Odpady medyczne w lesie przy ul. Chemicznej, stosy butelek po wódce przy Kurlandzkiej - strażnicy ustalają sprawców dzikich wysypisk

Grzegorz Okoński
Grzegorz Okoński
Wysypisko butelek przy ul. Kurlandzkiej i Krzywoustego
Wysypisko butelek przy ul. Kurlandzkiej i Krzywoustego Robert Woźniak
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Po zimie co roku wzrasta liczba dzikich wysypisk śmieci: powstają na terenach miejskich, a sprawcy większości z nich pozostają bezkarni – ich sprzątanie finansują zatem mieszkańcy, płacący podatki…

Wysypisko butelek po alkoholu, wyrzuconych w trawę można zobaczyć w pobliżu placu budowy wiaduktu na Kurlandzkiej, przy ul. Bolesława Krzywoustego. Nie są to małe małpki, ale duże butelki po wódce.

- Przyjęliśmy zgłoszenie, będziemy poszukiwać sprawcy – zapewnia Przemysław Piwecki ze straży miejskiej. Strażnicy poinformowali jednocześnie, że udało się znaleźć sprawcę wysypiska odpadów medycznych przy ul. Chemicznej. Strażnicy musieli nie tylko przejrzeć odpady, ale także sprawdzić kilka aptek, by ustalić odbiorców ich leków.

Rusza proces Romana S., wjechał ciężarówką pod pociąg mimo opuszczonych szlabanów. Zobacz wideo:

Odpady medyczne na dzikim wysypisku śmieci

- Leśniczy z Zakładu Lasów Poznańskich w rejonie ul. Chemicznej natknął się na wysypisko odpadów medycznych – opowiada Przemysław Piwecki. - Na skraju lasu ktoś wyrzucił zużyte środki medyczne takie jak: opatrunki, strzykawki, igły, opakowania po płynach infuzyjnych, opakowania po testach covidowych, jednorazowe rękawiczki oraz kombinezony ochronne. Strażnicy spisali daty oraz serie opakowań po płynach infuzyjnych i udali się do najbliższych aptek. W jednej z nich ustalono odbiorcę medykamentów znalezionych w lesie.

Okazało się, że sprawcą jest kierowca firmy transportowej zajmującej się transportem medycznym. Otrzymał mandat w wysokości 1500 zł i musi zorganizować sprzątanie terenu. Odpady będą przekazane do zgodnej z przepisami utylizacji, na co sprawca musi też przedstawić rachunek.

Strażnicy sprawdzają, kto śmieci w lesie

- Niestety za złą wolę tych, co świadomie śmiecą, ktoś musi zapłacić - mówi Przemysław Piwecki. - Ustalamy sprawców, ale nie zawsze uda się ich namierzyć. W przypadku ul. Chemicznej udało się dowiedzieć, kto za to odpowiada. Niedawno także znaleźliśmy dzikie wysypisko odpadów budowlanych, pochodzących ewidentnie nie z remontu, ale z budowy. Wśród śmieci był fragment dokumentacji projektowej - ustalenie adresu budowanego domu nie było trudne...

Zobacz też: Koniec z buspasami przy wiadukcie na ul. Kurlandzkiej - od soboty 20 marca jest już więcej miejsca dla samochodów

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie