Długie łodzie z groźnymi smoczymi łbami, sternik, dobosz i szeregi wioślarzy - na szczęście to nie był najazd Wikingów na Maltę. To najmłodsi poznańscy wioślarze ścigali się w smoczych łodziach.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
I nie była to tylko zabawa, lecz całkiem poważne zawody - Mistrzostwa Szkół Podstawowych w Smoczych Łodziach "Dragony 2009" zorganizowane przez Klub Sportowy Warta Poznań. Odbywały się pierwszy raz po to, by w tak widowiskowy sposób i poprzez zabawę popularyzować kajakarstwo wśród najmłodszych poznaniaków. Bo w zawodach startowali uczniowie klas od 4 do 6 poznańskich szkół podstawowych (dzieci z rocznika  98-96).

Mieszane załogi (w każdej musiały być przynajmniej 4 dziewczynki!) startowały w łodziach dziesięcioosobowych ze sternikiem i bębniarzem, który nadawał uderzeniami w ogromny bęben rytm wiosłowania.

Do przebycia mieli dystans 200 metrów, co nie wydaje się zbyt dużą odległością, ale nad Maltą wiał w niedzielę bardzo silny wiatr, co przysporzyło młodym wioślarzom sporo kłopotów. Zawodnicy wysiadali z łodzi zupełnie mokrzy od bryzgów fal, zimny prysznic trafił także niejednego kibica, jeśli był na tyle nieostrożny, by podejść zbyt blisko brzegu...

Trybuny były pełne gorąco dopingujących widzów - i nic dziwnego, jako że zawodom towarzyszył konkurs z nagrodami na szkołę najlepiej dopingującą swoich zawodników. Chętni mogli też spróbować swoich sił na trenażerach kajakowych pod pilnym okiem trenerów i instruktorów kajakarstwa.



Wiadomości Poznań, Wydarzenia Poznań

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!