Nasze Miasto GRA: Możecie zrobić karierę tak jak Kupczyk i Peja

Błażej Dąbkowski
O tym, że nawet zdolnym artystom nie jest łatwo przebić się do oficjalnego, muzycznego krwiobiegu opowiadają Peja i Grzegorz Kupczyk. Nasze Miasto chce pomóc młodym kapelom i otwiera im drogę do zagrania koncertu z gwiazdami. Przeczytajcie wspomnienia muzyków i dołączcie wraz ze swoimi kapelami do konkursu Nasze Miasto GRA.

Pierwsza połowa lat dziewięćdziesiątych, pierwsze kroki na scenie hip-hopowej stawia dzisiejsza ikona - Peja. – Nie miałem żadnego wsparcia z zewnątrz. Wszystko, każdy występ tak naprawdę organizowaliśmy sami. Kluby jedynie udostępniały lokal, a my organizowaliśmy sprzęt. To były czasy, kiedy grało się nie tylko z winyli, ale nawet z kaset – wspomina Ryszard ,,Peja” Andrzejewski.

ZASADY NASZE MIASTO GRA- ZGŁOŚCIE SWOJĄ KAPELĘ I ZAGRAJCIE NA LUX FEST

Poznaniak, jednak bardzo szybko pojawił się na ogromnej scenie, przed wielotysięczną publicznością. To był 1995 r., Marlboro Sopot Rock Festiwal, na którym zagrał Vader, Myslovitz, Paradise Lost i Body Count, gdzie na wokalu występował legendarny amerykański raper Ice-T. A Peja? Mający wtedy zaledwie 19 lat chłopak z Jeżyc wystąpił u boku Amerykanina.

– Udało mi się potem porozmawiać z Ice-T, potraktowałem to jako wyróżnienie, bo byłem przecież na początku mojej muzycznej drogi. Historia zatoczyła koło i w 2008 roku wystąpiliśmy ponownie, tym razem jednak w Stanach Zjednoczonych – wspomina Peja. Raper do dziś chętnie jednak wraca wspomnieniami do Sopotu...

RYCHU PEJA - SZCZĘŚCIE JEST DOMINUJĄCYM UCZUCIEM W MOIM ŻYCIU

Grzegorz Kupczyk, dawny wokalista Turbo, a dziś Ceti, wspomnieniami sięga jeszcze dalej niż Peja. Jeden z występów, który najbardziej zapadł mu w pamięć odbył się w 1978 r. w... poznańskiej Operze. – Śpiewałem wtedy w zespole Ares 78, a to był koncert z okazji Dnia Matki. Co ciekawe, graliśmy z playbacku, bo takie były wtedy standardy. Bardzo to przeżyłem, ogromna, zmechanizowana scena, publika. Byliśmy zmiażdżeni – opowiada Grzegorz Kupczyk.

Lata największej świetności Turbo obfitowały w wielkie wydarzenia, takie jak Metalamania ‘86, Metal Battle, które zgromadziło aż 22 tys. fanów Kata i Turbo, aż po Jarocin ‘87. – Ale najprzyjemniej było wrócić do Opery, co udało mi się z Ceti w 2010 r., po 32 latach od występu Aresa 78 – mówi wokalista.

KUPCZYK: WYROSŁEM Z DOROSŁYCH DZIECI

Nagrodą w plebiscycie adresowanym do młodych, poznańskich kapel będzie występ na tegorocznym Lux Fest w Arenie. Być może dla zwycięzcy Nasze Miasto GRA będzie to początek muzycznych sukcesów. Liczymy, że podobnie jak w przypadku Pei i Grzegorza Kupczyka, zwycięzca po latach powróci do miejsca, gdzie rozpoczęła się jego muzyczna kariera. Czy ,,młode wilki” podejmą wyzwanie?

LITZA OPOWIADA DLACZEGO ŚPIEWA TYLKO PO POLSKU

– Mamy obiecującą scenę, bo z każdego gatunku muzycznego w Poznaniu można wybrać wartościowe kapele. I wcale nie jest tak, że u nas króluje wyłącznie rock. Chcę dać szansę każdemu, kto potrafi grać i robi to z pasją – mówi Tomasz Cygański, właściciel klubu U Bazyla, który od wielu lat wspiera początkujące zespoły ze stolicy Wielkopolski.

Widzisz coś ciekawego, zaskakującego, dziwnego? Pisz na poznan@naszemiasto.pl, dodaj swój artykuł lub zostaw nam wiadomość na Facebooku

Jesienna turystyka w Polsce

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie