Tak – z wieżą – prezentował się zamek przed 70 laty Tak – z wieżą – prezentował się zamek przed 70 laty

Tak – z wieżą – prezentował się zamek przed 70 laty (© fot. archiwum)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Przez cały weekend trwały obchody stulecia poznańskiego zamku, ostatniej twierdzy cesarskiej zbudowanej w Europie. W sobotę przed północą można było zwiedzać potężny gmach i poszukać w nim śladów dawnych właścicieli przy świetle latarek.

Natomiast wczoraj każdy miał okazję bliżej poznać zamek i jego historię. Tłumy przyszły na spotkanie zatytułowane „O otwarciu zamku w 1910 roku”, a następnie na prapremierę filmu Grzegorza Grześkowiaka pt. „Dzielnica zamkowa”.

Nasi Czytelnicy cały czas przysyłają nam przechowywane w domach pamiątki zamkowe i historie z nimi związane. Ryszard Rybarczyk, wieloletni pracownik i przewodnik po zamku, autor książki o jego historii, zdradził nam kolejne historie i tajemnice z nim związane.

– Trwała I wojna światowa – opisuje R. Rybarczyk. – Na zamku w Poznaniu mieszkała cesarzowa Augusta Victoria. Wypełniając obowiązki Pierwszej Damy Cesarstwa Niemieckiego, składała kondolencje wdowom po żołnierzach, którzy ponieśli śmierć na wojnie. Jedną z kart kondolencyjnych, z podpisem cesarza Wilhelma II, wręczyła w 1915 roku wdowie po żołnierzu Janie Braunie. Jego syn Henryk Braun znany maratończyk był moim przyjacielem. Opowiedział mi historię kondolencji od cesarza Wilhelma II, które wisiały nad jego łóżkiem. Jego mama otrzymała także czek gotówkowy jako zadośćuczynienie. Kupiła za to mieszkanie na Wildzie. Kilka dni po naszym spotkaniu i opowiedzeniu tej historii Henryk zmarł. Każdego roku wiosną odbywa się bieg jego imienia wokół Jeziora Maltańskiego.
Pan Ryszard wyjaśnia również, że balkon Hitlera posiadał ogrzewanie podłogowe. Kiedy był przeprowadzany gruntowny remont, odkryto pod posadzką całą instalację: grzałki i przewody.

Z kolei Andrzej Śmigielski przysłał nam zdjęcie z 20 lutego 1920 roku. – To fotografia ze ślubu mojej ciotki Janiny na zamku w Poznaniu – napisał. – O tym ślubie wspominał w swoim artykule w „Głosie Wielkopolskim” w 1991 r. znakomity kronikarz Poznania Sławomir Leitgeber. Opisywał, jak przez miasto jechał orszak ślubny jedynej córki ministra Władysława Seydy, która wychodziła za mąż za przystojnego ułana Stefana Kuczyńskiego.

Wiadomości Poznań, Wydarzenia Poznań

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w Polityce Prywatności. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!