Prokurator sprawdza księdza

Mirosław JURGIELEWICZ
- Ksiądz powinien być dla ludzi, a nie ludzie dla księdza – mówi większość parafian z Miłkowic i okolicznych wsi. Fot. A. Szczepaniak-Kamińska
Wczoraj w Miłkowicach, po niedzielnych zajściach z udziałem proboszcza – ks. Andrzeja – nie było miło. Parafianie, choć ochłonęli po tym jak ksiądz napadł trzy dziennikarki, niechętnie wracają do sprawy.

Wczoraj w Miłkowicach, po niedzielnych zajściach z udziałem proboszcza – ks. Andrzeja – nie było miło.
Parafianie, choć ochłonęli po tym jak ksiądz napadł trzy dziennikarki, niechętnie wracają do sprawy.

W Miłkowicach, wsi w powiecie turkowskim, położonej nad zbiornikiem retencyjnym Jeziorsko, wczoraj było bardzo spokojnie. Podobnie na plebanii miejscowej parafii, pod którą w niedzielny poranek doszło do szokującego zdarzenia. Wówczas ks. Andrzej, miejscowy proboszcz, wymianę argumentow z dziennikarkami Gazety Poznańskiej, Głosu Wielkopolskiego i Echa Turku zamienił w rękoczyny.

– Postępowanie jest nadal w toku. Skierowaliśmy zebrany materiał do prokuratury, która ustosunkowała się do niego i poprosiła o drobne uzupełnienia. Wszystko wskazuje na to, że sprawa odnosić się będzie do wyczerpania znamionw art. 157 kk, czyli mówiąc najprościej – o pobicie – powiedział kom. Romuald Miling, komendant powiatowy policji w Turku.
Komendant Miling pytany czy podobne postępowanie toczy się w odniesieniu do sytuacji, w której w niedzielny poranek ksiądz poszczuł policjantów psem, a policjant musiał wyjąć broń, odparł twierdząco.
– To jest drugi wątek zdarzenia, skrupulatnie przez nas badany. Chodzi o zapis artykulu 224 kk, określającego znamiona działania zmierzającego do utrudnienia bądź nawet zaniechania czynności służbowych funkcjonariusza publicznego – stwierdził komendant Miling.

Poszkodowane reporterki dziś, w samo południe mają spotkać się w Turku z biegłą sądową, która dokona profesjonalnej ocenty stanu ich zdrowia. Same mówią, że fizycznie są w niezłej kondycji. Natomiast nadal przeszkadza im w normalnym funkcjonowanie to, co zapamiętały z feralnego niedzielnego poranka.

– Noc była koszmarna. Ciągle wracały obrazy z niedzieli. Ciągle powracały natrętne myśli co stałoby się z nami, gdyby nie reakcja ludzi i odciągnięcie przez nich ks. Andrzeja – powiedziała Iwona Kujawa, reporterka konińskiego oddziału Głosu Wielkopolskiego.

Agata Szczepaniak–Kamińska, nasza reporterka, którą ks. Andrzej przewrócił na ziemię i siedząc na niej usiłował zabrać jej aparat fotograficzny, najbardziej poturbowana w miłkowickich zajściach, stara się zaradzić psychicznym urazom.

– Te fizyczne są jakby łatwiejsze do przeżycia, choć plecy mnie bolą. Najgorzej jest z psychiczną stroną tego wszystkiego – stwierdziła Agata Szczepaniak-Kamińska.
Usiłowaliśmy się wczoraj skontaktować z ks. Andrzejem. Ale za drzwiami plebanii panowała cisza. Sądziliśmy więc, że zgodndie z niedzielną zapowiedzią kapelana ks. ordynariusza diecezji włocławskiej, ks. Andrzej pojechał do kurii. W telefonicznej rozmowie z osobą obsługujacą centralę kurii dowiedzieliśmy się, że ,,... to jest raczej niemożliwe, bo dziś kuraia nie pracueje. Mamy drugi dzień świąt (Zielone Świątki – przyp.: M.J.)...''.

Reporterki poturbowane przez księdza w niedzielę otrzymały dziesiątki telefonów. Przeważały wśród nich te, w których wyrażano słowa współczucia. Ale – jak same przyznają – sporo było takich, w których telefonujący odsądzali je od ,,czci i wiary''.

kom.
Romuald
Miling
komendant powiatowy policji w Turku

Nasze działania prowadzimy z rozwagą, ale bardzo skrupulatnie. Chcemy wyjaśnić wszystkie okoliczności tej - dla nas także - bardzo nietypowej sprawy. O konkretnych rozstrzygnięciach zdecyduje prokurator.

Przeczytaj także

Damski bokser w sutannie

Rząd znosi kolejne ograniczenia.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3