Prezydent Poznania kontra antyszczepionkowcy. "Są osoby, które budują swoją rozpoznawalność poprzez szerzenie głupoty"

Bogna Kisiel
Bogna Kisiel
- W środę, gdy odbywał się protest antyszczepionkowców, uczestniczyłem akurat w spotkaniu online z radnymi - mówi Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania. - Spytano mnie, czy wyjdę porozmawiać z panią Sochą. Odpowiedziałem, że nie, bo chyba musiałbym się na chodniku położyć, aby dostosować się do poziomu tej pani.
- W środę, gdy odbywał się protest antyszczepionkowców, uczestniczyłem akurat w spotkaniu online z radnymi - mówi Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania. - Spytano mnie, czy wyjdę porozmawiać z panią Sochą. Odpowiedziałem, że nie, bo chyba musiałbym się na chodniku położyć, aby dostosować się do poziomu tej pani. Grzegorz Dembiński
O antyszczepionkowcach, ludziach budujących rozpoznawalność poprzez szerzenie głupoty, obowiązkowych szczepieniach, przeciwko COVID-19, odpowiedzialności za innych - mówi Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania.

Justyna Socha nazwała pana "regionalnym Mengele". Czy zamierza pan podjąć wobec niej kroki prawne?

Jacek Jaśkowiak: Dyskusja z panią Sochą nie ma specjalnie sensu. Ona nie przyjmuje do wiadomości faktów, takich jak chociażby liczba zgonów na skutek COVID-19, odrzuca wiedzę ekspertów. Moim zdaniem, działa na szkodę społeczeństwa, siejąc zwątpienie wśród tych, którzy mogą mieć obawy dotyczące szczepionek. W środę, gdy odbywał się protest antyszczepionkowców, uczestniczyłem akurat w spotkaniu online z radnymi. Spytano mnie, czy wyjdę porozmawiać z panią Sochą. Odpowiedziałem, że nie, bo chyba musiałbym się na chodniku położyć, aby dostosować się do poziomu tej pani. Są osoby, które budują swoją rozpoznawalność poprzez szerzenie głupoty.

Czy ruch antyszczepionkowy należy bagatelizować? Co powinni zrobić rządzący?

Uważam, że za wprowadzanie ludzi w błąd powinny być jakieś sankcje. Tutaj należy kierować się dobrem ogółu. Wskutek COVID-19 zmarło już kilkadziesiąt tysięcy Polaków, wielu ucierpiało na skutek ciężkiego przebiegu tej choroby - w tej chwili każdy ma w rodzinie czy wśród znajomych kogoś, kto tego doświadczył. Powinniśmy chronić całe społeczeństwo.

Po tak długim okresie ograniczeń ludzie chcą wrócić w końcu do normalnego życia. Musimy też patrzeć przez pryzmat gospodarki, aby w przyszłości nie było lockdownów, by siłownie, restauracje, teatry były otwarte, dzieci mogły chodzić do szkoły, studenci na uczelnie, a my do pracy. Nie może być tak, że przez jakieś dziwactwa, negowanie wiedzy, faktów, cierpimy wszyscy.

Jest pan jednym z autorów apelu do premiera i ministra zdrowia, dotyczącego wprowadzenia obowiązkowych szczepień przeciwko COVID-19. Czy pan się nie boi? Prezydent Wałbrzycha po groźbach antyszczepionkowców dostał ochronę policji.

Zdążyłem się przyzwyczaić do różnego rodzaju gróźb. Po publikacji tego apelu pojawiły się pogróżki pod moim adresem, typu „będziesz wisiał”. Dostaję też pisma od wielokrotnych zabójców, w których mi grożą, ale policja po śmierci prezydenta Gdańska, Pawła Adamowicza, reaguje na takie sytuacje w sposób zdecydowany. Stosuję też pewne metody, które mają zwiększyć moje szanse na przeżycie w razie ataku. Natomiast nie mogę przejmować się tymi groźbami, bać się. Nie mogę też kalkulować, co mi się w danym momencie bardziej opłaca. Być może wśród antyszczepionkowców są osoby, które na mnie głosowały, ale to bez znaczenia. W pewnych sytuacjach należy po prostu zachować się odpowiedzialnie, bez względu na to, jaką cenę polityczną się za to zapłaci.

Powiedział pan, że nie będzie się pan spotykać z osobami, które się nie zaszczepiły się przeciwko COVID-19? Czy trzeba będzie okazać się certyfikatem, idąc na spotkanie z panem?

Do moich znajomych dotarła już informacja, że również prywatnie nie będę się spotykał z osobami niezaszczepionymi. Od osób, do których mam zaufanie, nie będę żądał zaświadczenia. Z tymi, którzy nie chcą się zaszczepić spotkam się online. Ostatnio spotkałem się z przedstawicielami biznesu, wręcz dopytywali, czy się zaszczepiłem. Oni działają w oparciu o wiedzę, liczby i fakty. Doskonale wiedzą, jak było ciężko, jak bardzo przez pandemię ucierpiał biznes.

A pan zaszczepił się, ponieważ...

Po pierwsze dlatego, że wierzę ekspertom. Gdy dotarły do mnie informacje, że ludzie boją się szczepionki AstraZeneca, to chciałem dać dobry przykład, choć spodziewałem się, że dzień po zaszczepieniu mogę być w nie najlepszym stanie. I tak faktycznie było. Mam zasadę podejmowania decyzji w oparciu o wiedzę ekspertów. Stosuję ją w zarządzaniu Poznaniem, kieruję się nią także prywatnie. Tym bardziej, że w tym przypadku nie chodzi jedynie o moje zdrowie, ale też o ryzyko zakażenia przeze mnie innych. Szczepionki chronią przed ciężkim przebiegiem tej choroby, ograniczają rozprzestrzenianie się wirusa. To jedyna skuteczna metoda walki z pandemią.

Kiedy będzie pan miał drugą dawkę szczepionki?

7 czerwca.

SZCZEGÓŁY NA KOLEJNYCH STRONACH >>>

Kiedy będzie czwarta fala koronawirusa w Polsce? Kto będzie ...

Sprawdź też:

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie