Najstarsze koczowisko bezdomnych w Poznaniu przestało istnieć. Powstało w latach 90. Przygotowania do likwidacji trwały prawie rok

Hubert Ossowski
Hubert Ossowski
Koczowisko bezdomnych w parku Sołackim istniało ponad 20 lat. Zaczęło powstawać ok. 1996 roku. Na opuszczonym terenie przy ul. Litewskiej bezdomni stworzyli prowizoryczne osiedle domków. Powstały domy z kartonów, dykt czy szmat.
Przejdź do kolejnego zdjęcia --->
Koczowisko bezdomnych w parku Sołackim istniało ponad 20 lat. Zaczęło powstawać ok. 1996 roku. Na opuszczonym terenie przy ul. Litewskiej bezdomni stworzyli prowizoryczne osiedle domków. Powstały domy z kartonów, dykt czy szmat. Przejdź do kolejnego zdjęcia --->Straż Miejska Miasta Poznania
Najstarsze w Poznaniu koczowisko bezdomnych zostało zlikwidowane. Koczowisko w parku Sołackim w Poznaniu do ostatniej chwili zamieszkiwały trzy osoby. Dwie z nich przeniosły się do schroniska dzięki pomocy MOPR i straży miejskiej. Na terenie należącym do Uniwersytetu Adama Mickiewicza trwają prace porządkowe. Wciąż nie wiadomo, co tutaj powstanie w przyszłości.

Koczowisko bezdomnych w parku Sołackim istniało ponad 20 lat. Zaczęło powstawać ok. 1996 roku. Na opuszczonym terenie przy ul. Litewskiej bezdomni stworzyli prowizoryczne osiedle domków. Powstały domy z kartonów, dykt czy szmat. O wyjątkowości tego koczowiska świadczy fakt, że psy, którymi opiekowali się bezdomni, były pod opieką weterynarza i zostały zaczipowane.

We wrześniu 2020 r. Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, właściciel działki, powiadomił mieszkańców koczowiska, że w związku z powtarzającymi się interwencjami straży miejskiej, przystępuje do uporządkowania terenu. Bezdomni otrzymali czas na opuszczenie miejsca.

Przygotowania do likwidacji koczowiska trwały prawie rok

Interwencje straży miejskiej dotyczyły głównie stanu sanitarno-porządkowego. Strażnicy od lat zabiegali u zarządcy terenu o doprowadzenie nieruchomości do czystości. Z własnej inicjatywy organizowali akcje porządkowe. Sprawa przybrała poważniejszy obrót, gdy pojawiły się sygnały o szerzącej się pladze gryzoni.

Zobacz, jakie uprawienia ma straż miejska:

- Przygotowania do likwidacji koczowiska trwały prawie rok. Problem nie był prosty, bo koczowisko wrosło w krajobraz okolic parku Sołackiego. Okoliczni mieszkańcy korzystali z pomocy bezdomnych, za niewielką opłatą mieli pomoc przy pracach ogrodowych. Były też ujemne strony ich pobytu. Miejsce przyciągało amatorów alkoholu, odbywały się libacje, co nie podobało się spacerującym. Dodatkowym problemem były śmieci. Gromadzone odpady zaczęły przyciągać coraz więcej gryzoni. Można było to ograniczyć wyłącznie przez likwidację odpadów i przy zachowaniu czystości. Dotychczasowe akcje porządkowe dawały efekt na krótki okres

– tłumaczy Przemysław Piwecki, rzecznik Straży Miejskiej Miasta Poznania.

Pomoc dla bezdomnych w schronisku

Ostatecznie koczowisko zostało zlikwidowane 28 stycznia. Do ostatniej chwili teren zamieszkiwały trzy osoby. Dwie z nich postanowiły skorzystać z pomocy MOPR-u. Jedna przeniosła się w inne miejsce.

- O sytuacji zostaliśmy poinformowani we wrześniu. Od tego momentu, przy okazji każdej wizyty, pracownicy socjalni rozmawiali z mieszkańcami koczowiska o tym, co ma się wydarzyć. Odpowiadaliśmy za to, by tych ludzi przygotować i zapewnić im miejsce schronienia. Jeszcze przed zlikwidowaniem koczowiska jedna osoba, która przebywała w tym miejscu od 15 lat, zdecydowała się skorzystać z pomocy. W tej chwili przebywa w schronisku na Borówkach

– mówi Anna Zając-Domżal, kierowniczka Działu Pomocy Osobom Bezdomnym MOPR.

Pomoc dla bezdomnych podczas zimy

Pracownicy socjalni regularnie odwiedzali koczowisko od lat. Zwłaszcza w okresie zimowym wraz ze strażą miejską zapewniali pomoc bezdomnym. Tylko podczas tegorocznej zimy z budżetu Straży Miejskiej Miasta Poznania zostały zakupione pakiety żywnościowe za łączną kwotę 10 tys. zł.

W lutym rozpoczęły się prace porządkowe, prowadzone na zlecenie zarządcy terenu. Potrwają do końca marca. W pierwszym etapie zlikwidowano istniejące od wielu lat altany. Kolejnym krokiem będzie wprowadzenie ciężkiego sprzętu do usunięcia zanieczyszczeń nagromadzonych przez szereg lat. Póki co, uniemożliwia to zbyt mokry teren działki.

Zobacz zdjęcia najstarszego koczowiska bezdomnych w Poznaniu:

Sprawdź też:

Wideo

Materiał oryginalny: Najstarsze koczowisko bezdomnych w Poznaniu przestało istnieć. Powstało w latach 90. Przygotowania do likwidacji trwały prawie rok - Głos Wielkopolski

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie