Przystanek Woodstock 2010: Kostrzyn czeka na tysiące woodstockowiczów

Redakcja MM
Redakcja MM
Ile będzie ich w tym roku? (fot. Arkadiusz Sikorski)
Ile będzie ich w tym roku? (fot. Arkadiusz Sikorski) Ilustracja Redakcji MM
Pozamykane drogi, tysiące aut, dziesiątki tysięcy woodstockowiczów, niemal całkowity paraliż komunikacyjny miasta - tak wygląda Przystanek Woodstock. Mieszkańcom to jednak nie przeszkadza. I już czekają na kolejną imprezę!

Skąd wiadomo, że zbliża się Przystanek? Bo na woostockowym polu już praca wre, przyjeżdżają kolejne ciężarówki ze sprzętem, powstaje scena, są też pierwsi przystankowicze. No i kostrzynianie, którzy tłumnie odwiedzają teren byłego poligonu wojskowego. - Coś jest takiego w tej imprezie, że chce się ją obserwować od samego początku, od momentu, kiedy zaczyna powstawać scena, rozkładają się kolejne namioty, powstaje Akademia Sztuk Przepięknych. Do pracy i z pracy jeżdżę teraz okrężną drogą. Codziennie zajeżdżam na pole i obserwuję, jak rośnie to miasto pośrodku niczego - mówi kostrzynianin Tomek Protasiński. Z kolei Maciek wspomina, jak dwa lata temu spotkał się z Jurkiem Owsiakiem. - Akurat byłem na polu. Podszedł, pogadał, taki swój chłop - mówi. Jurek co roku odwiedza też Dziadka - woodstockowego weterana z Czerwieńska, który w tym roku na festiwalowym polu swój namiot rozbił jako pierwszy. - Zajdzie, zapyta, czy wszystko w porządku, czy niczego mi nie potrzeba. Nie jesteśmy zostawieni sami sobie - mówi Dziadek.
Władze miasta już siódmy raz stają przed potężnym, logistycznym wyzwaniem. Jak do niespełna 18-tysięcznego miasteczka zaprosić setki tysięcy fanów? Jak odebrać dziesiątki tysięcy podróżnych z dworca PKP, zorganizować im dowóz na woodstockowe pole, jak zapewnić wszystkim wodę, prąd, toalety w mieście, a przy tym wszystkim w miarę normalne funkcjonowanie samego Kostrzyna? - Nie można powiedzieć, że po tych latach wszystko robimy z automatu, bo zawsze są jakieś nietypowe wyzwania i problemy do rozwiązania. Na pewno jednak jest łatwiej, mamy już sporo doświadczenia - mówi zastępca burmistrza miasta Zbigniew Biedulski.
W tym roku Kostrzyn wyda na zorganizowanie Przystanku 400 tys. zł. - To mniej więcej tyle samo, ile wydajemy co roku na tę imprezę - zaznacza Z. Biedulski. Jednak, jak zapewniają władze miasta, Przystanek to ogromna promocja dla samego Kostrzyna, a na imprezie zarabiają też sami mieszkańcy. Taksówkarze, właściciele sklepów czy małej gastronomii - jeśli tylko ich lokal znajduje się na "trasie przemarszu" tysięcy fanów, mogą liczyć na spory zarobek. Poza tym część z wydanych przez miasto pieniędzy wraca do miejskich spółek.
Woodstock to też pozamykane drogi. Jak co roku policyjne radiowozy staną na rondzie w okolicy baru "Gucio" (tam dochodzi droga prowadząca ze Szczecina) i na skrzyżowaniu przy stacji benzynowej Shell (to droga z Gorzowa). - Zmianą w stosunku do lat poprzednich będzie zamknięta całkowicie dla samochodów ul. Milenijna (prowadzi przez teren strefy przemysłowej). Taksówki i autobusy będą dowozić przystankowiczów z miasta właśnie w okolice baru Gucio. To dlatego, że w poprzednich latach na ul. Milenijnej robiło się zbyt duże zamieszanie, było tam za dużo samochodów - tłumaczy wiceburmistrz. Takie rozwiązanie oznacza jeszcze większy ruch w okolicy os. Leśnego, położonego najbliżej woodstockowego pola. Co na to mieszkańcy? - Co roku jest tutaj bardzo dużo ludzi. Ale tylko przechodzą, ewentualnie zatrzymają się w sklepie, czy na ławce, nie ma z nimi żadnych problemów, jesteśmy do nich przyzwyczajeni. Tak więc nieco większy ruch nie powinien być problemem, niektórzy pewnie nawet nie zauważą, że maszeruje tędy więcej osób - twierdzi mieszkaniec osiedla Patryk Lewandowski.
Miasto musi też zapewnić wodę na woodstockowym polu. Choć rury są pod ziemią i to tylko kwestia podłączenia do nich kranów, to jednak wcześniej całą instalację musi sprawdzić sanepid. - Takie badania powtarza się trzy razy. Jeśli coś będzie nie tak, całą instalację trzeba przepłukać i powtórzyć badania. To wszystko trwa, a my musimy się z tym wyrobić jak najwcześniej, żeby przystankowicze na polu mieli wodę - tłumaczy zastępca burmistrza.
Dla gości przygotowano trzy duże parkingi. - Dwa będą usytuowane przy stacji Shell, po obu stronach drogi prowadzącej na os. Warniki. Będzie można tam trafić, jadąc od strony Gorzowa lub przejeżdżając miasto przez Warniki. Trzeci będzie na wzgórzu Grudzia. Wjadą tam kierowcy od strony Szczecina - wylicza sekretarz miasta Anna Suska. Same parkingi to też okazja dla zarobku dla miejskich stowarzyszeń. To do ich kas wpływają bowiem pieniądze zostawiane na miejscach postojowych przez kierowców. Opłata za zaparkowanie auta nie jest jeszcze dokładnie znana, wyniesie jednak najprawdopodobniej około 7 zł za dobę.
W lasku na lewo od sceny stoi już ponad 10 namiotów. Kiedy około południa byliśmy na woodstockowym polu, przy namiocie Napoleona, który do Kostrzyna przyjechał z Francji, trwała właśnie mała imprezka. Niespełna godzinę później na festiwalowe pole wjechał peugeot, którym przyjechali: Angelina, Małe Złoo, Aśka, Czesłafa i Rudy. Peugeot zaparkował przy woodstockowej scenie, a chłopaki czym prędzej pognali na festiwalowe wzgórze. – Tam, przy lasku koło wejścia na ASP, jest nasze ulubione miejsce. Rozbijamy tam namiot – mówią.– A później? – pytamy?– Później zabawa! – odpowiadają zgodnie.
Co jakiś czas na polu pojawiają się też mieszkańcy Kostrzyna. Niektórzy zagadują woodstockowiczów, siadają z nimi. Zdarzają się i tacy, którzy poczęstują wodą, czy ogórkami kiszonymi własnej roboty. – To cholernie miłe – mówi Napoleon. – Podobnie zachowują się ludzie we Francji. Kiedy śpisz w śpiworze przy wieży Eiflla, rano możesz się obudzić ze schowanymi pod śpiwór 20, czy 30 euro, albo paczką fajek. Nie chodzi tu o kasę, ale o postawę ludzi. Są tolerancyjni i czują ten klimat – mówi gość z Francji.
Autor artykułu: Jakub Pikulik

Złodzieje zmieniają taktykę. Częściej kradną luksusowe auta.

Wideo

Materiał oryginalny: Przystanek Woodstock 2010: Kostrzyn czeka na tysiące woodstockowiczów - Warszawa Nasze Miasto

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3