WYPADEK - Mężczyzna wpadł do komory żwirowej: nie przeżył

Paulina Jęczmionka
M. Zakrzewski
Pracownik betoniarni w Wysogotowie koło Poznania zginął podczas prac remontowych. 32-letni mężczyzna spadł z wysokości 10 metrów do silosu ze żwirem. Mimo podjętej natychmiast akcji ratunkowej, mężczyzna nie przeżył upadku.

Pracownik betoniarni zajmował się renowacją silosu przeznaczonego na żwir i kruszywo. Tragiczny wypadek zdarzył się około godziny 9:30, kiedy mężczyzna wychodził już na zewnątrz. - Kończył właśnie prace remontowe - mówi Michał Kucierski, rzecznik poznańskiej straży pożarnej. - Kiedy wychodził z silosu, najprawdopodobniej chwycił się elementu, który pod jego ciężarem się urwał.

32-latek spadł z wysokości 10 metrów do wnętrza silosu, który składa się z kilku komór i licznych, wystających elementów. Prawdopodobnie kilkakrotnie o nie uderzył.

Natychmiast po otrzymaniu zgłoszenia na miejsce wypadku przybyła poznańska straż pożarna. Do betoniarni przyjechały cztery jednostki, w tym grupa ratownictwa wysokościowego. Na miejscu okazało się, że potrzebna jest natychmiastowa pomoc. Ratownicy nie czekali więc na przybycie pogotowia. - Strażacy po wejściu do wnętrza silosu i rozpoznaniu sytuacji, stwierdzili, że uwięziony mężczyzna ma bardzo poważne obrażenia - tłumaczy Michał Kucierski. - Dlatego reanimację rozpoczęto jeszcze w środku komory.

Później do straży pożarnej dołączyli ratownicy pogotowia i policja. Jednak mimo prowadzonej przez ponad pół godziny reanimacji, 32-letniego mężczyzny nie udało się uratować.

Do akcji włączyła się także grupa strażaków pracujących na wysokościach. Okazało się bowiem, że ciało zmarłego mężczyzny można wyjąć tylko za pomocą technik alpinistycznych. Akcja reanimacyjna i wyciąganie zwłok zajęło około półtorej godziny. Potem do wysogotowskiej betoniarni przyjechał prokurator oraz inspekcja pracy. Postępowanie dochodzeniowe trwało kilka godzin. Działania straży pożarnej zakończyły się całkowicie dopiero przed godziną 16.00.

Przez cały czas trwania akcji i badania miejsca zdarzenia na teren zakładu nie wpuszczano nikogo z zewnątrz. Mimo próśb, nie udało nam się porozmawiać ani z kierownikiem betoniarni, ani z jej pracownikami. Nie wiadomo także czy podczas tragicznego zdarzenia obecni byli świadkowie i czy sam obiekt był odpowiednio zabezpieczony.

Dokładne okoliczności tragicznego wypadku ustalał prokurator. Na razie nie są znane szczegóły przeprowadzonego dochodzenia. Miejsce zdarzenia zostało już odpowiednio zabezpieczone.

Flesz - posypały się mandaty, czy też popełniasz ten błąd?

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3