Poznańscy restauratorzy opłacą koncesję na alkohol we wrześniu. Możliwa też abolicja

Bogna Kisiel
Bogna Kisiel
Niektórzy przedsiębiorcy z branży gastronomicznej nie wytrzymali wielomiesięcznego lockdownu i zamknęli swoje lokale. Łukasz Gdak
Poznańscy gastronomicy mają czas do 30 września 2021 na zapłacenie pierwszej i drugiej raty opłaty za koncesję na sprzedaż alkoholu. Władze Poznania i radni nie wykluczają zwolnienia ich z tych opłat.

26 stycznia weszły w życie przepisy, które pozwalają samorządom na przedłużenie terminu opłaty za zezwolenie na sprzedaż alkoholu w miejscu jego spożycia, czyli w restauracjach i pubach. - Termin pierwszej raty minął 31 stycznia – wskazuje Kazimierz Śliwiński, zastępca dyrektora Wydziału Działalności Gospodarczej i Rolnictwa. - Wielu przedsiębiorców tego nie zrobiło. Przedłużenie terminu wpłaty daje im gwarancję, że nie zostaną ukarani.

Wysokość kary to 30 proc. opłaty, którą gastronomicy są zobowiązani wnieść. - W 2020 przez pół roku byli zamknięci, teraz nadal nie zarabiają i nic nie wskazuje na to, że gastronomia zostanie otwarta – zaznacza Dorota Bonk-Hammermeister, radna Wspólnego Poznania.

Dyrektor Śliwiński zwraca uwagę, że prolongata wniesienia opłaty nie zwalnia z niej przedsiębiorców.

Gastronomia potrzebuje pomocy. Jakiej?

Zdaniem Andrzeja Rataja, radnego KO jest to dobre rozwiązanie. - Jest jeszcze kwestia tych, którzy z obawy o sankcje wnieśli do końca stycznia opłatę. Mam informacje, że wielu z nich musiało te pieniądze pożyczyć. Należałoby je zwrócić. W obecnej sytuacji byłaby to dla nich duża pomoc – uważa Rataj.

Te miejsca w Poznaniu są otwarte! Restauracje, kawiarnie, kl...

Klaudia Strzelecka, radna PiS nie ma wątpliwości, że restauratorzy potrzebują wsparcia miasta. - Powinniśmy rozważyć ulgi w koncesji, czy też jej zawieszenie – dodaje Strzelecka.

Grzegorz Ganowicz, radny KO i przewodniczący Rady Miasta Poznania przypomina, że pieniądze z funduszu alkoholowego są „znaczone”, czyli przeznaczone na konkretne zadania. - Gdybyśmy zdecydowali o umorzeniu, to pieniądze na te zadania musimy znaleźć gdzie indziej – mówi Ganowicz. - Przesunięcie terminu płatności daje nam możliwość zastanowienia się nad rozwiązaniem tego problemu.

Fundusz alkoholowy to rocznie około 17-17,5 mln zł. Składają się na niego opłaty za koncesje na sprzedaż alkoholu w sklepach (14 mln zł) oraz w gastronomii (ponad 3,5 mln zł). - Te pieniądze są „znaczone”, przeznaczamy je na prowadzenie izby wytrzeźwień, sport dzieci i młodzieży, między innymi na naukę pływania, płatne patrole policyjne, przeciwdziałania przemocy domowej, wypoczynek letni i zimowy dzieci – wymienia Jędrzej Solarski, zastępca prezydenta.

- Przy prolongacie nie ma problemu z realizacją tych zadań, a zyskujemy czas. Uchwałę abolicyjną można przyjąć później i wtedy zwrócić wniesione już opłaty - dodaje.

Solarski twierdzi, że obecnie miasto ma za mało danych na temat, ilu restauratorów wpłaciło, ilu zdecydowało się na opłaty w ratach czy ile pieniędzy wpłynęło z koncesji ze sklepów. - Prześledziłem dane z ostatnich 10 lat. Wynika z nich, że z roku na rok wzrasta wartość opłat z koncesji ze sklepów – twierdzi Solarski.

Gdyby ta tendencja się potwierdziła, to miasto w przypadku objęcia abolicją gastronomików musiałoby znaleźć nieco mniej pieniędzy na realizację projektów z funduszu alkoholowego. Poznańscy radni jednogłośnie poparli prolongatę opłat za koncesje dla branży gastronomicznej i dali sobie czas na pracę nad uchwałą abolicyjną.

Sprawdź też:

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie