MPK - Dbaj o komkartę, bo potem możesz mieć problem

Katarzyna Fertsch
Marcin Kaczyński musi przez kilka dni kupować dodatkowe bilety jednorazowe
Marcin Kaczyński musi przez kilka dni kupować dodatkowe bilety jednorazowe Piotr Jasiczek
Marcin Kaczyński od kilkudziesięciu lat jest pasażerem MPK. Jeździ dużo, dlatego kupuje sieciówki. Od kilku lat ma komkartę, którą doładowuje przeważnie w jednym punkcie, przy ulicy Głogowskiej. Kiedy w sobotę próbował ponownie ją przedłużyć, okazało się, że system jej nie widzi. Musiał więc zostawić komkartę w siedzibie Zarządu Transportu Miejskiego. Oburza go fakt, że była jeszcze ważna, a nie dostał nawet biletu zastępczego. Mimo że zazwyczaj tak się dzieje.

Do punktu przy ulicy Głogowskiej pan Marcin wybrał się w sobotę. Komkarta była ważna do końca miesiąca, chciał ją przedłużyć, by od poniedziałku móc dalej jeździć tramwajami i autobusami. Biletu nie dało się jednak doładować i pasażer musiał ją zostawić, w ramach reklamacji. – Gdybym ja przez dwa dni jeździł bez ważnego biletu, zostałbym nazwany oszustem i złodziejem. A ZTM zabrał mi komkartę i nie dał żadnego biletu zastępczego w zamian. Mimo że miałem paragon potwierdzający, że faktycznie jest jeszcze ważna – opowiada oburzony pasażer.

Zdzisława Andrzejewska, zastępca dyrektora poznańskiego Zarządu Transportu Miejskiego do spraw handlowych przyznaje, że uszkodzona komkarta była jeszcze ważna. W większości przypadków wydawane są wtedy bilety zastępcze (na przykład tygodniowe).

– W tym przypadku kasjerka nie uznała, że jest to konieczne, ponieważ ważność biletu kończyła się następnego dnia – mówi Andrzejewska. – Nasza pracownica zupełnie inaczej zachowałaby się, gdyby bilet był jeszcze ważny na przykład przez trzy lub cztery miesiące.

Zazwyczaj też podobne reklamacje rozpatrywane są od ręki. Tym razem jednak, ponieważ była to sobota, nieczynny był wtedy dział personalizacji biletów (który zajmuje się wydawaniem nowych kart i rozpatrywaniem reklamacji). Karta mogła więc zostać sprawdzona dopiero w poniedziałek. I okazało się, że faktycznie była uszkodzona. – Nie było żadnych pęknięć, ale komkarta była porysowana i wytarta, jakby została wyprana – zastanawia się Andrzejewska. – Dlatego terminal jej nie widział. Wymienimy ją jednak na własny koszt i pasażer nie będzie musiał płacić kolejnej kaucji w wysokości 16 złotych – deklaruje.

Jeśli do uszkodzenia biletu elektronicznego ZTM dojdzie z winy pasażera, to on jest obciążany tą opłatą. Inaczej dzieje się, kiedy zawini materiał, z którego komkarty są produkowane. Wtedy nową kartę otrzymuje się za darmo. – Musimy jednak pamiętać, że komkarty są tak samo wytrzymałe, jak na przykład dowód osobisty, karta kredytowa czy bankomatowa lub inne tego typu dokumenty – przypomina dyrektor Andrzejewska. – Trzeba zwracać uwagę, jak ją nosimy i gdzie przechowujemy.

Flesz - posypały się mandaty, czy też popełniasz ten błąd?

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3