"Nigdy nie będziesz szła sama". Pikieta przed komisariatem w Poznaniu. Wspierali kobiety wezwane na przesłuchanie po demonstracji

RED
Około 30 osób pikietowało we wtorek przed komisariatem na Starym Mieście. Kolejne Zdjęcie -->Łukasz Gdak
Dwie kobiety, które jeszcze w grudniu uczestniczyły w proteście przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji, we wtorek, 9 lutego, zjawiły się przed komisariatem policji przy ul. Marcinkowskiego, na które wezwano je w związku naruszeniem przepisów o zgromadzeniach. Wraz z nimi pod budynkiem policji pojawiła się grupa osób, które w ten sposób okazywały wsparcie przesłuchiwanym kobietom. Nie zabrakło haseł i symboli związanych ze Strajkiem Kobiet.

We wtorek o godz. 17.30 przed komisariatem policji przy ul. Marcinkowskiego w Poznaniu zebrała się grupa ok. 30 osób. W ten sposób okazywały one wsparcie dwóm kobietom. Obie zostały wezwane na komisariat w celu przesłuchania, po tym jak po jednym z grudniowych protestów w ramach Strajku Kobiet zostały uznane za organizatorki demonstracji i spisane przez policję.

Jak wynika z wezwania udostępnionego na Facebooku, kobiety miały stawić się na komisariacie ze względu na art. 52, §2, pkt. 2, czyli za organizowanie zgromadzenia bez wymaganego zawiadomienia lub przewodniczenia takiemu zgromadzeniu lub zgromadzeniu zakazanemu.

- Chce tylko powiedzieć, że bardzo się cieszę, że tutaj jesteście, to jest dla mnie naprawdę ogromne wsparcie. Dlatego wszystkim, którzy tutaj przyszli, bardzo serdecznie dziękuję

- mówiła Zuzanna, której przesłuchanie zaplanowane było na 17.30.

- To jest niesamowite, jak ta solidarność materializuje się w waszych postaciach i jest to największa motywacja, żeby nikogo nie zostawiać na placu boju. I nie zostawimy, będziemy razem walczyć o to, żeby w tym kraju było normalnie i spokojnie, a nie tak, jak teraz zgotował nam PiS - dodawała z kolei Aleksandra, której przesłuchanie zaplanowano na godz. 18.

Przed komisariatem nie zabrakło transparentów związanych ze Strajkiem Kobiet i wykrzykiwanych haseł, jak m.in. "Nigdy, przenigdy nie będziesz szła sama" czy "Nie matura, lecz protesty, to prawdziwe życia testy".

Nie obyło się także bez komentarzy skierowanych w stronę policji.

- To nie my sprowokowaliśmy te protesty, to nie my chcieliśmy wychodzić na ulice. Nam się wcale tutaj nie chce stać i pokazywać, co myślimy. Ale musimy, bo władza by chciała, żebyśmy byli tacy, co nie robię nic, nie myślą nic i są nikim

- mówiła pani Anna, która również przyszła wesprzeć wezwane kobiety.

I dodawała: - Mam pewne rozczarowanie co do poznańskiej policji, dlatego, że wydawało mi się, że w porównaniu z Warszawą, tutaj jest bezpieczniej, że policjanci rozumieją, co jest grane. Wydaje mi się, że można przeciwstawić się głupim rozkazom, jeśli nie wprost, to chociaż poprzez strajk włoski, którego nawet nie trzeba ogłaszać. I to mnie bardzo boli i rozczarowuje, bo kierujecie złość nie na tych, na których trzeba.

Kobiety wraz z adwokatem, zostały zaprowadzona na komisariat w asyście policji.

Nauczanie hybrydowe zamiast powrotu do szkół

Wideo

Materiał oryginalny: "Nigdy nie będziesz szła sama". Pikieta przed komisariatem w Poznaniu. Wspierali kobiety wezwane na przesłuchanie po demonstracji - Głos Wielkopolski

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie