzić na jezdnie, chodniki i drogi rowerowe, utrudniając przy tym przemieszczanie. ZDM decyduje się więc na terenach przyległych do infrastruktury drogowej, na intensywne koszenie. Robert Woźniak
Udostępnij:
Od wielu tygodni brakuje deszczu. Już w zeszłym roku miasto zapewniało, że z tego względu ograniczy koszenie traw. Mieszkańcy obserwują jednak, że tak się nie dzieje. Co na to miasto?

Dlaczego trawniki w Poznaniu są koszone?

Zarząd Zieleni Miejskiej w Poznaniu tłumaczy, że decyzje o koszeniu są podejmowane w oparciu o tzw. strefowanie zieleni, co oznacza, że koszenie odbywa się z różną częstotliwością na różnych obszarach.

Klaudia Beker, rzeczniczka Zarządu Zieleni Miejskiej w Poznaniu tłumaczy, że w praktyce, w części parku przeznaczonej np. do rekreacji trawa koszona jest regularnie. Pozostała część zaś pozostaje w naturalnej formie i jest pod stałą obserwacją miejskich ogrodników. W takich miejscach koszenie trawników odbywa się maksymalnie kilka razy w sezonie.

– Nasi inspektorzy, którzy opiekują się parkami, prowadzą obserwacje, dostosowują zabiegi według potrzeb. W porównaniu do poprzedniego roku takich „naturalnych” fragmentów będzie zdecydowanie więcej

– zapewnia Beker.

Nieco inaczej sprawa wygląda w przypadku parków o znaczeniu historycznym. ZZM podjął decyzję o tym, by w takich miejscach jak Parku Sołacki, czy też w parkach, w których zamontowane są systemy nawadniania (np. Park im. Adama Mickiewicza, Chopina, Skwer Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata) Trawniki koszone były częściej.

– W pozostałych parkach, m.in.: im. Jana Pawła II, Kasprowicza, Chrobrego, Władysława Czarneckiego, stosujemy strefowanie zieleni, co pozwala nam pozostawiać fragmenty niekoszone

– dodaje rzeczniczka ZZM.

Czytaj też:Dramatycznie brakuje deszczu. Musimy się przyzwyczaić do susz? "Rośliny nie będą rosły bez wody. To jest raczej niemożliwe"

Trawniki przy infrastrukturze drogowej

W przypadku przestrzeni przy ulicach, niecałe 230 z 950 ha wyznaczono jako obszary do koszenia.

– Aby zaplanować pielęgnację na tak dużej powierzchni, zakres prac ustala się z wyprzedzeniem, ale z pozostawieniem możliwości reagowania m.in. na zmieniające się warunki pogodowe czy względy bezpieczeństwa przy drogach

– tłumaczy Agata Kaniewska, rzeczniczka Zarządu Dróg Miejskich.

Jak dodaje rzeczniczka, na wielu ulicach ograniczono częstotliwość koszenia jedynie do dwóch razy w ciągu sezonu wegetacyjnego lub całkowicie zrezygnowano z koszenia.

- Takie ograniczenia powodują, że przy wielu ulicach trawniki zamienią się w samoistne łąki miejskie. Tak będzie m.in. na wybranych odcinkach ulicy: Żeromskiego, Rycerskiej, Warszawskiej (przy ul. Termalnej), Grunwaldzkiej, Jeleniogórskiej, Bałtyckiej, Bożeny, Haliny, Janikowskiej, Strzałkowskiej, Trockiej, Wileńskiej, Dolna Wilda przy ul. Czechosłowackiej, Drodze Dębińskiej (odc. Hetmańska – Piastowska), Ostatniej, Bukowskiej (za ekranami, odc. Leśnych Skrzatów do granic miasta), Nad Wierzbakiem (odc. Kościelna - Al. Wielkopolska), Promienistej (Grunwaldzka-Grochowska), Słonecznej (Grunwaldzka-Grochowska), Maratońskiej, Roboczej, św. Szczepana czy Wspólnej - wymienia Kaniewska.

Od ponad dekady trwa susza, w tym roku nie będzie lepiej. Co na to rolnicy? Ceny żywności pójdą w górę?

ZDM bierze pod uwagę także to, że priorytetem jest bezpieczeństwo uczestników ruchu drogowego. Kaniewska podkreśla tutaj kwestię odpowiedniej widoczności.

Koszenie roślin w obrębie skrzyżowań, trójkątów widoczności jest więc w tym rozumieniu koniecznością, bo wysokie, niekoszone rośliny mogą wchodzić na jezdnie, chodniki i drogi rowerowe, utrudniając przy tym przemieszczanie. ZDM decyduje się więc na terenach przyległych do infrastruktury drogowej, na intensywne koszenie.

– W wielu miejscach trawnik odznaczający się odpowiednim wyglądem jest bardzo pożądany, np. na urządzonych skwerach czy w miejscach, w których towarzyszy on ciekawym założeniom zieleni, składającym się z krzewów, bylin i innych roślin kwitnących

– dodaje rzeczniczka ZDM, Agata Kaniewska.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Jakie znaczenie ma wejście Finlandii i Szwecji do NATO

Wideo

Materiał oryginalny: Mimo suszy trawniki są regularnie koszone. Co na to miasto? - Głos Wielkopolski

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie