"Tarcza Biedronki Antyinflacyjna" pod lupą UOKiK. "Może być nieopłacalna i uciążliwa dla klientów"

Nicole Młodziejewska
Nicole Młodziejewska
Klienci, którzy chcieliby zyskać na tej akcji, muszą spełnić długą listę wymagań określonych w regulaminie.
Klienci, którzy chcieliby zyskać na tej akcji, muszą spełnić długą listę wymagań określonych w regulaminie. Arkadiusz Dembiński
Udostępnij:
- Okazuje się bowiem, że konsumenci, którzy chcieliby uzyskać zwrot różnicy w cenach na mocy „Tarczy Biedronki Antyinflacyjnej”, muszą spełnić wiele warunków - wyjaśniają przedstawiciele UOKiK.

"Tarcza Biedronki Antyinflacyjna" to nowa akcja Biedronki. Polega ona na tym, że spółka Jeronimo Martins Polska obiecuje niezmienność ceny określonych towarów i ich najniższą cenę na rynku.

- Jeśli na naszej liście 150 najczęściej kupowanych produktów znajdziecie produkt w niższej cenie regularnej w innym sklepie, zwrócimy wam różnicę

- reklamuje akcję właściciel sieci Biedronka.

Jak się jednak okazuj, klienci, którzy chcieliby zyskać na tej akcji, muszą spełnić długą listę wymagań określonych w regulaminie.

Na przykład:

  • powinni w tym samym tygodniu kupić produkt w Biedronce i - taniej - w innym, określonym w regulaminie, konkurencyjnym sklepie, a dowody zakupu muszą wysłać do spółki pocztą tradycyjną, opłacając koszty listu
  • zwrot różnicy w cenie możliwy jest tylko w formie e-kodu na zakupy w Biedronce, który będzie ważny przez 7 dni.

Akcję pod lupę postanowili wziąć przedstawiciele UOKiK, ponieważ, jak mówią, "skorzystanie z „Tarczy Biedronki Antyinflacyjnej” może być dla konsumentów nieopłacalne i uciążliwe".

- Sprawdzimy, jak klientom przedstawiane są benefity wynikające z promocji i zasady uczestnictwa w akcji. Zweryfikujemy również twierdzenie spółki o tym, iż warunkami promocyjnymi objęto najczęściej kupowane produkty, wskazane w regulaminie promocji. W tym celu wszcząłem postępowanie wyjaśniające. Weźmiemy w nim pod lupę materiały reklamowe stosowane przez przedsiębiorcę, formę ich udostępniania, a także warunki zawarte w regulaminie akcji promocyjnej Biedronki

- mówi Tomasz Chróstny, Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

I dodaje: - Przedsiębiorcy muszą pamiętać o tym, że konsumenci mają prawo do rzetelnej, jasnej i pełnej informacji, nie mogą być wprowadzani w błąd, a hasła reklamowe tego rodzaju akcji promocyjnych powinny odzwierciedlać ich rzeczywiste warunki.

Przedstawiciele UOKiK podkreślają, że postępowanie wyjaśniające toczy się w sprawie, a nie przeciwko przedsiębiorcy.

- Jeśli w jego trakcie okaże się, że są podstawy do postawienia Jeronimo Martins Polska zarzutów naruszania zbiorowych interesów konsumentów lub stosowania klauzul niedozwolonych, to Prezes UOKiK może wszcząć postępowanie właściwe. W takim przypadku przedsiębiorcy grożą kary finansowe w wysokości do 10 proc. rocznego obrotu

- tłumaczy UOKiK.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Taras Ermakov o działalności jednostki "Carlson"

Wideo

Materiał oryginalny: "Tarcza Biedronki Antyinflacyjna" pod lupą UOKiK. "Może być nieopłacalna i uciążliwa dla klientów" - Głos Wielkopolski

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie