Wybierz region

Wybierz miasto

    Materiały ze słowem kluczowym "

    Twierdza Kostrzyn

    " w mieście Poznań.

    Może zainteresuje Ciebie również:

    • KOSTRZYN NAD ODRĄ. Zobacz, co w zrujnowanych piwnicach znajdują poszukiwacze historycznych tajemnic

      Zniszczona w 1945 r. kostrzyńska starówka wciąż kryje masę tajemnic. Najwięcej z nich znajduje się w piwnicach zniszczonych kamienic. Wszystkie z dziesiątek piwnic na Starym Mieście są mniej lub bardziej zasypane gruzem. Do niektórych w ogóle nie da się wejść. Tam, gdzie to możliwe, wchodzą członkowie Stowarzyszenia Eksploracji „Perkun”. Paweł Piątkiewicz i Jarosław Stróżniak, bo o nich mowa, to stali bywalcy kostrzyńskiej starówki. Część piwnic znają jak własną kieszeń. Często wchodząc do nich ryzykują zdrowiem, a nawet życiem. Ostatnio głośno zrobiło się o papierowych blankietach, które w marcu odkryto w jednej z piwnic. Szybko okazało się, że druki te były wykorzystywane do nadawania i odbierania komunikatów przez maszynę szyfrującą „Enigma”. Od razu pojawiły się głosy, że sama maszyna również może być zasypana w piwnicy, w której były blankiety. – Widać, że zostały nadpalone. Z tego co widzieliśmy, to w piwnicy nie było śladów pożaru. Dlatego można mieć przypuszczenia, że wycofujący się Niemcy próbowali spalić dokumenty – mówi P. Piątkiewicz. – Nie wiemy, czy pod gruzami jest sama Enigma. Gdyby tak było, to byłoby to sensacyjne znalezisko – dodaje J. Stróżniak. Dyrektor Muzeum Twierdzy Kostrzyn studzi emocje. – Enigma pewnie w Kostrzynie była, ale nie ma żadnych dowodów, że była w tej konkretnej piwnicy. Same nadpalone blankiety o niczym nie świadczą – mówi. Penetracja zawalonych piwnic to żmudna robota. – Bywa tak, że pracujemy cały dzień, i nie znajdujemy nic. Do niektórych piwnic trudno wejść. To nie jest robota „na łopatę”. W wielu przypadkach siła ludzkich mięśni to za mało – mówią nam eksploratorzy. Rozmawiamy na kostrzyńskiej starówce. Wokół nas aż roi się od zasypanych piwnic. – Nie mamy konkretnego planu. Próbujemy się dostać w te miejsca, które wydają nam się interesujące. W ich wyborze pomagają nam np. zdjęcia lotnicze z 1945 r. lub przeglądanie tekstów źródłowych – przyznają nasi rozmówcy. Co udaje się znaleźć w piwnicach? To przeróżne przedmioty. Część z ostatnich znalezisk mieliśmy okazję obejrzeć. Poszukiwacze dotarli m. in. do apteczki z czasów II wojny światowej. Znaleziono kilkanaście bandaży, każdy zapakowany osobno w metalowym pojemniku. Były też agrafki to ich spinania i skalpel. W miejscu, gdzie jak sądzą nasi rozmówcy był niemiecki punkt dowodzenia, poza nadpalonymi blankietami od Enigmy znaleziono też sporo butelek po alkoholu, m. in. szampanie. Był też element mikrofonu, wykorzystywanego przez Niemców do przekazywania komunikatów obsłudze broni przeciwlotniczej. Nie brakuje też przedmiotów codziennego użytku. W piwnicach znaleziono m. in. porcelanowe fajki, popielniczkę z nadrukowaną na nią nazwą miasta, czy misternie zdobioną, porcelanową figurkę. Trafiono też na przedmiot, który prawdopodobnie był własnością żołnierza rosyjskiego. To metalowe pudełko w ręcznie wygrawerowaną na nim datą – 1944. Do czego mogło służyć? – Jest za duże na papierośnicę. Być może żołnierz trzymał w nim jakieś przedmioty osobiste – zastanawiają się eksploratorzy. Na koniec ostrzeżenie. Wchodzenie do piwnic na terenie Starego Miasta w Kostrzynie jest surowo zabronione. Wiąże się to ze śmiertelnym niebezpieczeństwem. Stropy piwnic są bardzo osłabione. Niezgodne z regulaminem Starego Miasta jest nie tylko wchodzenie do piwnic, ale też zbaczanie z wytyczonych tras turystycznych. Niebezpieczne może być już samo wejście za gruzy zniszczonej w 1945 r. kamienicy. Do dziś znajdowane są np. niewybuchy.

    • W tej piwnicy był kiedyś lazaret. Były leki i narzędzia medyczne

      Kolejna piwnica na Starym Mieście w Kostrzynie nad Odrą odkrywa swoje tajemnice. Poszukiwacze ze stowarzyszenia Perkun natrafili na pozostałości lazaretu, który działał tu w czasie walk o miasto w 1945 r.

    • Poszukiwacze nie odpuszczają. Wciąż szukają Enigmy

      Piwnica, w której mogą być pozostałości Enigmy, jest już śmiertelnie niebezpieczna i grozi zawaleniem. Eksploratorzy odwiedzali to miejsce kilka razy. Co udało się znaleźć w miejscu, gdzie może być niemiecka maszyna szyfrująca?

    • KOSTRZYN NAD ODRĄ. Na Starym Mieście odnaleziono zapomnianą studnię sprzed kilkuset lat. To ciekawe i śmiertelnie groźne odkrycie [ZDJĘCIA]

      Może mieć nawet cztery metry głębokości, pochodzi z czasów, gdy starówka miała jeszcze zabudowę drewnianą i... jest śmiertelnie groźna. Mowa o studni, którą poszukiwacze historycznych zagadek odkryli na Starym Mieście w Kostrzynie nad Odrą. Dlaczego to tak interesujące odkrycie?

    • Po ponad 70 latach odkopują zagruzowaną ulicę na Starym Mieście w Kostrzynie [WIDEO, ZDJĘCIA]

      Na terenie Starego Miasta w Kostrzynie nad Odrą zaczęto odkopywać ulicę, która była zasypana gruzami od czasu zakończenia walk o miasto w 1945 r. Przez ponad 70 lat nikt na tę ulicę nie wchodził. Akcja prowadzona jest w rejonie ul. Jatki. Odchodziła od niej odnoga, która częściowo zadaszona przebiegała między kamienicami i swój wylot miała w rejonie ratusza przy rynku w centralnej części starówki. Obecnie po ulicy, kamienicach i ratuszu nie ma śladu. Wszystko jest stertą gruzu, porośniętą bujną roślinnością. Ale pracownicy Muzeum Twierdzy Kostrzyn i pasjonaci historii postanowili odnaleźć i odgruzować ulicę. Jest wąska, ma około 2,5 metra szerokości. Przed wojną po obu jej stronach stały wysokie kamienice. - Sądzimy, że były przy niej przede wszystkim sklepy i warsztaty rzemieślnicze. W dzisiejszych czasach powiedzielibyśmy, że było to coś na kształt pasażu handlowego - mówi Jerzy Dreger, pracownik Muzeum Twierdzy Kostrzyn. Do pomocy wezwano koparkę, która odgruzowała wlot do uliczki. W pracach uczestniczą Paweł Piątkiewicz i Jarosław Stróżniak ze stowarzyszenia Perkun. To oni już wiele razy odgruzowywali i eksplorowali zawalone piwnice i kazamaty na terenie kostrzyńskiej starówki. Tym razem również liczą, że przy zagruzowanej ulicy odnajdą wejścia do niezbadanych przez ponad 70 lat pomieszczeń. - Ze zdjęć wynika, że po kilku metrach uliczka rozszerzała się i przechodziła w coś w rodzaju placu, by później znowu się zwęzić i prowadzić do wyjścia w rejonie ratusza - mówi J. Stróżniak. Na razie odgruzowano wlot do uliczki. Widać, że jest ona wyłożona brukiem. Czy uda się odgruzować cały przebieg uliczki i tym samym udostępnić ją turystom? Pracy na pewno jest dużo, ale nie jest to niewykonalne. W gruzach znaleziono m. in. metalowe okucia, zawiasy, spalone drewno, gwoździe, fragmenty piców kaflowych, elementy naczyń ceramicznych. Co ciekawe, w gruzowisku, między cegłami, udało się odnaleźć nienaruszoną szklaną butelkę. Była zakorkowana, a na jej dnie... był płyn. Jaki? Tego jeszcze nie wiadomo.

    reklama