Polacy przegrali z Włochami 0:2. Słaby mecz biało-czerwonych

Maciej Lehmann
Udostępnij:
Reprezentacja Polski przegrała we Wrocławiu w towarzyskim starciu z Włochami 0:2 (0:1).

Przed meczem najwięcej mówiło się o... orzełku, który niespodziewanie zniknął z koszulek polskich piłkarzy. Kadrowicze w tej sprawie wystosowali nawet apel do kibiców, w którym prosili o doping. Nie utożsamiali się też z kontrowersyjną decyzją związku. Tak samo postąpił Franciszek Smuda, zakładając bluzę z tradycyjnym orzełkiem. Nic dziwnego więc, że zanim akcje obu drużyn nabrały rumieńców z trybun rozległo się "Gdzie jest orzeł?"

Piłkarze nie znali odpowiedzi na to pytanie, wiedzieli natomiast jak dobrać się do skóry rywalom. Na włoskie catenaccio lekarstwem mogły być szybkie kontry i prostopadłe podania. Najszybciej to zrozumiał Jakub Błaszczykowski, który akcjami na skrzydle chciał rozerwać defensywę gości.

Pierwszą groźną sytuację miał jednak Sławomir Peszko, ale jego wolej okazał się mało precyzyjny. W odpowiedzi zagroził nam Giampolo Pazzini. W ostatniej chwili ubiegł go Damien Perquis. Chwilę później jeszcze lepszą okazję miał Daniele de Rossi, lecz zamiast strzelać postanowił szukać partnerów. Polacy od tego momentu nie trzymali się kurczowo własnej połowy, tylko nadal atakowali. Szarże Roberta Lewandowskiego i kapitana Błaszczykowskiego nie zaowocowały bramkami.

Czytaj także: W piątek mecz Polska - Włochy: Murawski przyćmi Pirlo?

Do siatki trafił natomiast gwiazdor Manchesteru City, Mario Balotelli. 21-letni snajper czarował techniką w polu karnym. Jego pierwszy strzał Wojciech Szczęsny obronił bez trudu. Przy drugim uderzeniu (z 26 m) był już bez szans. Inna sprawa, że ustawienie bramkarza Arsenalu Londyn pozostawiało wiele do życzenia. Balotelli tym samym zaliczył pierwsze trafienie w barwach reprezentacji. W końcówce pierwszej połowy gospodarze stracili impet, a Włosi nabrali przekonania, że ich taktyka, polegająca głównie na przeszkadzaniu i wybijaniu rywala z rytmu, będzie święciła triumfy.

Początek drugiej odsłony nie był zły w wykonaniu biało-czerwonych, którzy szybko chcieli odrobić straty i tym samym uwierzyć we własne siły. Gracze z Półwyspu Apenińskiego znów jednak skoncentrowali się na żelaznej defensywie i czekali na moment słabości Polaków. Doczekali się już w 60 min, kiedy to Balotelli wrzucił piłkę w pole karne. Arkadiusz Głowacki przepuścił piłkę, bo wydawało mu się, że za jego plecami nie ma już napastnika. Jak spod ziemi wyrósł jednak Pazzini, który w sprytny sposób, między nogami Szczęsnego, skierował piłkę do siatki. 2:0 dla Azzurrich i marzenia o kolejnym nieprzegranym meczu reprezentacji stają się coraz mniej realne.

Podopieczni Franciszka Smudy chwilę później mogli już przegrywać 0:3, ale Alessandro Matri nie wykorzystał sytuacji sam na sam. Sytuacja skomplikowała się jeszcze bardziej w 69 min, gdy po niefortunnym zagraniu kontuzji pachwiny doznał Damien Perquis. Obrońca Sochaux musiał opuścić boisko. W jego miejsce wszedł Marcin Wasilewski. Z kolei trener włoskiej jedenastki, Cesare Prandelli, wprowadził na plac gry jednocześnie trzech zawodników, wychodząc z założenia, że wynik meczu jest już rozstrzygnięty. W ostatnim kwadransie zamiast ambitnych i szalonych ataków, widzieliśmy coraz bardziej apatycznie grających Polaków.

Spotkanie z Włochami zupełnie nam nie wyszło. Może inną reprezentację zobaczymy we wtorek w Poznaniu (początek o godz. 20.30) podczas starcia z Węgrami, którzy w pojedynku towarzyskim rozgromili u siebie Liechtenstein 5:0.

Polska - Włochy 0:2 (0:1)
Bramki:
0:1 Mario Balotelli (30), 0:2 Giampaolo Pazzini (60).
Polska: Szczęsny - Piszczek, Głowacki, Perquis (68. Wasilewski), Wawrzyniak - Błaszczykowski, Polanski (65. Matuszczyk), Murawski (80. Dudka), Obraniak (56. Brożek), Peszko (65. Mierzejewski) - Lewandowski.
Włochy: Buffon - Abate, Ranocchia, Chiellini, Criscito (77. Ogbonna) - Pirlo (46. Pepe), De Rossi (46. Motta), Montolivo (62. Nocerino), Marchisio (61. Matri) - Balotelli, Pazzini (62. Aquilani).
Żółta kartka: Polanski - Ogbonna.
Sędzia: Laurent Duhamel (Francja). Widzów: 42 tys.

Najważniejsze informacje z Poznania - zamów nasz newsletter

Q&A z Robertem Kubicą

Wideo

Materiał oryginalny: Polacy przegrali z Włochami 0:2. Słaby mecz biało-czerwonych - Poznań Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie