Mieszkańcy Kamionek  żądają zamiany  linii napowietrznej na podziemną Mieszkańcy Kamionek  żądają zamiany  linii napowietrznej na podziemną

Mieszkańcy Kamionek żądają zamiany linii napowietrznej na podziemną (© Sławomir Seidler)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Zmiany przebiegu linii energetycznej, albo przynajmniej zamiany magistrali napowietrznej na podziemną, domagają się mieszkańcy gminy Kórnik, których wczoraj odwiedził reporter „Patrol Głosu Wielkopolskiego”.

Ostatnie dni przyniosły przełom w historii budowy linii energetycznej na terenie podpoznańskiej gminy Kórnik. Okazało się, że Polskie Sieci Elektroenergetyczne nie mają pozwolenia na użytkowanie zbudowanej ogromnym nakładem magistrali energetycznej. Pozwolenie zaś utraciły po tym, jak wojewódzki inspektor nadzoru budowlanego podtrzymał decyzję powiatowego inspektora zakazującą przesyłu energii elektrycznej tą linią.

– Powodem takiej decyzji jest to, że Naczelny Sąd Administracyjny uchylił decyzję o pozwoleniu na budowę – mówi Jerzy Witczak, wielkopolski wojewódzki inspektor nadzoru budowlanego.

Właściciele domów, w pobliżu których przebiega już zbudowana napowietrzna linia najwyższych napięć, zapowiadają, że złożą skargę od decyzji lokalizacyjnej do NSA w Warszawie. Wcześniej złożyli już protest do Komisji Europejskiej.

– W całej Europie odchodzi się od budowy linii napowietrznych, jeśli miałaby przebiegać w bezpośrednim sąsiedztwie domów. Wydawało nam się, że żyjemy w Europie, ale chyba tak nie jest – mówią.

Zgromadzeni w Kamionkach twierdzą też, że PSE nie ma racji. W pozwie do sądu przeciwko gminie Kórnik władze tej firmy stwierdziły, jakoby nabywcy działek mieli możliwość uzyskania informacji o planowanej budowie linii energetycznej.

– Planowanie takiej inwestycji może być oparte o studium, miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego lub decyzję o warunkach zabudowy. Tymczasem żaden z tych dokumentów do roku 2003 nie przewidywał takiej inwestycji. Natomiast później plan mówił jedynie o modernizacji. Widzieliśmy słupy, ale znając ogólnoświatowe tendencje, mieliśmy prawo sądzić, że ewentualna modernizacja linii będzie prowadzona w bardziej ekologicznym kierunku – mówi Damian Zawieja ze Stowarzyszenia Lasem 1000.

Protestujący zastanawiają się też czy wojewoda, zgadzając się na dzielenie tego rodzaju inwestycji na odcinki, nie łamie prawa. Przepisy mówią bowiem, że w przypadku inwestycji liniowych pozwolenie należy uzyskiwać dla całej linii, a nie jej fragmentów. W Kamionkach, w odległości 400 metrów od linii energetycznej znajdują się 452 zamieszkałe domy. Ich mieszkańcy gotowi są wyrazić zgodę na czasowe użytkowanie obecnie istniejącej linii, ale pod warunkiem, że inwestor (PSE) zobliguje się do zamiany linii napowietrznej na podziemną lub zmieni jej lokalizację.

– Nic by się nie stało, gdyby linia biegła daleko od osiedla, na przykład na terenach należących do Agencji Nieruchomości Rolnej oraz Lasów Państwowych. Mówiliśmy to wojewodzie, ale usłyszeliśmy, że inwestor o taką lokalizację nie zabiegał – mówi Paweł Haberlad z Kamionek.

Protestujący czekają teraz na ogłoszenie wyniku postępowania odwoławczego od decyzji środowiskowej. Sądzą, że też będzie niekorzystna dla PSE. Zwykle procedura trwa kilka tygodni, a w tym przypadku wkrótce minie rok od rozpoczęcia postępowania.

Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska pewnie uchyli decyzję środowiskową, bo jest ona sprzeczna z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego.
Zdaniem wojewody Piotra Florka decyzje nadzoru budowlanego nie dotyczą odcinka, dla którego na podstawie specustawy o Euro 2012 wydał pozwolenie na budowę, lecz fragmentu realizowanego na podstawie pozwolenia wydanego przez starostę poznańskiego w roku 2005. Wojewoda podtrzymuje swoją opinię o istotnym znaczeniu inwestycji dla bezpieczeństwa energetycznego regionu.

Wiadomości Poznań, Wydarzenia Poznań

Komentarze (6)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

I. (gość)

tak tak- była ta linia- gdy budowałam dom- niestety miała ona wtedy 140 metrów wysokości i strasznie hałasowała. Na szczęście PSE - ZMODERNIZOWAŁO SŁUPY - w efekcie mam nad moim pieknym domem - ładniejsze - nowsze- oświetlone jak jasny ... słupy- 70 metrowe. Jstem dozgonnie wdzięczna PSe za ta modernizację i wychwalam pod niebiosa gospodarnego wojewode, ze tak sprytnie zadbał o prąd w naszym regionie i o przeswietne Euro 2012. jestem teraz szczęśliwa kobieta. Martwia mnie jedynie moje dzieci, które nie chcą bawic sie w ogrodzie i patrzec na tak nowoczesne i bezpieczne słupy. Nie wierze w poltki o białaczce i innych nowotworach- przeciez to niemozliwe , by PSE chciało nam zaszkodzic, by wojewoda maczał palce w takim zagrożeniu zycia. Jestem - nawiasem mówiąc - pocieszana cyklicznie co miesiąc bezpłatnym czerpaniem energii. Niec obchodza mnie żadne rachunki za pra , bo PSE zadbało o mieszkańców kamionek w tak hojny sposób. Wdzieczna tez jestem wlodarzom z Kórnika, bo zwolnił mnie z opłat podatkowych za nieruchomość i wojewodzie , za obietnice finansowania ewentualnych kosztów mojego leczenia. Naprawde - nie mam juz zadnych zmartwień. Zreszta PSE i wojewoda - rozwiążą każdy problem- GDY TYLKO SIE POJAWI... Wierze w to odkąd zaczęłam obserwoac budowę lini POparta prawem, sprawiedliwością , obywatelską uczciwością i wszystkim innym co - piękne w tym kraju. Teraz żyję na Ziemii Obiecanej - którą podarowała mi PSE . Jeszcze dzis puszcze sms - łącząc się z antena Radia maryja - w intencji kolejnych inwestycji PSE, by na Boga dokończyli tą maleńką modernizację słupów. Kupiłam tez wiele sadzonek bluszczu, by wychodowac na ich rurach- najdłuższy w świecie okaz. Marzy mi się rekord Ginesa - a wszystko to dzięki PSE.

Iwona (gość)

jest jednym z wysokich słupów PSE. Jest Ojcem Chryestnzm nielegalnzch pseudoeuroinwestzcji PSE i skorumpowanzm urydnikiem, ktoremu w dobrej wierze powierzono Urzad Wojewodzki . Niestety dobra wiara w jego kompetencje , uczciwosc i szacunek dla Wielkopolan zostala wykorzystana do partyjnych przekretow. Inaczej o nim myśleć nie potrafię ...

zet (gość)

"rób to... w interesie partii..." Czyli, gdy wojewoda zrobi nam dobrze, on i jego partia będą cacy, gdy zrobi nam "kuku" będą "be" i nie liczcie na nasze głosy! Zenujące! Problem mieszkańców gminy trzeba rozwiązać, trzeba ukrócić "sobiepaństwo" PSE, które czują się pewnie - jak każdy monopolista! Ale takie argumenty, to strzał w stopę....

Kamil (gość)

Nikt nie kwestionuje, że ta linia może być ważna dla PSE, jednak sposób jej realizacji jest nie do przyjęcia dla mieszkańców. Ponieważ inwestor PSE nie miał zamiaru porozumieć się z mieszkańcami, ci nie mieli innego wyjścia jak tylko zablokować tą szkodliwą z ekologicznego punktu widzenia inwestycję. Może to zmusi inwestora do podjęcia rzeczowych rozmów o przyszłości i uwzględnienia interesu lokalnych społeczności. Podobne problemy PSE-Operator ma w innych rejonach kraju i wiele osób obserwuje ten konflikt.

mieszkaniec (gość)

Panie wojewodo, pańskie pozwolenie wg dec lokalizacyjnej EURO 2012 czeka w kolejce u ministra środowiska, który już 250 dni rozpatruje odwołania mieszkańców, do gwiazdki dostanie Pan unieważnienie na swoją decyzje, będzie co świętować.

kamionka (gość)

że powinien reprezentować mieszkańców a nie pokrętne interesy inwestora? głosowałam zawsze na po ale po tych wszystkich naciąganych decyzjach nie wierzę już w dobre intencje tej partii. jeśli nie zaczną słuchać swoich wyborców - zostaną na lodzie, jak niegdyś SLD, które teraz wyciera dno. wojewodo - reprezentujesz rząd w wielkopolsce, rób to zgodnie z własnym sumieniem i interesem partii a nie z myślą o emeryturze w stukturach pse! do naprawdę dobra rada.