Ulica Chociszewskiego w Poznaniu codziennie stoi w korku, bo kierowcy chcą uniknąć jazdy ul. Hetmańską. Ale jest rozwiązanie!

Grzegorz Okoński
Grzegorz Okoński
Ulica Chociszewskiego w kierunku Reymonta - to tylko część codziennego korka w godzinach szczytu. Przejdź do kolejnego zdjęcia --->Waldemar Wylegalski
Ulica Chociszewskiego w Poznaniu, równoległa do ul. Hetmańskiej, stała się główną drogą dla kierowców, chcących uniknąć stania w korkach na jej sąsiadce. Szczególnie po zmianach w organizacji ruchu na Łazarzu ulica korkuje się do tego stopnia, że w godzinach szczytu korek rozpoczyna się już niedaleko wjazdu od strony ul. Kasprzaka.

Użytkownicy Nieformalnej Grupy Łazarskiej publikują zdjęcia ul. Chociszewskiego, na której pas wiodący w stronę ul. Reymonta jest cały zastawiony przez stojące w korku samochody. Do tej pory problemem były tu przede wszystkim parkujące beztrosko na pasach jezdni pojazdy, teraz uporano się z nim – ale jednocześnie okazało się, że w godzinach szczytu wzrosło natężenie ruchu, a zmniejszyła się przepustowość na wylocie ulicy.

Najczęściej przyjmuje się, że korek na ul. Chociszewskiego spowodowało zmniejszenie natężenia ruchu na ulicy Głogowskiej (i na dotychczasowej „obwodnicy” Łazarza – ul. Jarochowskiego): kierowców bowiem nie ubyło – zatem więcej aut pojawiło się na równoległej ulicy Kasprzaka. I więcej ich też - w celu uniknięcia zakorkowanej Hetmańskiej – wjeżdża na ul. Chociszewskiego. Do tego ta sytuacja miała zbiec się z usunięciem zielonej strzałki przy skręcie w ul. Reymonta.

- Od Kasprzaka do Reymonta stoi ponad czterdzieści aut, na przejazd trzeba rezerwować od 30 minut – informują użytkownicy portalu. - To efekt uboczny zmian organizacji ruchu: Jarochowskiego stało się „wiejską” dróżką, za to Chociszewskiego jest teraz drugą Hetmańską.

I dodają - „tak źle to nie było nigdy, a mieszkam tutaj od 26 lat”.

Oto 7 grzechów głównych kierowców w Poznaniu w 2020 roku. Te...

Trzeci pas Hetmańskiej

- Chociszewskiego zamiast być spokojną lokalną ulicą, jest de facto „trzecim pasem Hetmańskiej” z silnym ruchem tranzytowym omijającym samochodową drugą ramę – mówi Andrzej Janowski, przewodniczący Rady Osiedla Św. Łazarz. - Jednak przyczyna nie tkwi w ulicy Głogowskiej: to inny kierunek jazdy. Ten problem nie pojawił się teraz, znany jest od dawna: otóż bardzo wielu kierowców zamiast kierować się ramą komunikacyjną i jechać ul. Hetmańską i dalej w prawo ul. Reymonta, wybiera inną drogę – skręca w prawo w ul. Kasprzaka i dalej w lewo, w ulicę nietranzytową, a lokalną – właśnie Chociszewskiego. Tam kierowcy ci chcą przyspieszyć i wjechać już w Reymonta, bez stania na Hetmańskiej. W efekcie mamy nadspodziewanie duże natężenie ruchu w jedną stronę i hałas – bo ulica jest wybrukowana.

To jeszcze nie wszystko: korki na ul. Hetmańskiej pociągają za sobą inne niebezpieczeństwo: kierowcy mocno przyspieszają na odcinku ul. Jarochowskiego, od ul. Hetmańskiej do ul. Chociszewskiego.

- Wkurzeni staniem w korku na Hetmańskiej kierowcy tak pędzą, skręcając na tym krótkim odcinku, że z dużym strachem dzieci do samochodu wkładam, bojąc się, że mi ktoś drzwi urwie - pisze jedna z użytkowniczek grupy łazarskiej.

