Inny wystrój wnętrza, inna muzyka, a przede wszystkim zupełnie inna kuchnia - Pizza Hut postanowiła się diametralnie zmienić pod gust polskiego klienta. Czy to znaczy, że już tam nie kupimy ulubionej pizzy? Na szczęście nie, ale...

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Pizza oczywiście będzie nadal, ale z rozpoznaniem samego lokalu klienci mogą mieć poważne problemy. Zmienił się wystrój wnętrza, meble i oświetlenie - a nawet muzyka!

- Jest tu oświetlenie dynamiczne, to znaczy takie, które dostosowuje się do natężenia światła na zewnątrz - tłumaczy Izabela Winsztal – Brand Manager Pizza Hut. - Dzięki temu klienci ani nie będą oślepiani, gdy na dworze będzie mniej światła, ani nie będą mieć wrażenia, że jest zbyt ciemno, gdy wejdą tu w słoneczny dzień.

Meble zmieniły kształt na bardziej miękki, okrągły i przyjazny, specjalnie też została przygotowana muzyka, jako że restauracje zamierzają oddziaływać na wszystkie zmysły klientów. Teraz rano klienci będą mogli słuchać muzyki bardziej energetycznej, żeby się obudzić, a wieczorem będą dominowały utwory wyciszające i kojące do muzyki poważnej włącznie. To już lokal nie dla bardzo młodych ludzi, ale dla ich nieco starszych kolegów z dużo wyższymi wymaganiami kulinarnymi.

Ważny będzie też zapach, który według nowej koncepcji będzie pochodził od bukietów świeżych kwiatów ozdabiających restauracje, no i dodatkowe elementy wystroju wnętrza, takie jak dekoracje świąteczne czy okazjonalne, które specjalnie dla Pizza Hut zaprojektowała Daria Burlińska.

Zmienia się także to, co najważniejsze - czyli kuchnia, która też przysrtosowuje się do wymagań polksiego klienta. Dlatego do dań tradycyjnie kojarzących się z Pizzą Hut na całym świecie, czyli pizzą i barem sałatkowym doszły dania inspirowane kuchnią śródziemnomorską, których pomysłodawczynią jest Magdalena Michalska.

Kilku z nich, między innymi pizzy w nowych smakach, mogli spróbować dziennikarze we wtorkowe południe na uroczystym otwarciu Pizza Hut w nowej szacie w Galerii Malta. A smakowite tagliatelle z łososiem bałtyckim i warzywami w sosie holenderskim przygotował na żywo i podał mistrz kuchni Robert Stelmaszyk. On też zaserwował jeden z nowych deserów, które zajmują ważne miejsce w nowym menu: wiśnie na gorąco z kulką lodów waniliowych.



Wiadomości Poznań, Wydarzenia Poznań

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!