Praca zdalna to przyszłość rynku pracy? Home office to przywilej głównie wykształconych osób z większych miast

OPRAC.:
Anna Bartosiewicz
Anna Bartosiewicz
Marc Mintel/ Unsplash.com
Pracę zdalną wprowadziła co druga polska firma, ale nie każdy ma szansę przejść na home office. Kto najczęściej wykonuje swoją pracę zdalnie? Prezentujemy najnowsze dane na ten temat.

W czasie pandemii pracę zdalną najczęściej wprowadzały średnie przedsiębiorstwa – 58% takich firm dopuszcza home office, a pozostałe 42% nie miało możliwości przejścia na tryb pracy z domu – wskazują autorzy badania wykonanego na zlecenie Personnel Service. Obecnie pracę zdalną wykonuje 28% pracowników. Część osób skierowanych do pracy w domu podczas pierwszej fali pandemii powróciła już do biur bądź pracuje w trybie hybrydowym, częściowo z biura a częściowo zdalnie.

Praca w modelu hybrydowym to przyszłość rynku pracy

- Nie będzie zaskoczeniem, że praca zdalna to domena osób z wyższym wykształceniem, które mieszkają w największych polskich miastach. Z naszego badania wynika, że 42% pracowników z wyższym wykształceniem deklaruje, że aktualnie pracuje zdalnie, w porównaniu do 15% osób z średnim wykształceniem oraz 7% osób z wykształceniem podstawowym. Dodatkowo, 39% aktualnie pracujących zdalnie mieszka w mieście powyżej 500 tys. mieszkańców. Na wsi w ten sposób pracuje mniej, bo co czwarta osoba – zauważa Krzysztof Inglot, Prezes Personnel Service i ekspert ds. rynku pracy.

Pandemia sprawiła, że doceniliśmy pracę zdalną. Ponad połowa Polaków (52%) chciałaby pracować zdalnie w przyszłości, co potwierdzają dane z raportu Cushman & Wakefield pt. „Workplace Ecosystems of the Future”. Barierą w przejściu wyłącznie na home office są przekonania pracodawców, którzy obawiają się, że przestawienie się w 100% na model pracy zdalnej doprowadziłoby do zmniejszenia kreatywności i innowacyjności pracowników, a także wpłynęłoby niekorzystnie na kulturę pracy.

Liderzy branży są bardziej skłonni przestawić się na pracę w systemie hybrydowym. Cushman & Wakefield szacuje, że model pracy hybrydowej może stać się ponad dwa razy bardziej popularny niż przed pandemią, a skala zjawiska wzrośnie z 22% pracowników hybrydowych przed wybuchem epidemii do 58% pracowników po jej zakończeniu. Eksperci spodziewają się też, że praca zdalna bez możliwości pracy w biurze w dalszym ciągu będzie należała do rzadkości. Przed pandemią 10% osób zatrudnionych stanowili pracownicy zdalni i ten trend powinien się utrzymać.

Praca zdalna w Kodeksie pracy?

Co trzeci pracownik jest zdania, że praca zdalna powinna być uregulowana ustawowo. Wśród pracowników zdalnych odsetek osób, które chciałyby, aby home office było uwzględniane w przepisach prawa, jest jeszcze wyższy i wynosi 47%. Kolejne 33% pracowników opowiada się za rozwiązaniem pozostawiającym pracodawcy ostateczne zdanie w kwestii wprowadzenia pracy zdalnej, a 34% respondentów nie ma jeszcze wyrobionego zdania w tym temacie – wynika z badania Personnel Service.

- Eksperci rynku pracy są zgodni, że pracę zdalną należy uregulować. Home office, dotychczas postrzegany w kategoriach benefitu, teraz stał się rzeczywistością wielu Polaków. I ta rzeczywistość jest bardzo złożona. Pojawiły się kwestie m.in. partycypowania pracodawców w kosztach, oddelegowania na pracę zdalną czy wypadków na home office. Nie można tych zagadnień zostawić bez odpowiednich rozwiązań, które dla wszystkich będą jasne – mówi Krzysztof Inglot.

37% zwolenników unormowania pracy zdalnej przepisami prawa chciałoby mieć zagwarantowane prawo do przynajmniej jednego dnia pracy zdalnej w tygodniu, co daje ok. 50 dni home office rocznie. Wprowadzenia jednego dnia pracy zdalnej tygodniowo przeważnie chcą młodzi pracownicy. Wśród zwolenników takiego rozwiązania jest 45% osób w wieku 18-24 oraz 47% osób w wieku 25-34 lat. Co piąty badany twierdzi, że wystarczy 20-26 dni pracy zdalnej w roku, tyle samo co dni urlopowych, 6% respondentów zadowoliłoby się jednym dniem pracy zdalnej w miesiącu, a 30% badanych woli nie wypowiadać się w tej kwestii.

Praca zdalna to więcej nadgodzin

Pracowników zdalnych cechuje duża elastyczność. Co druga osoba, która pracowała zdalnie w trakcie pandemii lub nadal jest na home office, pozostaje do dyspozycji pracodawcy w zależności od jego zapotrzebowania, co często wiąże się z dużym obciążeniem pracą. 40% pracowników zdalnych przyznaje się do nadgodzin, co czwarty pracownik zdalny potwierdza, że robi od jednej do czterech nadgodzin tygodniowo, a co szósty pracuje jeszcze więcej godzin w tygodniu.

– Praca z domu wiąże się z większą swobodą, co jest dużą zaletą, bo możemy dopasować godziny pracy do własnego rytmu dnia czy stylu życia. Z drugiej strony, gdy zamieniamy mieszkanie w domowe biuro, zaciera się granica między miejscem pracy i wypoczynku. To może się wiązać z poczuciem, że pracujemy non stop. Z naszego badania wynika, że najmocniej granicę w czasie pracy wyznaczają sobie osoby w wieku 35-44 lat. Aż 61% osób w tym przedziale wiekowym pracowało na home office w sztywnych godzinach. Inne grupy wiekowe mają z tym więcej problemu, dlatego większość z nas nie marzy o tym, by przejść całkowicie na pracę zdalną. Idealny wymiar to jeden dzień w tygodniu, uregulowany i zagwarantowany prawnie – podsumowuje Krzysztof Inglot.

Fala bankructw polskich firm bardzo realna

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie