Poznańska restauracja otworzyła się mimo zakazu. Restauratorzy mają dość lockdownu

Marta Danielewicz
Marta Danielewicz
Szczaw i Mirabelki to pierwsza poznańska restauracja, która zdecydowała się otworzyć swój lokal i obsługiwać gości przy stolikach. W Wielkopolsce na taki krok zdecydowały się restauracje w Nowym Tomyślu - Smaczne Jadło oraz w Ostrowie Wielkopolskim - Black Dave Restaurant. 

Kolejne zdjęcie --->
Szczaw i Mirabelki to pierwsza poznańska restauracja, która zdecydowała się otworzyć swój lokal i obsługiwać gości przy stolikach. W Wielkopolsce na taki krok zdecydowały się restauracje w Nowym Tomyślu - Smaczne Jadło oraz w Ostrowie Wielkopolskim - Black Dave Restaurant. Kolejne zdjęcie --->Grzegorz Dembiński
Coraz więcej restauratorów buntuje się przeciwko obowiązującym obostrzeniom. Do 31 stycznia wszystkie restauracje powinny zostać zamknięte, a posiłki sprzedawać mogą tylko na wynos lub na dowóz. Branża gastronomiczna uważa jednak, że kolejne tygodnie restrykcji przybliżają ich tylko do bankructwa. Dlatego też decydują się znów zapraszać gości. W Poznaniu jako pierwszy otworzył się lokal na Piątkowie - Szczaw i Mirabelki.

We wtorek od samego rana restauracja Szczaw i Mirabelki na poznańskim Piątkowie odmierzała miarką odległość od stolików, wyznaczała te, przy których mogą usiąść goście.

Właściciele lokalu nie chcą bowiem czekać, aż obowiązujące obostrzenia złagodnieją, a restauracje będą mogły na nowo zapraszać gości. Dlatego już teraz dołączają do ogólnopolskiej akcji pod hasztagiem #OtwieraMy.

Siłownie, kluby fitness i baseny w całym kraju mają zostać otwarte pierwszego lutego - bez względu na obostrzenia i sprzeciw rządu. Akcje korodynuje Polska Federacja Fitness, która szacuje, że tego dnia może otworzyć dni nawet połowa lokali rekreacyjnych w Polsce. Rząd zapowiada kontrole firm i klientów oraz kolejne sankcje dla niepokornych. 

Tym samym VetoBranżyFitness dołączy do ogólnopolskiej akcji otwieraMY. To odpowiedź małego i średniego biznesu na przedłużające się obostrzenia anty-koronawirusowe. Branża fitness należy do najmocniej dotkniętych przez pandemię. Kluby i siłownie zamknięte są od połowy października, a straty liczone są w milionach złotych. 

- Nie uzyskaliśmy konkretnego przedziału czasowego dotyczącego potencjalnej daty otarcia naszej branży. To oficjalnie. A dostawaliśmy liczne sygnały, że może to być nawet maj 2021 roku. Nikt nie będzie czekał do tego momentu - powiedział dla Interii Tomasz Napiórkowski, prezes Polskiej Federacji Fitness 

Na następnych zdjęciach kolejne informacje. Aby przejść do galerii, przesuń zdjęcie gestem lub naciśnij strzałkę w prawo.

Siłownie, kluby fitness oraz baseny będą otwarte? Bunt branż...

- Znaleźliśmy się pod ścianą. Właściciele naszej restauracji zdecydował, że musimy się otworzyć, bo inaczej nie przetrwamy. Nasze obroty to dziś 1/5 tego, co było

- mówi Agnieszka, menagerka lokalu.

Pierwsza poznańska restauracja otwiera się na gości

Szczaw i Mirabelki to pierwsza poznańska restauracja, która zdecydowała się otworzyć swój lokal i obsługiwać gości przy stolikach. W Wielkopolsce na taki krok zdecydowały się restauracje w Nowym Tomyślu - Smaczne Jadło oraz w Ostrowie Wielkopolskim - Black Dave Restaurant.

Tuż po godzinie 12 w poznańskiej restauracji pojawili się pierwsi goście. Kuchnia rozpoczęła pracę na pełnych obrotach, a część stolików została już zarezerwowana na wieczór i na najbliższe dni.

- Nasi stali klienci już się zapowiedzieli

- mówi Ryszard Krzesiek, przedstawiciel restauracji Szczaw i Mirabelki.

To restauracja rodzinna, która działa na poznańskim Piątkowie od stycznia zeszłego roku. Dlatego też nie mogli liczyć na znaczne wsparcie rządu. Dziś, jak mówią, nie mają wyboru.

- Z pierwszej tarczy rządowej skorzystaliśmy niewiele. Z drugiej nic, bo trudno nam było udokumentować spadek dochodów w stosunku do roku poprzedniego. Tak naprawdę zostaliśmy bez zwolnień z ZUS-u, dopłat, niczego. Dziś nie możemy zarobić na pokrycie kosztów samą działalnością wywozową i na wynos. By przetrwać musimy się teraz otworzyć, bo inaczej zamkniemy się już na zawsze

- mówi Ryszard Krzesiek.

Restauracja przez miesiące ostatnie zaciskała pasa. Obroty spadły o 60 procent. Jednak nikomu z załogi nie obniżono pensji, chociaż z częścią pracowników właściciele musieli się pożegnać. Wszystkie pieniądze, które były odłożone na remonty i wyposażenie lokalu, zostały przeznaczone na przetrwanie.

- Samo utrzymanie tego miejsca sporo nas kosztuje, czynsz jest wysoki, dziś do interesu szefostwo musi dokładać. Nasza restauracja serwuje wegańskie i wegetariańskie dania. Produkty do ich przygotowania nie kosztują mało. Nie możemy rezygnować z kolejnych dań, bo nic w karcie nam nie pozostanie

- dodaje Agnieszka, managerka restauracji.

Szczaw i Mirabelki to pierwsza poznańska restauracja, która zdecydowała się otworzyć swój lokal i obsługiwać gości przy stolikach. W Wielkopolsce na taki krok zdecydowały się restauracje w Nowym Tomyślu - Smaczne Jadło oraz w Ostrowie Wielkopolskim - Black Dave Restaurant. 

Kolejne zdjęcie --->

Poznańska restauracja otworzyła się mimo zakazu. Restaurator...

Inne restauracje działają jako miejsca coworkingowe

Pracownicy lokalu Szczaw i Mirabelki w pierwszy dzień otwarcia nie ukrywali zdenerwowania.

- Mamy świadomość, że sanepid się nami zainteresuje. Oczywiście, że boimy się kar, mandantów, ale do odważnych świat należy, a nam już nic nie pozostało innego

- mówi Ryszard Krzesiek.

Inne poznańskie punkty gastronomiczne w Poznaniu i powiecie zdecydowały się działać jako miejsce coworkingowe. To m.in. kawiarnie Och, Jaglana, restauracje Spot, Młyńska 12. Tam można pracować zdanie. Lokale zapewniają komfortowe miejsce pracy, w cenie jest kawa, herbata, a czasem lunch.

- Mamy nadzieję, że w ślad za nami pójdą inne restauracje

- mówi Ryszard Krzesiek.

Trwa głosowanie...

Czy wspierasz protest branży gastronomicznej?

Głos Wielkopolski

Rząd w lutym poluzuje obostrzenia? Restauratorzy nie mogą czekać

Zgodnie z rozporządzeniem rządu punkty gastronomiczne, jak i hotele, obiekty sportowe, rekreacyjne mają pozostać zamknięte przynajmniej do 31 stycznia. Podczas ostatniej konferencji prasowej, 18 stycznia premier Mateusz Morawiecki przyznał, że te branże, które zostały najbardziej dotknięte skutkami lockdownu być może powrócą do pełnej działalności w lutym.

- To są te branże, które zdaniem ekspertów musiały być zamknięte ponieważ były jednym z głównych źródeł zakażeń. Zalicza się do nich gastronomia, hotelarstwo, turystyka. Wolałbym, by te branże były jak najszybciej otwarte. Dlatego z przedstawicielami tych branż będziemy starali się wypracować protokoły sanitarne funkcjonowania w okolicznościach pandemicznych, uzależniając to od kilku czynników: liczby zakażeń, sytuacji u naszych sąsiadów, tempa szczepień. W lutym - ale trudno mi powiedzieć, od którego lutego - będziemy chcieli te protokoły wdrażać w życie

- mówił w czasie konferencji premier Mateusz Morawiecki.

Niezależnie od decyzji rządu, restauratorzy z całej Polski zapowiadają 1 lutego protest i otwarcie.

- Przyjęliśmy, że 1 lutego wspólnie się otworzymy. Oczywiście wspieramy tych restauratorów, którzy robią to już teraz

- mówi tłumaczy Piotr Częstochowski z Poznańskiej Izby Gastronomicznej.

Tylko w Poznaniu otwarcie zadeklarowało na ten dzień już ponad 50 restauracji, barów i kawiarni.

Sprawdź też:

Polacy smakoszami czekolady

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie