Muchomor sromotnikowy to "zabójca łagodny w smaku". Zobacz, jak go nie mylić z kanią

Marta Danielewicz
Marta Danielewicz

Wideo

Tylko w tym sezonie grzybiarskim aż cztery osoby (wszyscy to mieszkańcy Wrześni) zmarły po spożyciu muchomora sromotnikowego, który jest jedną z najsilniejszych naturalnych trucizn. Wszystkie te osoby prawdopodobnie pomyliły go z popularną kanią. Jednak grzyboznawcy ostrzegają, że laicy wielu innych podobnych grzybów także mogą nie rozróżnić, dlatego apelują: zbierajmy tylko te, których jesteśmy pewni. Rozmwiamy ze specjalistą z Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Poznaniu, grzyboznawcą Jerzym Rumińskim.

Nawet taka przyjemność, jaką powinno być zbieranie, a następnie jedzenie grzybów może doprowadzić do tragedii. Czy łatwo rozróżnić muchomora sromotnikowego od popularnej kani?

Jerzy Rumiński: Dla mnie te grzyby nie są podobne do siebie, ale przemawia przeze mnie kilkudziesięcioletnie doświadczenie i ogląd, ale dla laika mogą być. Ze statystyk i z wywiadów przeprowadzanych z osobami, które uległy zatruciu, wynika, że faktycznie te dwa gatunki grzybiarze często mylą.

W Szpitalu im. Raszei w Poznaniu zmarły dwie kobiety, które zatruły się grzybami. Prawdopodobnie zjadły muchomora sromotnikowego, którego łatwo pomylić z kanią. Trujące grzyby miały pochodzić z tego samego źródła.

Na co więc należy zwrócić uwagę, by do takiej tragicznej pomyłki nie doszło?

Przede wszystkim na pierścień ruchomy, charakterystyczny dla czubajki kani, bo to właściwa nazwa popularnej kani. Po drugie, trzeba także zwrócić uwagę na barwę. Muchomor sromotnikowy ma odcień zielonkawo-oliwkowy, natomiast czubajka kania jest beżowa, ma duże, wyraźne, ciemne łuski na kapeluszu. Muchomor sromotnikowy, zwany zielonym, ma bardzo charakterystyczną bulwę, zupełnie inny trzon - jasny, z delikatnym jakby wzorkiem. Natomiast trzon czubajki kani jest ciemny i pusty w środku. Należy o tym zawsze pamiętać.

O czym jeszcze trzeba pamiętać przy ocenianiu grzybów?

Musimy brać pod uwagę cały owocnik, a nie tylko sam kapelusz, bo wówczas możemy się faktycznie pomylić, także przy innych grzybach. Muchomora sromotnikowego możemy zresztą pomylić z gołąbkami, czy gąskami jesiennymi. Trzeba oceniać zawsze cały owocnik, a najlepiej, co zawsze powtarzam, zbierać tylko te grzyby, które znamy. Nawet jeśli są to trzy, cztery gatunki. Nie zbierajmy grzybów, o których niewiele wiemy, albo co do których mamy jakieś wątpliwości. Pomyłki mogą być tragiczne.

Słyszałam, że niektórzy grzybiarze językiem smakują grzyby. Jeśli posmak jest słodki, to grzyba zostawiają, jeśli jest gorzki, to wyrzucają. Czy powinno się stosować taką metodę?

Ten sposób w ocenie grzybów możemy stosować tylko do konkretnych rodzajów grzybów. Są to gołąbki czy mleczaje. Wtedy faktycznie, tak jak pani mówi, gorzki, piekący posmak oznacza, że grzyb jest niejadalny, za to łagodne smaki wskazują, że grzyb jest jadalny. Sprawdza się to jednak, jak już wspomniałem, w przypadku tych dwóch rodzajów grzybów, oraz jeszcze w przypadku popularnego "szatana", czyli goryczaka żółciowego. Muchomora sromotnikowego byśmy w ten sposób nie odróżnili, bo on w smaku nie jest ani gorzki, ani piekący.

Zmarła czwarta osoba po zjedzeniu grzybów. Wszystkie mieszkały na osiedlu 1000-lecia we Wrześni. Prawdopodobnie do zatrucia doszło po spożyciu muchomora sromotnikowego.

Jakich grzybów powinniśmy jeszcze unikać, których skosztowanie może się zakończyć śmiercią?

Muchomora jadowitego, który działa podobnie do sromotnikowego. Również atakuje nasze narządy miąższowe.

Z jakimi grzybami będziemy mieli problem, by rozróżnić je, czy są jadalne czy nie?

Sporo osób przychodzi do nas myląc maślankę wiązkową z opieńkami. I te, i te rosną gromadnie, i to, i to jest wiązką. Tylko w jednym tygodniu mieliśmy cztery pomyłki tych grzybów. Ludzie przynoszą mleczaja wełniankę, myśląc, że jest to mleczaj rydz, lub goryczaki żółciowe, myśląc że to borowiki lub podgrzybki. Oczywiście takie pomyłki nie są tak groźne w skutkach, ale radzimy lepiej ich nie zbierać, gdyż mogą powodować inne dolegliwości: wymioty, bóle żołądka.

Jakie rady dla niewprawionego grzybiarza Pan ma?

Zawsze ta sama: nie zbierajmy grzybów, których nie znamy. Ograniczmy się do poznania trzech, czterech gatunków, a jeśli chcemy poszerzać swoją wiedzę, to konsultujmy ją ze specjalistami. Grzyboznawcy z Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Poznaniu udzielają porad grzybowych od poniedziałku do piątku między godz. 11 a 14 i w soboty od godz. 12 do 16.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie