Urzędnicy miejscy znów bez podwyżek? Dotarliśmy do listu prezydenta Poznania, w którym tłumaczy się trudną sytuacją budżetową

Nicole Młodziejewska
Nicole Młodziejewska
We wrześniu pracownicy urzędu miasta wyszli na plac Kolegiacki, by walczyć o podwyżki: 700 zł brutto w tym roku i o kolejną od stycznia. Teraz okazuje się, że mogą ich nie dostać
We wrześniu pracownicy urzędu miasta wyszli na plac Kolegiacki, by walczyć o podwyżki: 700 zł brutto w tym roku i o kolejną od stycznia. Teraz okazuje się, że mogą ich nie dostać Robert Woźniak
Pracownicy urzędu miasta, którzy domagają się podwyżek mogą ich jednak nie dostać. Tak wynika z listu, jaki prezydent Poznania wystosował do urzędników. Powód? Trudna sytuacja budżetowa...

Dziennikarze „Głosu Wielkopolskiego” dotarli do listu, jaki prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak wystosował do pracowników urzędu miasta w sprawie podwyżek.

Przypomnijmy, że urzędnicy domagają się podwyżki wynagrodzenia zasadniczego w kwocie 700 zł brutto w tym roku i kolejnej podwyżki od stycznia. W tym celu we wrześniu protestowali pod urzędem miasta.

Czytaj też: Pracownicy Urzędu Miasta Poznania domagają się podwyżek. Zorganizowali pikietę. "Betonem się nie najem" [ZDJĘCIA]

Pracownicy Urzędu Miasta Poznania domagają się podwyżek

- Jest problem z podwyżkami każdego roku, ponieważ negocjacje płacowe kończą się często w okresie sierpnia-października, a nasze koszty życia rosną od stycznia - mówił wtedy jeden z manifestujących pracowników.

Tuż po manifestacji prezydent Jaśkowiak deklarował, że będzie „robił wszystko, by znaleźć kompromisowe wyjście z tej trudnej sytuacji”.

Z naszych informacji wynika, że wynagrodzenia urzędników rzeczywiście nie są zadowalające - specjalista w urzędzie miasta zarabia 3551 zł brutto, co w przeliczeniu na netto daje 2750 zł.

Podwyżek dla urzędników nie będzie. Nie w obecnej sytuacji budżetowej

Teraz jednak, jak wynika z listu do którego dotarli nasi dziennikarze, podwyżek dla urzędników nie będzie.

- Postulatom, które zostały wyrażone w formie listu otwartego, trudno odmówić w części racji. Mimo to nie jest możliwe ich spełnienie w obecnej sytuacji budżetowej - pisze w liście do pracowników Jacek Jaśkowiak.

I wylicza: - Tylko dla pracowników urzędu miasta koszt podwyżki 700 zł od I do XII br. to kwota ponad 19 mln zł, koszt kwoty wskazanej jako naprawcza podwyżka wynagrodzenia zasadniczego za 2021 r. i jednorazowej kwoty 2400 zł to kolejne 5,3 mln zł. Z kolei ryzykowną decyzją, przy nieprzewidywalności przyszłych dochodów własnych miasta, byłoby wprowadzenie wskaźnika procentowego działającego waloryzująco i uzależniającego wynagrodzenia pracownicze od średniej pensji krajowej czy wskaźnika inflacji.

Prezydent w trzystronicowym liście do pracowników szczegółowo wyjaśnia rzekome powody „obecnej sytuacji budżetowej” urzędu miasta, która uniemożliwia podwyżki dla pracowników. Powołuje się on m.in. na reformy w zakresie podatków, które, jak pisze, „pozbawiły Poznań w 2023 r. spodziewanych wpływów w wysokości 642 mln zł”. Mówi również o wydatkach, takich jak transport zbiorowy, dopłata do oświaty czy polityka społeczna, które pokrywane są z dochodów własnych miasta. Jak podkreśla stanowią one 63 proc. dochodów własnych samorządu. Ponadto prezydent porusza też kwestie inwestycji, które już rozpoczęto w mieście.

- Nie możemy z nich na tym etapie zrezygnować, ponieważ wiązałoby się to z wysokimi karami umownymi dla miasta - pisze w liście Jaśkowiak. - Miasto nie ma prawa zaciągać kredytów na wydatki bieżące, z których finansowane są wynagrodzenia. Każda podwyżka wynagrodzeń to wydatek, który pociąga za sobą stałe skutki w roku budżetowy i w latach kolejnych. Dlatego pokrycia w budżecie podwyżek możemy szukać tylko w ramach zwiększenia dochodów własnych, które nie w pełni samodzielnie miasto może kształtować albo ograniczając wydatki własne.

Obserwuj nas także na Google News

Mimo że z listu jasno wynika, że urzędnicy nie mogą liczyć na wzrost wynagrodzeń, postanowiliśmy oficjalnie zapytać o to przedstawicieli miasta. Niestety, do czasu publikacji tego artykułu nie uzyskaliśmy w tej kwestii odpowiedzi.

Jak natomiast przekazali nam przedstawiciele strony związkowej, NSZZ Solidarność i OPZZ jeszcze w grudniu mają odbyć rozmowy w sprawie podwyżek w 2023 roku.

Jesteś świadkiem ciekawego wydarzenia? Skontaktuj się z nami! Wyślij informację, zdjęcia lub film na adres: [email protected]

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

kup najtaniej

Apple

Apple iPhone 12 128GB Zielony Green

3 299,00 zł

kup najtaniej

Xiaomi

Xiaomi 12 5G 8/128GB Szary

2 499,00 zł

kup najtaniej

Apple

Apple iPhone 13 Pro Max 128GB Mocny Grafit

5 569,00 zł

kup najtaniej

Apple

Apple iPhone 13 Mini 128GB Alpejska zieleń

3 295,00 zł

kup najtaniej

Motorola

Motorola G62 4/128GB Szary

895,00 zł

kup najtaniej

realme

Realme GT Neo 2 12/256GB Zielony

1 699,00 zł
Materiały promocyjne partnera

Nocna bitwa nad Dnieprem. Batalion Terror stoczył bój z Rosjanami

Materiał oryginalny: Urzędnicy miejscy znów bez podwyżek? Dotarliśmy do listu prezydenta Poznania, w którym tłumaczy się trudną sytuacją budżetową - Głos Wielkopolski

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na poznan.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie