"Starajmy się sprzeciwiać wszelkim nadużyciom jakiejkolwiek władzy" - mówił J. Jaśkowiak podczas obchodów 64. rocznicy Poznańskiego Czerwca

Norbert Kowalski
Norbert Kowalski

Wideo

Zobacz galerię (33 zdjęcia)
- Starajmy się sprzeciwiać wszelkim nadużyciom jakiejkolwiek władzy. Musimy patrzeć każdej władzy na ręce - mówił podczas niedzielnych uroczystości obchodów 64. rocznicy Poznańskiego Czerwca Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania.

Obchody na placu Mickiewicza są nieodłącznym elementem corocznych obchodów Poznańskiego Czerwca w Poznaniu, kiedy to oddawany jest hołd bohaterom protestów z 1956 roku. Nie inaczej było w tym roku. Chociaż główne obchody na placu Mickiewicza rozpoczęły się o godzinie 9.30, to wcześniej, bo o godz. 6, zostały złożone kwiaty pod bramą Zakładów Cegielskiego, skąd 64 lata temu protestujący wyruszyli w kierunku centrum Poznania.

- Tegoroczna 64. rocznica różni się od dotychczasowych obchodów uroczyście przywołujących pamięć tamtych dni. Gromadzimy się pod Poznańskimi Krzyżami w dobie pandemii, zatroskani o nasze zdrowie, bezpieczeństwo, przyszłość - mówił podczas głównych obchodów prezydent Jacek Jaśkowiak. - Czym był Poznański Czerwiec? Buntem o podłożu ekonomicznym, spontanicznym wybuchem społecznych nastrojów przeciw władzy, która nie potrafiła zarządzać państwem, zabezpieczyć podstawowych potrzeb mieszkańców. My w Poznaniu tej wynaturzonej władzy powiedzieliśmy „Nie”. Ludzie wyszli na ulice, bo tylko tak mogli zaprotestować.

Sprawdź też:

Prezydent Poznania podkreślał też, że w 1956 roku "społeczeństwo rozpoczęło walkę o jakość narodowej wspólnoty".

- Po 11 latach brutalnych działań aparatu bezpieczeństwa, drastycznych powojennych represji, ludzie powiedzieli „Dość, nie zgadzamy się”. Zawsze będziemy dumni, że to Poznań dał ten pierwszy impuls, pokazał, że można przeciwstawić się władzy - opowiadał prezydent.

W swoim przemówieniu Jacek Jaśkowiak zwracał uwagę na to, by spoglądać na wydarzenia Poznańskiego Czerwca z dzisiejszej perspektywy.

- Nie lekceważmy lekcji, jaką daje nam historia. W Polsce ludowej próbowano narzucić jedną ideologię komunistyczną. A dziś? Czy nie próbuje się narzucić jednego katalogu idei we wszystkich obszarach społecznego życia? - przemawiał prezydent Poznania.

Sprawdź też:

Oprócz niego głos zabrał także Jerzy Majchrzak, uczestnik wydarzeń sprzed 64 lat.

- Poznański Czerwiec stał się symbolem, którego potrzebowali Polacy i do którego mogli nawiązywać - mówił.

Z kolei Jarosław Lange, przewodniczący Solidarności w Wielkopolsce, dodawał: - To dzięki tym ludziom, później było kolejne wydarzenia, Solidarność i w końcu wolna Polska, w której żyjemy tu i teraz.

Zobacz zdjęcia:

Sprawdź też:

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie