Przez koronawirusa będzie trudniej o alimenty? Jest źle, może być jeszcze gorzej

asz
Pandemia koronawirusa w Polsce sprawi, że trudniej będzie ściągnąć zasądzone alimenty?
Pandemia koronawirusa w Polsce sprawi, że trudniej będzie ściągnąć zasądzone alimenty? 123rf.com
Ściągalność alimentów jeszcze przed pandemią koronawirusa w Polsce nie była najlepsza. BIG InfoMonitor ostrzega, że teraz może się dodatkowo pogorszyć przez wywołany koronawirusem kryzys gospodarczy. Trudniej będzie też dochodzić roszczeń.

Alimenciarze sporo ryzykują, a i tak uchylają się od obowiązku

Według danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor pod koniec marca tego roku 286 tys. osób nie płaci dzieciom alimentów, a łącznie ich zaległości wynoszą niemal 11,5 mld zł. Lista dłużników alimentacyjnych wciąż rośnie – tylko w marcu w bazie dłużników znalazło się 2568 nowych osób zalegających z alimentami.

Korzystanie z rejestru dłużników to bezpieczna i łatwa droga do podjęcia działań w celu odzyskania alimentów. W sytuacji gdy lepiej nie wychodzić z domu, ważne jest, że zgłoszenia dłużnika do BIG można dokonać online. To apel także do tych osób, które już mają zasądzone alimenty. Mogą osobiście zadzwonić do nas i wpisać takiego dłużnika za symboliczną złotówkę – mówi Halina Kochalska, ekspert Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor.

Znalezienie się w rejestrze dłużników prowadzi do licznych ograniczeń w usługach takich jak:

  • zakupy na raty
  • uzyskanie kredytu
  • zawarcie umowy na telefon czy internet
  • leasing

BIG InfoMonitor umożliwia gminom oraz osobom indywidualnym wpisanie na listę dłużników osoby zalegającej z alimentami. Warunkiem jest posiadanie orzeczenia sądowego o prawie do alimentów. Wpisu dłużnika alimentacyjnego można dokonać za 1 zł.

Przez koronawirusa będzie jeszcze trudniej otrzymać alimenty?

Jak podaje BIG InfoMonitor, niemal milion dzieci nie dostaje alimentów od rodziców, którym je zasądzono. Problem może narastać w najbliższym czasie z powodu pandemii koronawirusa.

Do stowarzyszeń i fundacji zajmujących się problemem niealimentacji już zgłaszają się osoby obawiające się, że ich sytuacja finansowa się pogorszy, a szanse na uzyskanie alimentów zmaleją. Wzrost fali problemów pojawi się na przełomie kwietnia i maja – przewiduje Stowarzyszenie „Alimenty to nie prezenty”.

Rodzice, którym zasądzono obowiązek płacenia alimentów mogą z powodu kryzysu gospodarczego stracić pracę bądź ich firmy mogą wpaść w poważne problemy. Z drugiej strony utrudnione jest też dochodzenie roszczeń alimentacyjnych przed sądem z powodu kwarantanny.

Wiele osób obawia się utraty pracy przez byłych mężów i partnerów i tego, że w tej sytuacji nie będą mieli z czego płacić alimentów. Część mam boi się, że ojcowie ich dzieci, którzy prowadzą niewielkie firmy i z nich się utrzymują, potraktują epidemię koronawirusa jako pretekst do zlikwidowania legalnej działalności i przeniosą się do szarej strefy. Wówczas ściąganie alimentów może okazać się niemożliwe – mówi w BIG InfoMonitor Aleksander Kartasiński, Prezes Zarządu Fundacji Happy Kids.

Najwięcej dłużników alimentacyjnych jest w województwie śląskim – według danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor 37 258 dłużników zalega na Śląsku z alimentami na łączną kwotę przekraczającą 1,4 mld zł.

Czytaj także

Jak budować dobre relacje z ludźmi? #ZROZUM

Wideo

Materiał oryginalny: Przez koronawirusa będzie trudniej o alimenty? Jest źle, może być jeszcze gorzej - Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie