OPŁATY - Od niedzieli zapłacimy więcej za ciepłą wodę i ogrzewanie

Monika Kaczyńska
Prysznic jest tańszy niż kąpiel w wannie. Na małym dziecku trudno jest jednak oszczędzać
Prysznic jest tańszy niż kąpiel w wannie. Na małym dziecku trudno jest jednak oszczędzać Sławomir Seidler
Od pierwszego sierpnia korzystający z ciepłej wody dostarczanej przez Dalkię zapłacą więcej za jej wytwarzanie. Dwa miesiące później zostanie podniesiona opłata za przesył.

- Nasi klienci odczują to jako jedną podwyżkę - zapewnia Paweł Bartłomiej z Dalkii. - Na skutek obu tych operacji rachunki wzrosną o 3 procent.

Wzrost cen ciepłej wody oznacza też wzrost kosztów centralnego ogrzewania. Dotyczy to oczywiście tych, którzy są podłączeni do sieci miejskiej. To nieco ponad połowa gospodarstw domowych w Poznaniu.

Podwyżka, choć procentowo niewielka, będzie jednak oznaczała konkretną wyrwę w budżecie. Jak wielką? Zależy to od wielu czynników - wielkości mieszkania, materiału z którego został wybudowany budynek, tego, czy jest ocieplony, czy nie. - Trudno mówić o konkretnych kwotach, ale sądzimy, że rodzina mieszkająca w średniej wielkości mieszkaniu w bloku zapłaci więcej o 6 - 7 zł miesięcznie - twierdzi Paweł Bartłomiej.

Rocznie więc wydatki na ciepłą wodę i ogrzewanie mieszkania wzrosną średnio o 72- 84 zł. Właściciele dużych i wysokich mieszkań w kamienicach wyposażonych w grzejniki starego typu muszą się liczyć z większymi wydatkami.

Z czego wynika obecna podwyżka? - Korzystamy z zapisanej w ustawie możliwości podniesienia cen o stopę inflacji - tłumaczy Paweł Bartłomiej. - Poza tym cały czas intensywnie inwestujemy, także w technologie pozwalające ograniczyć straty ciepła w czasie przesyłu, musimy więc mieć na to pieniądze - przekonuje. Co pozostaje klientom Dalkii? Jeszcze bardziej niż dotąd oszczędzać. Choć zużycie ciepłej wody i ciepła od kilku lat systematycznie spada, wciąż w porównaniu z innymi krajami Europy jest wysokie.

- Zachęcamy naszych klientów do racjonalnego gospodarowania ciepłem - mówi Bartłomiej. - W Polsce wciąż można wiele zrobić, by przy wyższych cenach płacić tyle samo. U nas w mieszkaniach oczekuje się zazwyczaj temperatury rzędu 24-25 stopni. W Europie standard to 20. Tak samo mamy wpływ na ilość kąpieli czy sposób mycia naczyń - dodaje.

Tyle że oszczędność jako sposób na to, by nie płacić więcej, sprawdzi się jedynie na krótką metę. Klienci nie płacą jedynie za wytworzenie i przesył ciepła, ale także finansują utrzymanie i rozbudowę infrastruktury, obsługę administracyjną itp. Te koszty są praktycznie niezależne od zużycia ciepła. Im mniej będziemy go więc kupować, tym wyższa będzie cena jednostkowa. Rachunki wzrosną i tak, tyle że dzięki oszczędnościom mniej.

Poprzednio Dalkia podnosiła ceny w listopadzie ubiegłego roku.

Wzrasta sprzedaż "małpek" ale kosztem dużych formatów

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3