„Nigdy nie chciałam karmić piersią” – szczere wyznanie blogerki Joanny Pachli. 12 rzeczy, których mamy nie lubią w naturalnym karmieniu

Katarzyna Dębek
Katarzyna Dębek
Karmienie piersią jest to rozwiązanie najbardziej naturalne, które przynosi dziecku i matce wiele korzyści, jednak budzi wiele obaw.
Karmienie piersią jest to rozwiązanie najbardziej naturalne, które przynosi dziecku i matce wiele korzyści, jednak budzi wiele obaw. 123 RF
Karmienie piersią powinno być czynnością naturalną i odbywać się bez większych komplikacji. W rzeczywistości tak nie jest. A niektóre kobiety tego nie czują i nie lubią, o czym otwarcie ostatnio przyznała blogerka Joanna Pachla. Na jakie sytuacje powinny się przygotować kobiety karmiące piersią?

Większość młodych mam wie, jak cenne jest ich mleko dla noworodków – są o tym informowane zaraz po porodzie. Lekarki i pielęgniarki w szpitalach mocno naciskają na karmienie piersią, co często ma to odwrotny skutek – zwłaszcza wtedy, kiedy młoda mama ma problemy z laktacją lub po prostu nie chce tego robić. Nie wszystkie kobiety są stworzone do karmienia piersią, w swojej bardzo szczerej wypowiedzi przyznała się do tego blogerka, Joanna Pachla.

Dowiedz się więcej:

„DLA MNIE karmienie MOJĄ piersią jest obrzydliwe”

Joanna Pachla na swoim profilu na Instagramie przyznała otwarcie, że nigdy nie chciała karmić piersią i czuje obrzydzenie. Apeluje także:

„Nie gloryfikujmy karmienia piersią ani nie demonizujmy mleka modyfikowanego. Są różne sytuacje, więc dajmy matkom wybierać". Karmienie piersią powinno być indywidualną sprawą każdej młodej mamy. Pojawia się wiele sytuacji, przez które ta czynność jest niemożliwa. Wówczas kobiety popadają w depresję, ponieważ presja publiczna i naciski lekarzy są tak duże, że sobie z tym nie radzą.

Pachla, która niedawno urodziła dziecko, dodaje: – „Od kiedy pamiętam, karmienie piersią całkowicie mnie obrzydzało. Przepraszam wszystkich, których dotykam tą wypowiedzią, ale ta szczerość wydaje mi się tutaj niezbędna. I podkreślam: to DLA MNIE karmienie MOJĄ piersią jest obrzydliwe. Dla Ciebie może być piękne…”

Karmienie piersią a mlekiem modyfikowanym – „Dajmy matkom wybierać”

Wspomina także, że negowanie matek, które karmią mlekiem modyfikowanym jest okropne:

Te zarzuty do mam, karmiących mlekiem modyfikowanym, że dziecko nie dostaje czułości, że nie buduje się wtedy ta więź. Oraz wiadomości od samych mam, które karmią piersią, bo „nie wyobrażają sobie odbierania dziecku bliskości" oraz „kochają, jak maluszek wpatruje się w nie tymi swoimi oczkami". I napiszę tu to, co napisałam wtedy: czy dziecko, karmione butelką, ogląda wtedy reklamy na Polsacie? Czy naprawdę ktoś uważa, że do budowania więzi niezbędne jest umieszczanie dziecku w ustach swojej brodawki sutkowej. Czy w takim razie żaden ojciec nie ma szans na zbudowanie relacji z własnym dzieckiem? Dziecko nie buduje więzi z dziadkami ani rodzeństwem?

12 sytuacji, na które mamy karmiące piersią muszą się przygotować

Karmienie piersią oprócz wielu korzyści dla dziecka i mamy niesie ze sobą wiele nieprzyjemnych dolegliwości i sytuacji. Oto 12 z nich, na które trzeba się przygotować:

  • Karmienie boli – początki bywają trudne, zwłaszcza wtedy, kiedy nieumiejętnie przystawiasz dziecko do piersi lub gdy dziecko za płytko złapie pierś.
  • Szczypanie piersi – maluchy kiedy piją mleko z piersi, drugą się bawią – szczypią i skręcają sutki. Nie jest to przyjemne.
  • Podgryzanie piersi – z czasem gdy wyjdą zęby, dziecko całkiem nieświadomie może ugryźć sutek, co niestety również do przyjemności nie należy.
  • Pełen pęcherz – przy karmieniu piersią każda mama musi pić dużo wody. Niestety maluchy często jedząc, zasypiają. Każdy ruch matki może spowodować, że dziecko się obudzi. Wówczas musisz spędzić czas z dzieckiem na fotelu czy łóżku. Problem pojawia się kiedy będziesz musiała wstać do toalety.
  • Karmienie w miejscu publicznym – wiele mam nie ma z tym problemu, jednak dla reszty może okazać się to bardzo wstydliwe. Niestety w większości publicznych miejsc, nie ma wyznaczonej komfortowej strefy do karmienia piersią.
  • Dziecko uwieszone na bluzce – to może być żenująca sytuacja, kiedy roczniak lub starsze dziecko ciągnie za bluzkę, chcąc dostać się do piersi i wypić mleko. Ciężko jest mu tego odmówić, ale warto postawić granice.
  • Przecieki – nawet częste karmienie nie wyeliminuje przecieków. Wkładki są niewygodne, a bez nich możesz być pewna plam na bluzce.
  • Zapalenie piersi – to chyba najgorsza rzecz, która wiąże się z karmieniem piersią. Niewiele mam jej uniknęło. W wyniku zastoju piersi robią się bolące, występuje gorączka, dreszcze, a w najgorszym przypadku dochodzi do zrostów i zapchania kanalików mlekowych, które przepchać może jedynie chirurg. Pielęgnacja takich piersi jest naprawdę bolesna!
  • Seks podczas laktacji? Oczywiście nie ma żadnych przeszkód, jednak musisz się liczyć z tym, że dotykanie przez partnera biustu wypełnionych mlekiem może spowodować jego wyciek.
  • Piersi napełnione mlekiem ograniczają też komfort snu – nabrzmiały biust ogranicza ruchy, sen na brzuchu czy na boku może stać się niemożliwy.
  • Jesteś z tym sama – niestety, ale przy karmieniu piersią nikt ci nie pomoże. Musisz sobie radzić sama!

Zalety karmienia piersią

Zalet karmienia piersią jest bardzo dużo i nie ma co z nimi dyskutować. Światowa Organizacja Zdrowia zaleca, aby karmienie dziecka wyłącznie mlekiem matki odbywało się do minimum 6 miesiąca, jednak nic nie stoi na przeszkodzie, aby robić to znacznie dłużej.

Przeczytaj poradnik:

Mleko matki zawiera wszystkie witaminy, tłuszcze, węglowodany i minerały, których potrzebuje noworodek. Dodatkowo jest bezpłatne i łatwo dostępne. Karmienie dziecka ponad zalecane rekomendacje, czyli tzw. "długie karmienie" ma nieoceniony wpływ na zdrowie dziecka. Nie tylko wzmacnia układ odpornościowy i zmniejsza ryzyko występowania alergii, ale także redukuje ryzyko rozwoju cukrzycy, zmniejszenia ryzyko występowania białaczki wieku dziecięcego oraz nadwagi i otyłości u dzieci.

– 42 miliony dzieci na świecie, do 5 roku życia, jest otyłych. Nadwaga i otyłość to duży problem cywilizacyjny. Każdy miesiąc karmienia piersią obniża ryzyko otyłości i nadwagi nawet o 4%. Mleko kobiece zawiera bowiem enzymy i hormony, które sprzyjają prawidłowemu metabolizmowi, i zapewniają prawidłowy skład ciała. Dodatkowym czynnikiem jest zmienność mleka. Pod koniec każdego karmienia w mleku matki jest więcej tłuszczu, dziecko odczuwa sytość i sygnalizuje ją matce, matka wtedy przerywa karmienie. Jest to bardzo ważny mechanizm behawioralny w profilaktyce otyłości. Badania pokazują, że matki długo karmiące swoje dzieci, 3 lata i dłużej, bardzo prawidłowo żywią dzieci. Podają im trzy razy rzadziej słodkie przekąski i dwa razy rzadziej soki, niż populacja polskich rodziców – mówi dr n. med. Magdalena Nehring-Gugulska, Międzynarodowy Konsultant Laktacyjny.

Laktacja i jej utrzymanie dla wielu mam jest dużym problem. Często szybko się zniechęcają, jednak warto mieć świadomość, że pomimo tak wielu dolegliwości i problemów, z jakimi muszą się zmierzyć młode mamy, warto karmić noworodka nie tylko dla niego, ale i dla siebie. I jak się okazuje, im dłużej, tym lepiej.

– Fenomenem długiego karmienia jest korzystny wpływ na zdrowie samej karmicielki. Długie karmienie piersią obniża ryzyko raka sutka i raka jajnika. W przypadku raka sutka, każdy miesiąc karmienia obniża to ryzyko o nawet 4%. Przeprowadzone badanie na grupie 24 tysięcy kobiet wykazało, że w grupie, która karmiła piersią ponad 12 miesięcy, aż o 34% niższe było ryzyko zachorowania na raka jajnika – mówi dr n. med. Magdalena Nehring-Gugulska.

Paweł Zawitkowski: To, że mama nie karmi piersią, nie oznacza, że nie ma więzi emocjonalnej

Wideo

Materiał oryginalny: „Nigdy nie chciałam karmić piersią” – szczere wyznanie blogerki Joanny Pachli. 12 rzeczy, których mamy nie lubią w naturalnym karmieniu - Strona Kobiet

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
sandra
u mnie głównie karmienie sprawiło ból i to, że piersi zaczęły wyglądać tragicznie. dużo maści i nakładek poszło na brodawki. piersi też żeby zaczęły wyglądać normalnie musiałam wyćwiczyć, wymasować, i nasmarować się frashe przez dłuższy czas by się uniosły.
K
Kredka
Też się zastanawiam jak to będzie z karmieniem, ale no czas pokaże... jak coś to laktator pójdzie w ruch i tyle. Mam jeszcze trochę czasu, jak narazie kompletuje wyprawkę i na tym skupiam główną uwagę. Zamówienie z sensillo dzisiaj do mnie dotarło i jestem zauroczona tymi rzeczami.
Dodaj ogłoszenie