Strzałki już nie ma, samochody stoją

Ulica Chociszewskiego wyprowadza ruch na ul. Reymonta. Na tym skrzyżowaniu obowiązywała zielona strzałka, pozwalająca warunkowo skręcić w prawo. Ale jakiś czas temu została zlikwidowana, bo kierowcy nagminnie lekceważyli pieszych przechodzących przez przejście i wymuszali na nich pierwszeństwo. Teraz ruch prowadzi tam sygnalizacja świetlna, co powoduje, że na krótkiej zmianie świateł dla ul. Chociszewskiego, wyjeżdża z niej mało samochodów i tworzą się korki w godzinach szczytu.

- Ta strzałka była kolizyjna wobec przejścia dla pieszych, z którego m.in. korzystały idące do szkoły dzieci: kierowcy po prostu dojeżdżając do skrzyżowania spoglądali tylko w lewo, w stronę nadjeżdżających samochodów i w ostatniej chwili, z piskiem opon hamowali tuż przed przejściem dla pieszych – opowiada Andrzej Janowski.

Do strzałki kierowcy jednak tęsknią. - Pewnym rozwiązaniem mogłaby okazać się zielona strzałka, ale połączona z obecnością progu spowalniającego w niedalekiej odległości od skrzyżowania, który zmuszałby do hamowania – podpowiadają mieszkańcy Łazarza. - Albo strzałka sterowana przez system, który rozpoznawałby prędkość nadjeżdżającego samochodu i jeśli ta byłaby duża, to wyłączałby strzałkę.

Rozwiązanie tej sytuacji jest takie – przywrócenie ulicy Chociszewskiego roli ulicy lokalnej, a nie nieformalnie – tranzytowej. Można to zrobić przez np. zmianę kierunku ruchu – i to wskazywały wcześniejsze projekty zmian organizacji ruchu, postulowane przez specjalistów z Politechniki Poznańskiej, a poddawane konsultacjom społecznym.

Wkrótce kolejne zmiany na ul. Święty Marcin. Będzie się dzia...

- Plany wskazywały tylko jeden kierunek ruchu, od Reymonta do Chociszewskiego, a nie w obie strony, jak jest teraz; kierowcy nie mogliby skracać drogi z pominięciem ul. Hetmańskiej – mówi Andrzej Janowski. - Miasto jednak nie chciało się na to zgodzić, obawiając jeszcze większego zakorkowania ul. Hetmańskiej.

W perspektywie jest jeszcze inne rozwiązanie, oparte właśnie o ul. Hetmańską. - W ramach projektu „Tramwaj na Kopernika” zostanie rozbudowane skrzyżowanie Hetmańskiej, Reymonta i Arciszewskiego o dodatkowy pas na Hetmańskiej do lewoskrętu. Wraz z udrożnieniem tego skrzyżowania, powinna zostać uniemożliwiona jazda tranzytem po Chociszewskiego – dodaje Andrzej Janowski.

Ulica bez przeszkód...

Są też plusy zmian w organizacji ruchu, które dotyczą ul. Chociszewskiego. Oto wprowadzenie Strefy Płatnego Parkowania – a na tej ulicy wykonawcy zdążyli wymalować oznaczenia i strefa obowiązuje – spowodowało, że można parkować wyłącznie w miejscach wyznaczonych poza pasem jezdni. Choć miejsc tych jest mniej w stosunku do poprzedniego układu: wyłączono bowiem przestrzenie położone zbyt blisko skrzyżowań lub przejść dla pieszych, a trzy miejsca parkingowe przeznaczono dla osób z niepełnosprawnościami - to jednocześnie zniknęła zmora tej ulicy - parkowanie na jezdni, i to w obu kierunkach...

...i bezpieczniejsza dla pieszych

Innym pozytywnym aspektem zmian jest zapewnienie pieszym większego bezpieczeństwa: wprowadzono ograniczenie prędkości do 30 km/godz., zawężono jezdnię przed przejściem dla pieszych, a za nim, już na ulicy Reymonta, zlikwidowano pas włączeniowy do ruchu w kierunku ronda Jana Nowaka - Jeziorańskiego, na którym to pasie stanęły separatory zmuszające kierowców do skrętu po większym łuku i osłaniające wchodzących na pasy pieszych. Tym samym poprawiono bezpieczeństwo pieszych wchodzących na przejście ul. Reymonta za ul. Chociszewskiego – są lepiej widoczni i sami mają większe pole widzenia.

Sprawdź też:

Będą zmiany zasad w noszeniu maseczek?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie