Uchwała krajobrazowa budzi kontrowersje. Uporządkowanie przestrzeni czy próba wprowadzenia monopolu? We wtorek zajmą się nią poznańscy radni

Paweł Antuchowski
Paweł Antuchowski
Uchwała krajobrazowa ma przyczynić się do usunięcia nielegalnych reklam.
Uchwała krajobrazowa ma przyczynić się do usunięcia nielegalnych reklam. Grzegorz Dembinski/zdjęcie ilustracyjne
We wtorek poznańscy radni zajmą się tzw. uchwałą krajobrazową. Nowe prawo lokalne ma za zadanie uporządkować przestrzeń miasta. Część przedsiębiorców z branży reklamowej odbiera ją jednak jako próbę monopolizacji rynku. - Głównie chodzi o wyeliminowanie z rynku polskich podmiotów, które z racji prowadzenia działalności w branży reklamowej płacą podatki. Ludzie stracą pracę, przedsiębiorcy produkujący na potrzeby reklam pójdą z torbami - podkreśla społecznik Roman Klamycki.

Spis treści

Uchwała krajobrazowa uporządkuje chaos reklamowy?

Prace nad uchwałą dotyczącą zasad i warunków sytuowania obiektów małej architektury, tablic reklamowych, urządzeń reklamowych oraz ogrodzeń trwają od 2017 roku. W tym czasie projekt był trzykrotnie wykładany do konsultacji społecznych, w wyniku których zgłoszono do niego kilkaset uwag od operatorów reklamowych, przedsiębiorców, stowarzyszeń, mieszkańców, jednostek miejskich i miejskich spółek.

Jak czytamy w uzasadnieniu do projektu, miasto chce w ten sposób uporządkować przestrzeń miejską i zapanować nad chaosem reklamowym, który od lat towarzyszy poznańskim ulicom. Nowe przepisy mają ustanowić jednolite i klarowne zasady lokalizacji urządzeń reklamowych.

- Nadmierna liczba przypadkowo sytuowanych tablic i urządzeń reklamowych, niska jakość ich wykonania oraz wątpliwa zasadność montażu sporej części ogrodzeń spowodowały konieczność przyjęcia regulacji prawnych w celu ochrony krajobrazu, oraz poprawy jego jakości

- czytamy w uzasadnieniu, podpisanym przez wiceprezydenta Poznania Bartosza Gussa.

Zobacz też: Tanie mieszkania w Poznaniu znów dostępne. Nawet za 3/4 ceny! Jak wyglądają? Oto najnowsze licytacje komornicze

Uchwała stanie się także narzędziem usuwania nielegalnych nośników reklamowych, jakie wciąż licznie znajdują się w mieście. Do tej pory, nawet jeśli np. billboard został postawiony na gruncie należącym do miasta bez wymaganego zezwolenia oraz bez pozwolenia na budowę, doprowadzenie do jego demontażu było czasochłonne ze względu na przeciągające się procedury. Teraz demontaż wszystkich nielegalnych nośników będzie musiał nastąpić natychmiast, po wejściu uchwały w życie

Pozostałe, legalne bilbordy czy płachty reklamowe, będzie trzeba zdemontować, w zależności od miejsca, w którym się znajdują, w czasie od roku do pięciu lat. Uchwała zawiera konkretne parametry nośników, takie jak wysokość, rozmiar i powierzchnia. Jej ważnym elementem, wzbudzającym najwięcej kontrowersji, jest odległość, jaka ma dzielić poszczególne nośniki reklamowe. W zależności od tego, czy, między innymi, stoją po tej samej stronie ulicy oraz jakiej są wielkości, będzie to od 100 do 350 metrów.

Rynek reklamowy zostanie zmonopolizowany?

Zapisy te budzą szereg kontrowersji, zwłaszcza wśród lokalnych przedsiębiorców z branży reklamowej. Ich zdaniem, odległości między reklamami, które stanowią także te zainstalowane na wiatach przystankowych, billboardy, ekrany reklamowe, czy słupy zostały tak zaprojektowane w przepisach, aby faworyzować część reklamodawców działających w Poznaniu.

- Nie można porządkować rynku poprzez likwidację konkurencji, nie biorąc pod uwagę ekonomicznych skutków dla Miasta Poznania

- mówi Roman Klamycki, społecznik reprezentujący stanowisko przedsiębiorców.

- Pewna firma chce przejąć rynek reklamowy w Polsce. Cała procedura została zapisana w ustawie krajobrazowej, którą podpisał prezydent Bronisław Komorowski w 2015 r., a sama eliminacja konkurencji dokonuje się uchwałami krajobrazowymi podejmowanymi przez poszczególne rady miast i gmin – dodaje Roman Klamycki. - Głównie chodzi o wyeliminowanie z rynku polskich podmiotów, które z racji prowadzenia działalności w branży reklamowej płacą podatki. Ludzie stracą pracę, przedsiębiorcy produkujący na potrzeby reklam pójdą z torbami. Miasto nie chce podjąć tej kwestii i nie przewiduje żadnych rekompensat - podkreśla.

Zobacz też: To miejsce w Poznaniu było kiedyś kultowe. Wszyscy robili tu zakupy! Tak wyglądało w latach swojej świetności

Według lokalnych przedsiębiorców faworyzowane mają być te nośniki, których właścicielem są Międzynarodowe Targi Poznańskie. Jest to spowodowane tym, że spółka ta jest właścicielem wszystkich reklam na wiatach przystankowych. Te zaś zostały w 2019 roku wydzierżawione spółkom Ströer i AMS.

- Nie można mówić o monopolizacji rynku reklamy outdoor w Poznaniu. Według szacunków, w mieście znajduje się kilkadziesiąt tysięcy powierzchni reklamowych, z czego Grupa MTP zarządza liczbą niespełna 1500 nośników reklamowych

– stwierdza Karolina Nawrot z Centrum Prasowego MTP. Jak podkreśla, wszystkie te reklamy zostały zainstalowane legalnie, są za nie odprowadzane podatki i opłaty oraz generują zysk. - Opłaty te są jednakowe dla wszystkich podmiotów w branży, posiadających legalne nośniki reklamowe - podkreśla.

Radni zajmą się uchwałą 24 stycznia

Zapytaliśmy o to poznański magistrat, jednak do momentu publikacji artykułu nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

- Uchwała, przy dobrych aspektach, sankcjonuje bardzo niekorzystną dla Poznania umowę z rynkiem reklamowym, która powoduje, że miasto nie uzyska odpowiednich dochodów i zabetonuje rynek. Inne podmioty mające prawo działać i nie chcemy, aby takie rzeczy przechodziły głosami Radnych Miasta Poznania

– mówi szef klubu radnych PiS Krzysztof Rosenkiewicz.

Uchwała krajobrazowa ma być procedowana podczas wtorkowej sesji Rady Miasta Poznania.

Obserwuj nas także na Google News

Jesteś świadkiem ciekawego wydarzenia? Skontaktuj się z nami! Wyślij informację, zdjęcia lub film na adres: [email protected]

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Materiały promocyjne partnera

Nowe narządzie do walki z cyberprzestępczością od CERT Polska

Materiał oryginalny: Uchwała krajobrazowa budzi kontrowersje. Uporządkowanie przestrzeni czy próba wprowadzenia monopolu? We wtorek zajmą się nią poznańscy radni - Głos Wielkopolski

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na poznan.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie