"Nie ma zbrodni bez kary". Po 27 latach od zbrodni usłyszał wyrok. Morderca Zyty Michalskiej skazany na 25 lat pozbawienia wolności

Justyna Piasecka
Justyna Piasecka

Wideo

Zobacz galerię (8 zdjęć)
Zadał co najmniej pięć ciosów kamieniem w głowę i porzucił w lesie przykrywając ciało kurtką. Sąd nie miał wątpliwości, że 53-letni Waldemar B. chciał zabić. Mężczyzna za morderstwo Zyty Michalskiej, którego dopuścił się 27 lat temu w Mikuszewie pod Września, został skazany na 25 lat pozbawienia wolności. – Nie ma zbrodni bez kary – mówiła sędzia Renata Żurowska.

Waldemar B. przez 27 lat nosił w sobie potworną tajemnicę. W tym czasie założył rodzinę. Został mężem i ojcem dwóch córek. Pod koniec ubiegłego roku policjanci z Archiwum X ustalili, że mężczyzna może mieć związek ze śmiercią Zyty Michalskiej. Pogrążyły go badania DNA. Jego profil był tożsamy z materiałem genetycznym zabezpieczonym na miejscu przestępstwa.

Czytaj też: Sprawa zabójstwa Zyty Michalskiej sprzed 27 lat. Sąd wysłuchał mów końcowych. - To był nieszczęśliwy wypadek - twierdzi obrońca Waldemara B.

Waldemar B., który zabił Zytę Michalską został skazany na 25 lat więzienia

Prokuratura oskarżyła go o zabójstwo 20-latki oraz usiłowanie zgwałcenia. Waldemar B. przyznał się do winy, zapewnił jednak, że nie zgwałcił kobiety, a jedynie upozorował gwałt. Po 27 latach od zbrodni 53-latka dosięgła sprawiedliwość.

W czwartek, 25 maja w Sądzie Okręgowym w Poznaniu usłyszał wyrok.

- Niniejsza spraw, dzięki pracy i zaangażowaniu organów ścigania jest ucieleśnionym wyrazem motta, że „nie ma zbrodni bez kary”

- mówiła sędzia Renata Żurowska.

Wymiar kary musiał uwzględniać porównanie stanów prawnych z 1994 roku i obecnego. Waldemar B. został skazany na 25 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna był na ogłoszeniu wyroku, sprawiał wrażenie zaskoczonego decyzją sądu. Wobec 53-latka zasądzona została także nawiązkę dla bliskich Zyty Michalskiej po 2,5 mln zł (przed denominacją). Dodatkowo, jeśli mężczyzna odbędzie karę i opuści zakład karny, zostanie pozbawiony praw publicznych na okres 5 lat.

Nie ma dowodów, by Waldemar B. zgwałcił 20-letnią Zytę Michalską

Sąd wydając wyrok nie uwzględnił zarzutu usiłowania zgwałcenia 20-latki, bowiem nie zostało to oskarżonemu udowodnione.

- Kodeks postępowania karnego każe wszelkie wątpliwości tłumaczyć na korzyść sprawcy. W ocenie sądu to nie pozwala na przypisanie czynów w takim kształcie, jak zarzucił mu prokurator. Oskarżony wyjaśniał, że chciał upozorować zgwałcenie, nie jesteśmy w stanie jego wersji wykluczyć, dlatego, że nie mamy żadnego dowodu przeciwnego

– uzasadniała wyrok sędzia Renata Żurkowska.

To nie był nieszczęśliwy wypadek

Natomiast sąd nie miał żadnych wątpliwości, że Waldemar B. chciał zabić.

- Kobieta została uderzona pięć raz z wielką siłą kamieniem, przeciągnięta 34 metry od miejsca zdarzenia i zostawiona w lesie twarzą do ziemi, efekcie czego doszło do uduszenia

– wskazała przewodnicząca.

Sąd nie dał wiary wyjaśnieniom oskarżonego i jego obrońcy, którzy utrzymywali, że nie było to zabójstwo, a jedynie nieszczęśliwy wypadek, który nastąpił po sprzeczce między mężczyzną a 20-latką.

- Biegły powiedział, że uderzeń kamieniem w głowę było co najmniej tyle, ile obrażeń. U pokrzywdzonej znaleziono 5 obrażeń. Przez niektóre prześwitywała kość, to świadczy o tym, z jak wielką siłą były zadawane uderzenia. Jeżeli ktoś co najmniej pięciokrotnie z dużą siłą uderza kamieniem człowieka w głowie, to robi to nie dlatego, żeby ten człowiek zostawił go w spokoju, tylko dlatego, że chce go zabić

– mówiła sędzia.

Przypomnijmy, 3 kwietnia 1994 roku, w niedzielę wielkanocną, 20-letnia wówczas Zyta Michalska wyszła z rodzinnego domu na spacer. Kiedy nie wróciła, rodzina zgłosiła zaginięcie. Ciało dziewczyny zostało znalezione następnego dnia w lesie, kilkaset metrów od domu. Eksperci z Zakładu Medycyny Sądowej stwierdzili, że przyczyną śmierci było uduszenie.

Wyrok sądu nie jest prawomocny. Rodziców Zyty Michalskiej nie było na ogłoszeniu wyroku.

Zobacz też: Wypadki w Wielkopolsce:

Sprawdź też:

Materiał oryginalny: "Nie ma zbrodni bez kary". Po 27 latach od zbrodni usłyszał wyrok. Morderca Zyty Michalskiej skazany na 25 lat pozbawienia wolności - Głos Wielkopolski

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Oby tylko co do dnia przesiedział te 25 lat, a córki najlepiej powinny się go wyprzeć razem z matką

Dodaj ogłoszenie