Możemy zapierać się, że nie wierzymy w przesądy i po cichu się z nich śmiać. Ale może warto poznać kilka przedmaturalnych przesądów? Nie zaszkodzą, a mogą pomóc poczuć się pewniej.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Pierwszym i najbardziej chyba znanym zwyczajem przedmaturalnym jest ten dotyczący włosów. Według niego już od studniówki nie można ich ścinać, bo wraz z ich utratą stracimy wiedzę znajdująca się w naszej głowie. Według innej, bardziej surowej wersji, włosów nie powinniśmy ścinać przez całą klasę maturalną, bo to właśnie we włosach znajduje się ludzka mądrość i inteligencja.

Kolejny zwyczaj to czerwona bielizna. Według symboliki kolorów czerwień najsilniej stymuluje ludzką psychikę, jest ona także barwą życia, władzy i uczuć. Czerwień symbolizuje silną osobowość, dodaje pewności siebie, wzmacnia wolę i odwagę oraz co może przydać się szczególnie na maturze, pomaga pokonać trudności.

Zwyczajem stało się już zakładanie czerwonych majtek na studniówkę, można jednak odpowiednio wykorzystać je również na maturze. Jak? Wystarczy założyć je na egzamin dojrzałości...odwrócone na lewą stronę. Od jakiegoś czasu płeć piękna nieco "modernizuje" ten przesąd zakładając na maturę czerwone podwiązki. Wersja przesądu dla mężczyzn mówi, że najlepiej na maturę udać się w garniturze ze studniówki.

Co jeszcze? Po pierwsze, w dzień matury trzeba wstać prawą nogą, chociażby miało się to wiązać z przemeblowaniem pokoju. Po drugie, warto ugryźć się w język i mimo że wiele osób będzie tego dnia życzyć "powodzenia" - nie wolno za nie podziękować. I po trzecie: w dniu matury trzeba mieć koniecznie przedmiot, który się dostało lub pożyczyło od życzliwej wam osoby. Lepiej jednak zrezygnować z tradycyjnej maskotki, gdyż wnoszenie czegokolwiek na salę egzaminacyjną jest zabronione.

Niektórzy maturzyści praktykują także dosyć niewygodny zwyczaj spania przed maturą na...książkach. Według niego wiedza w nich zawarta magicznie przeniknie wprost do naszej głowy. Następnym sposobem jest wymienienie się długopisem z najlepszym w szkole uczniem. Podobnie jak w książkach wiedza znajduje się także w... długopisie. Jeśli mamy zwierzaka, przed wyjściem z domu obowiązkowo powinniśmy pogłaskać go trzy razy pod włos.
Nie należy także pod żadnym pozorem zapomnieć tego dnia zegarka!

Już idąc na egzamin warto także pamiętać o kilku rzeczach. Przede wszystkim unikać czarnego kota albo zakonnicy. Jeśli jednak zdarzy się takie spotkanie pecha można odwrócić spluwając trzy razy przez lewę ramię.

- Ludzie potrzebują takich przesądów - mówi psycholog Aleksandra Brychcy z Zespołu Gabinetów Psychologicznych i Psychoterapeutycznych w Poznaniu. - Wynika to z potrzeby sprawowania przez nas kontroli nad własnym życiem. Różne sytuacje zewnętrzne mogą powodować, że czujemy się, jakbyśmy nie mieli na nie wpływu. Uleganie przesądom może w pewnym stopniu chronić nas przed odpowiedzialnością. Myślę jednak, że pełnią one pozytywną rolę. Przecież jeśli złapiemy się za guzik widząc kominiarza, to jedyne, co może nam się stać to to, że poprawi nam się humor - wyjaśnia pani doktor.




Wiadomości Poznań, Wydarzenia Poznań

Komentarze (2)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Majka

mam tylko nadzieję, że tę czerwoną bieliznę. od czasów studiówki można było uprać, bo jeśli okaże się, że kolejny przesąd tego zabrania, to współczuję komisji egzaminacyjnej